Lokalna Organizacja Turystyczna „Jantarowe Wybrzeże” w Stegnie chce z ujścia Wisły zrobić unikatową atrakcję

Z Królową polskich rzek na podbój rynku

Po rozbudowie port rybacki w Mikoszewie mógłby być przystanią dla jednostek turystycznych z Trójmiasta / fot.: Kazimierz Netka

Znaleźć się na styku Wisły i Bałtyku - pragnąłby chyba każdy. Nie każdy zaś zdaje sobie sprawę, że łatwo owo marzenie spełnić. Tę lukę informacyjną pragnie wypełnić Lokalna Organizacja Turystyczna „Jantarowe Wybrzeże” w Stegnie, jednocześnie przygotowując różne udogodnienia dla osób chcących to unikatowe połączenie rzeki oraz morza odwiedzać.

Ujście Wisły - jedyne takie miejsce w Polsce, bo tu styka się królowa naszych rzek z Bałtykiem. Wydawać by się mogło, że przyciągnięcie w ten rejon turystów to żadna trudność. Tymczasem - obszar ów jest niemal jak... ugór - niezagospodarowany turystycznie. Pojawiają się jednak propozycje ożywienia ujścia Wisły - z pełnym poszanowaniem praw tamtejszej przyrody.

Zgłasza je Bogdan Donke, wiceprezes Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej „Jantarowe Wybrzeże” w gminie Stegna (władającej ujściem Wisły), człowiek który zna się na promocji, tworzeniu produktów dla wczasowiczów. Zwany profesorem turystyki.

Od raz na wstępie, trzeba wyjaśnić o które ujście Wisły chodzi. Jest ich bowiem kilka i to już jest turystyczną atrakcją.

Styk rzeki z morzem mogliby w Internecie oglądać wszyscy

- Znam opracowania naukowe, z których wynika, że na Żuławach znajduje się więcej zabytków kultury materialnej niż na Podhalu - mówi prezes Bogdan Donke. - Rzeki w delcie Wisły były szlakami handlowymi, na przykład Wisła, Szkarpawa, Wisła Królewiecka. Badania archeologiczne prowadzone w rejonie miejscowości Niedźwiedziówka w powiecie Nowy Dwór Gdański przez prof. Ryszarda Mazurowskiego z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego  wykazują, że działało tam w starożytności około 5 tysięcy warsztatów bursztynniczych. Wsie Drewnica i Żuławki to skarbnice dziedzictwa kulturowego. Są tam domy podcieniowe, wiatraki. Śluza w Przegalinie ma istotny związek z powstaniem Przekopu Wisły - jej obecnego ujścia prosto do Zatoki Gdańskiej. To ujście jest unikatem na skalę kraju.  Po powstaniu Przekopu (w marcu 1895 roku) skończyło się podtapianie Gdańska wskutek powodzi na Żuławach, bo rzeka przestała się wylewać ze swego koryta. To unikatowe dzieło inżynierskie. Zaowocowało powstaniem dwóch rezerwatów, nowych wysp na Bałtyku, ale też utrudnieniami w żegludze. To wszystko trzeba brać pod uwagę, chcąc przybliżyć ten styk rzeki z morzem wczasowiczom, wycieczkowiczom.

Przede wszystkim - nienaruszone muszą pozostać rezerwaty. Dlatego, prezes Bogdan Donke proponuje jak najszybszy powrót do pomysłu zbudowania w rejonie ujścia rzeki, wieży obserwacyjnej, umożliwiającej bezkolizyjny wgląd w te skarbnice natury.

- Na wzniesieniu wysokości 33 metrów - mówi prezes, pokazując to miejsce na mapie. - Na tej wieży widokowej mogłaby zostać zamontowana kamera i obraz ujścia Wisły mogliby obserwować w Internecie wszyscy. Takie plany już od dawna ma gmina Stegna, na terenie której znajduje się ujście.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit