Pomysły GCB na zagraniczną promocję pomorskich walorów turystyki biznesowej

Trójmiasto umacnia się na rynku kongresów i konferencji

Od lewej Maciej Lisicki, wiceprezydent Gdańska; Anna Górska, prezes Gdańskiej Organizacji Turystycznej; Marta Chełkowska, dyrektor Departamentu Turystyki UMWP, prezes Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej; Wojciech Kreft, dyrektor Biura PROT/ fot.: Kazimierz Netka

Pięć lat istnienia obchodzi Gdańsk Convention Bureau - Gdańskie Biuro Kongresów i Konferencji. Swe doświadczenia i dokonania pracownicy GCB przedstawili podczas jubileuszowego spotkania, poświęconego zarazem programowi Ambasadorów Kongresów Polskich.

Gdańsk Convention Bureau zostało powołane w 2005 roku jako miejskie biuro kongresów reprezentujące usługodawców z gałęzi przemysłu turystycznego, takich jak: hotele, biura podróży, restauracje, firmy zajmujące się obsługą techniczną konferencji, firmy transportowe, tłumacze itp. Misją GCB jest promocja Gdańska i regionu oraz podejmowanie  wszelkich działań, które sprawią, że miasto zostanie zauważone przez potencjalnych organizatorów konferencji.

- Gdańsk Convention Bureau zajmuje się obsługą turystycznego biznesu - mówił Maciej Lisicki, zastępca prezydenta Gdańska, przewodniczący Rady Programowej Gdańskiej Organizacji Turystycznej. - Dba o to, by do miasta przybywali goście także po sezonie wakacyjnym. Wypełnia hotele wtedy, gdy zwykli turyści już zakończyli urlopy i wrócili do pracy.

Nie tylko dla Gdańska

- Jesteśmy gdańskim biurem, ale pracujemy na rzecz całego województwa pomorskiego - podkreślała Anna Górska, prezes Zarządu Gdańskiej Organizacji Turystycznej, przy której istnieje Gdańsk Convention Bureau. - Naszym celem strategicznym jest utrzymanie Trójmiasta i całego regionu w czołówce polskich destynacji konferencyjnych. Misją GCB jest budowane wizerunku miasta i regionu jako miejsca atrakcyjnego dla organizacji wszelkiego rodzaju spotkań i wydarzeń biznesowych.

Destynacji, czyli kierunków, miejsc, do których na kongresy, sympozja i inne spotkana, chętnie przybywają ludzie z różnych stron świata. A warto o tych ludzi zabiegać, bowiem zostawiają dużo pieniędzy. Można na nich nieźle zarobić, i to wtedy, gdy już tradycyjny, letni okres wypoczynkowy się skończył.

Prawie 760 dolarów, w ciągu niespełna 4 dni pobytu - tyle wydaje uczestnik kongresu lub konferencji. Jest to kilkakrotnie więcej, niż zostawia w tym samym czasie zwykły urlopowicz. Dlatego, na świecie coraz bardziej rozwija się przemysł spotkań, bazujący oczywiście na turystycznych atrakcjach. Pomorskie też może mieć duże korzyści ze spotkań np. biznesmenów. Pod warunkiem jednak, że skutecznie będzie zachęcało cudzoziemców, by u nas chcieli organizować swe obrady.

- Te zabiegi nie są łatwe, bo konkurencja rośnie w siłę. Rywalami Gdańska i Pomorskiego są inne duże polskie miasta, ale też np. Berlin, Kopenhaga, Paryż, Londyn, Wiedeń, a nawet San Francisco - mówił profesor Rob Davidson z Uniwersytetu Westminster w Londynie, podczas obchodów 5-lecia działalności Gdańskiego Biura Kongresów i Konferencji.

Katalog stu obiektów

- Przemysł spotkań dopiero się rozwija - uzasadniała Anna Górska, prezes GOT, przy której funkcjonuje GCB. - Według danych ICCA Statistics Report,  w 2009 roku w kongresach i konferencjach na całym świecie uczestniczyło około 5,2 mln osób. Przeciętne wydatki uczestnika, podczas jednego spotkania, trwającego średnio 3,8 dnia, wynoszą 759 dolarów.

GCB zostało powołane po to, by za granicą promować nasze atrakcje kongresowe. Zachęca też sławnych ludzi do pełnienia honorowych funkcji ambasadorów kongresów w Polsce. W tym gremium, liczącym w całym kraju około 70 osób, Pomorskie ma kilkunastu reprezentantów wraz z byłym prezydentem RP Lechem Wałęsą i zagranicznym gościem prof. Robem Davidsonem z Londynu. GCB wydało też katalog obiektów (około 100), w których są najlepsze warunki do urządzania sympozjów. Służy też radą i pomocą wszystkim, którzy chcą kongres, konferencję czy inne tego rodzaju narady i dyskusje przygotować.

A co GCB zrobiło przez 5 lat, by zaznaczyć swą obecność na arenie międzynarodowej? Bo przecież chodzi głównie o przyciąganie międzynarodowych kongresów do Polski.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit