DOT

Nowy burmistrz, nowe spojrzenie na promocję

Od lewej. Szef promocji Dusznik-Zdroju, dyrektor Muzeum Papiernictwa, burmistrz Dusznik-Zdroju, dyrektor biura Zarządu DOT

Nowe w Dusznikach-Zdroju. Kurort, w którym kurował się Chopin i którego administracyjną częścią jest miedzy innymi Zieleniec – znana stacja sportów zimowych. Nowe przyszło po wyborach samorządowych wraz z nowym burmistrzem. Jest nim Piotr Lewandowski, młody, bywały w świecie. Przyniósł do magistratu świeże spojrzenie na promocję. Rajmund Papiernik, dyrektor biura zarządu Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej, zadeklarował, że wesprze działania Dusznik-Zdroju.

Bo cel jest wspólny, chodzi o to, by zapełnić miejsca w hotelach, na szlakach i wielu innych miejscach, których byt zapewniają turyści. Nie chodzi tylko o turystów z zewnątrz, ale i o Dolnoślązaków, których niełatwo wyciągnąć często sprzed telewizora. Temu służyć mają między innymi wycieczki, które pod patronatem DOT zamierza organizować biuro „Jagienka" z Wrocławia, specjalizujące się w turystce kulturowej i obsłudze osób niepełnosprawnych – dysponuje dostosowanym dla nich autobusem. Dr Maciej Szymczyk, dyrektor Muzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju, który uczestniczył w spotkaniu burmistrza Dusznik-Zdroju z dyrektorem Papiernikiem, od razu zaczął zabiegać, żeby na trasie tych wycieczek znalazło się Muzeum Papiernictwa. Należy ono do DOT, dyr. Szymczyk dał się tutaj poznać jako bardzo skuteczny menedżer – doprowadził ostatnio do tego, że kierowana przez niego placówka otrzymała środki z tak zwanego funduszu norweskiego na kontynuację remontów. Tylko dwie instytucje dostały takie pieniądze, a zabiegało bardzo wielu, bo to duże kwoty. Doceniono znaczenie dusznickiego młyna papierniczego dla kultury światowej.

Niestety, Muzeum Papiernictwa to w Dusznikach-Zdroju marketingowy wyjątek. Miejscowe młyny promocyjne bardzo spowolniły ostatnio pracę, choć turystyka jest głównym przemysłem tego miasta. Mimo to, informację turystyczną zmarginalizowano, na promocje wydawano tyle, co kot napłakał, bo władze miasta uznały, że Duszniki same się marketingowo obronią. Tymczasem zaczęły oddawać pole wielu innym miejscowościom na Dolnym Śląsku, które postawiły na turystkę. Obecny burmistrz z mety wzmocnił działania promocyjne, odpowiedzialnej za nie osobie dał samodzielność, utworzył zespół – dotychczas była... sama. Może będzie znów, jak za czasów Beaty Piskorskiej, której wystarczyło dwa słowa, żeby oceniła projekt i doprowadziła do jego realizacji, jeśli uznała, że jest tego warty. Choć bywało, że nie było jej łatwo przekonać władz do niektórych rzeczy, jeśli wiązało się to z wydatkami. Ale była konsekwentna i były efekty. Tak powstała między innymi książka mojego autorstwa „Duszniki Zdrój, jakich nie znacie", napisana w formie przewodnika historycznego. Jest cały czas wznawiana.

Obecne władze mają zamiar wzmocnić się marketingowo marką, jaką jest Chopin – ma tutaj pomnik i festiwal, był na leczeniu, którego skutki bardzo chwalił. Ale władze miasta stawiają też na sporty zimowe. Jamrozowa Polana promowana jest jako Centrum Polskiego Biathlonu. Ponadto burmistrz ma doskonałe kontakty biznesowe i zamierza z nich korzystać na pożytek Dusznik-Zdroju. Na marzec br. zaplanowano tutaj Kongres Młodego Samorządu, na który zjadą wójtowie, burmistrzowie i prezydenci z peselem podobnym, jak burmistrz Dusznik-Zdroju.

DOT konsoliduje ostatnio portale zajmujące się turystyką i promocją turystyki na Dolnym Śląsku. Dziennie odwiedza je około 10 tys. osób. Ich łamy są dla Duszni-Zdroju otwarte – zapewnił burmistrza Dusznik-Zdroju dyr. Papiernik.

Tekst i fot. Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit