Komentarze

Konieczne korekty systemu

Trójstopniowy system organizacyjny turystyki, zaprojektowany na przełomie wieków na bazie rozwiązań i doświadczeń państw zachodnioeuropejskich, jest już nastolatkiem. Z jednej strony, jest on w zasadniczej części prawidłowo rozwinięty, ma już spory bagaż doświadczeń oraz względną niezależność w działaniu, jest także w miarę elastyczny. Z drugiej strony, z racji młodego wieku, wciąż wymaga życzliwego, pośredniego wsparcia oraz korekty tych kwestii, które w ferworze pierwszej dekady rozwoju pozostawały na drugim planie, a teraz stają się kluczowe.

Wyróżniłbym cztery z nich: uporządkowanie systemu, pogłębienie współpracy między szczeblami, wzmocnienie LOT-ów oraz przygotowanie się do nowych zasad finansowania UE. Są one ze sobą połączone, dlatego ich podjęcie powinno nastąpić w sposób zintegrowany.

Wewnętrzna komunikacja i współpraca

Pierwszą i najważniejszą kwestią jest poprawa wewnętrznej komunikacji i współpracy w ramach systemu. Po 13 latach od założenia pierwszej organizacji turystycznej przedstawiciele POT, POIT-ów, ROT-ów oraz LOT-ów ponownie wracają do idei regularnych spotkań we wspólnym gronie, aby podyskutować o łączących je kwestiach. Udaje się zatem nie pogłębiać odrębności szczebli systemu, będących wynikiem ich niezależności zagwarantowanej w ustawie o POT.

ROT-y spotykają się we własnym gronie systematycznie, formalnie istnieje także kanał ich współpracy z POT. Z kolei LOT-y, ze względu na rozdrobnienie oraz zróżnicowanie, zaczęły się organizować i współpracować dopiero w ostatnim czasie i to oddolnie, bez„odgórnego” wsparcia oraz zachęty. Podział między szczeblami systemu nie sprzyja współpracy. Myślę, że w interesie POT, która stara się dostrzegać w dwóch niższych szczeblach organizacyjnych stabilnych partnerów do wspólnych działań – co podkreśla przy wielu okazjach prezes POT Rafał Szmytke – jest doprowadzenie do tego, aby międzyszczeblowe spotkania odbywały się częściej, a może nawet cyklicznie. Networking to podstawa biznesu turystycznego.

Uporządkowanie działania systemu

To druga istotna sprawa. Założenia organizacyjne systemu są prawidłowe, chociaż pewnie są tacy, którzy polemizowaliby z tą tezą. Jednak każdy, kto funkcjonuje w systemie na co dzień, mógłby wskazać w nim  mankamenty. Tych drobnych pewnie nie uda się rozwiązać, wynikają bowiem z różnorodnej, wielowątkowej natury turystyki oraz z lokalnej specyfiki działania poszczególnych ROT-ów i LOT-ów. Te większe, o strukturalnym charakterze,mogą wynikać z nie do końca zaplanowanej początkowej fazy rozwoju systemu. W efekcie mamy do czynienia z różnymi rozwiązaniami. Problemową kwestią, powodującą niekiedy nawet niepotrzebne emocje, jest członkostwo samorządów równocześnie w ROT-ach i LOT-ach. Ten problem szczególnie nabrzmiewa w dużych miastach. Do tego dochodzą trudne bezpośrednie relacje między szczeblami: LOT-y mają możliwość członkostwa w ROT-ach pod warunkiem opłacania składki, natomiast ROT-y nie partycypują finansowo w kampaniach promocyjnych POT prowadzonych na rynkach zagranicznych. Warto jeszcze raz zastanowić się, jak rozdzielić zadania pomiędzy szczeblem regionalnym i lokalnym, aby nie powodowały one konfliktu kompetencyjnego. I trzeba jeszcze dodać, że sformalizowanie kwestii prowadzenia działalności gospodarczej, to nadal indywidualny problem każdej ROT i LOT, z którym zmuszone są sobie radzić najczęściej bez wsparcia systemowego, i to z różnym skutkiem.

Zróżnicowanie LOT-ów oraz ich słabość finansowa

Trzecią kwestią jest zróżnicowanie LOT-ów oraz ich słabość finansowa w porównaniu do ich regionalnych sióstr. LOT-y zakładane były i są w sposób dobrowolny w miejscach, gdzie znajdują się ludzie, którzy chcą wykorzystać potencjał turystyczny „swoich” małych ojczyzn. To jest ich wielka siła. Jednak geneza ta wpływa na siłę i sposób działania LOT-ów. Możemy zatem dostrzec LOT-y mające formułę „społeczną”, zakładane na bazie PTTK-ów oraz towarzystw przyjaciół regionu lub miasta. Na drugim biegunie znajdują się LOT-y mające formułę biznesową, wspieraną przez branżę noclegową i gastronomiczną w porozumieniu z samorządami terytorialnymi. Do tego dochodzi zróżnicowanie regionalne – mamy w Polsce małe organizacje działające na pięknych obszarach niezurbanizowanych, na których dominuje małoskalowa turystyka oraz wielkomiejskie struktury, które współdzielą więcej wyzwań i problemów z ROT-ami (często z nimi konkurując) niż z ich mniejszymi odpowiednikami. Zapewne wprowadzenie długo oczekiwanej ustawy metropolitalnej sprawi, że stworzenie nowego szczebla –metropolitalnych organizacji turystycznych – nie będzie już pytaniem, ale koniecznością. Uważam jednak, że takie pytanie powinniśmy sobie wszyscy postawić już teraz, i po prostu na ten temat zacząć dyskutować.

Ponadto, LOT-y są słabe finansowo w porównaniu do ROT-ów, co jest skutkiem dotychczasowej polityki UE w przyznawaniu funduszy strukturalnych. To powoduje, że na szczeblu lokalnym, który jest solą turystyki, pieniędzy jest najmniej. Ale tu z pomocą może przyjść nowa perspektywa finansowa, która – obecnie wszystko na to wskazuje – będzie promowała klastry, a więc sieci współpracy, które na szczeblu lokalnym są naturalne, tak więc tym razem ROT-y będą miały nieco trudniej.

Zmiana perspektywy będzie rewolucją w działaniach ROT-ów i LOT-ów

Wszystkie te problemy warto rozwiązać, ponieważ stoimy na progu wspomnianej już nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej, a wiemy, że zasady finansowania turystyki zmienią się diametralnie. Turystyka nie jest wymieniona jako jeden z 11 obszarów tematycznych podlegających bezpośredniemu wsparciu. Można powiedzieć, że UE zakończyła czas, w którym pomagała budować, a potem wzmacniać strukturę organizacyjną turystyki w Polsce, zapoczątkowaną na długo przed tym, jak do niej wstąpiliśmy, bo już od programu PHARE. Dla niej jesteśmy obecnie krajem wysoko rozwiniętym pod tym względem, teraz przyszedł czas na skupienie się na produkcie, a więc sferze rynkowej. Słowa-klucze na kolejne lata to przedsiębiorczość, konkurencyjność oraz internacjonalizacja. Program Inteligentny Rozwój – bo w nim ostatecznie odnajdziemy pieniądze na wsparcie turystyki – zapewniać będzie współfinansowanie działań promocyjnych przedsiębiorstw (indywidualnych i tworzących sieci), i to prowadzonych za granicą. Takie są na razie podstawowe warunki. Ta zmiana perspektywy będzie rewolucją w działaniach ROT-ów i LOT-ów, które w oczach UE są już dojrzałymi strukturami, a więc bezpośredniej pomocy finansowej na działalność bieżącą nie potrzebują, bo dobrze sobie radzą same. A jednym z warunków ich siły powinna być współpraca i wymiana doświadczeń bez sztucznych granic między szczeblami.

dr Piotr Zmyślony

Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu

Wydział Gospodarki Międzynarodowej
Katedra Turystyki

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit