VI Gremium

Jedne walczą o przetrwanie, innym wiedzie się doskonale

Zbigniew Frączyk, przewodniczący Forum Regionalnych Organizacji Turystycznych/ fot.: E.T-M.

Jednym z tematów VI Gremium Ekspertów Turystyki w tym roku były zagadnienia dotyczące warunków działania lokalnych organizacji turystycznych. Dyskutowano na ten temat między innymi w trakcie panelu „Współpraca sektorowa warunkiem realizacji celów i zadań polityki turystycznej na poziomie lokalnym i regionalnym”.

- Nie jest to pierwsza dyskusja. Dwa lata temu w Warszawie odbyło się poprzednie Gremium - od tych słów rozpoczął swoją wypowiedź Zbigniew Frączyk, przewodniczący Forum Regionalnych Organizacji Turystycznych. - Mam tu ze sobą stos dokumentów: wnioski, rekomendacje, artykuły. Odnoszę wrażenie, że stoimy nadal w tym samym punkcie.

Zdaniem prezesa FROT, system promocji turystycznej był witany przed 12 laty w Polsce jako nowoczesny, sprawnie działający, zgodny z modelem europejskim. Jak obrazowo przedstawia Frączyk, dostaliśmy mechanizm, narzędzie, ale bez instrukcji obsługi. Gdy coś się psuje lub nie działa prawidłowo, nie mamy wzorów zachowań czy procedur, które należałoby zastosować. Pewną próbą było opracowanie z inicjatywy Polskiej Organizacji Turystycznej przy współpracy z FROT, z udziałem szerokich konsultacji, Kodeksu Dobrych Praktyk, ale przyznać trzeba, że siła sprawcza tego dokumentu jest znikoma.

Konkurujemy, ale chcemy wspólnie działać

Mamy do czynienia z systemem „dwa plus jeden”, a nie trójstopniowym, twierdzi Zbigniew Frączyk. POT jest organem państwowym, realizuje zadania państwowe, wyznaczone przez Ministerstwo Sportu i Turystyki, a organizacje turystyczne są stowarzyszeniami, usiłującymi dla wspólnej korzyści powiązać swoje interesy, które często są sprzeczne. - FROT powstał nie dlatego, że się tak lubimy, my ze sobą konkurujemy, ale chcemy wspólnie działać - mówi Zbigniew Frączyk. - Tydzień temu 16 regionów - województw spotkało się w Łodzi i wyodrębniło najważniejsze sprawy, które mogą ocalić system: to badania ruchu turystycznego - powtarzalne, w skali kraju, informacja turystyczna - zunifikowana w skali kraju ( punkty, Internet, znaki turystyczne). W tym rozdaniu finansowym jest szansa na taki profesjonalny projekt ponadregionalny, który będzie miał zastosowanie do wszystkich ROT-ów.

Jakie są problemy LOT-ów, nad którymi obradują kolejne gremia ekspertów i których końca nie widać? - Przede wszystkich chodzi o systemowe wsparcie finansowe. Spychamy LOT-y do roli tych, którzy mają robić produkt, a nie wskazujemy im na to środków - podsumował prezes Frączyk. Organizacje w terenie konkurują ze sobą o składki samorządów i przedsiębiorców. Często to nie LOT-y, ale Lokalne Grupy Działania, które mają automatyczne finansowanie z gmin, są partnerami  ROT-ów. LGD uczą się od ROT-ów, jak zarabiać pieniądze i jak je sensownie wydawać. Niektóre LOT-y działają wspólnie lub w strukturach LGD, ale wkrótce projekty się skończą i problem znów powróci.

Umiejętność współpracy i przedsiębiorczość

O tym, że nie jest to łatwy temat, świadczą wypowiedzi samych przedstawicieli LOT-ów, których kondycja jest bardzo różna. Niektóre, jak LOT w Spale czy Zachodnich Bieszczadach walczą o przetrwanie. LOT w Gdyni narzeka na brak współpracy z samorządem miasta, który go powołał do życia. Z drugiej strony są LOT-y , którym wiedzie się doskonale i które realizują milionowe projekty, jak chociażby „Beskid Zielony” z Gorlic. Odnieść można wrażenie, że powodzenie LOT-ów nie zależy od położenia, struktury lokalnego samorządu ani ważności produktu turystycznego, nawet od formy prawnej, bo niektóre są fundacjami. Decyduje tu czynnik ludzki, umiejętność współpracy i przedsiębiorczość.

Jak zauważył Michał Bucholz, ekspert i jeden z twórców ustawy o turystyce, organizacje turystyczne są uzależnione od dotacji zewnętrznych, przy czym częściej korzystają z takich, jak dotacje na kapitał ludzki, a nie na przykład na innowacyjną gospodarkę, co mogłoby pomóc w ich rozwoju finansowym. Struktura nowego rozdania UE jest znana, czy może ona być alternatywą by się uniezależnić od uzależnienia? - pyta ekspert.

Postulaty uczestników spotkania reprezentujących lokalne organizacje turystyczne sprowadziły się do wniosków, że potrzeba wesprzeć turystykę przez administrację, wyznaczyć obszar współpracy z branżą i jednostkami samorządu terytorialnego. Chodzi o znalezienie instrumentu, który pozwoliłby rozwiązać problemy finansowe LOT-ów poprzez źródła finansowania inne niż ze składek.

Kończące VI Gremium porozumienie, w formie raczej listu intencyjnego,  podpisało kilkanaście LOT-ów, które obecne były we Wrocławiu, co - w stosunku do ogólnej liczby 130 organizacji - stanowi nikłą reprezentację. Program VI Gremium we Wrocławiu zapowiadał I Ogólnopolskie Forum Lokalnych Organizacji Turystycznych i utworzenie Ogólnopolskiego Forum Lokalnych Organizacji Turystycznych, czego nie udało się osiągnąć.

Trochę optymizmu w serca uczestników wlało ostatnie wystąpienie prezes Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej Marty Chełkowskiej, według której LOT-y na Pomorzu funkcjonują bez zarzutu. Prezes PROT nie mówiła o pieniądzach, tylko o wzajemnym szacunku, życzliwości i dobrych ludzkich relacjach.

Elżbieta Tomczyk-Miczka

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit