Study Tour z ROTWŁ

Zarabiają na Drugiej Japonii

Krzywanski

Kierując się zasadą popularyzacji dobrych wzorów zarabiania na turystyce, Aktualności Turystyczne z zainteresowaniem przyjęły zaproszenie Regionalnej Organizacji Turystycznej Województwa Łódzkiego do odbycia podróży studyjnej do pewnego nader intrygującego miejsca zwanego kolokwialnie „Drugą Japonią”.

Ta nazwa rozbawiła słynącego z poczucia humoru prezydenta Lecha Wałęsę. Jak pamiętamy,  były prezydent w czasach transformacji ustrojowej w naszym kraju, wsławił się obietnicą złożoną rodakom, zbudowania w Polsce drugiej Japonii. Mając w pamięci historyczne przyrzeczenie, zaproszony na uroczystość otwarcia ośrodka o tej nazwie w maleńkiej miejscowości Stara Wieś – z chęcią wziął w niej udział. Wszędobylscy fotoreporterzy uwiecznili moment ceremonii: prezydent Wałęsa, jak przystało wojownikowi, czyni zadość rytuałowi ujmując w dłonie katanę - samurajski miecz, potem zaś, przyjmując pozę zdecydowanie bardziej pokojową umieszcza sadzonkę japońskiej wiśni w ogrodzie ozdobnych krzewów.

Koniec z wizualnym brakiem dyscypliny

Aby dotrzeć do Starej Wsi usadowionej na skrawku urokliwego Przedborskiego Parku Krajobrazowego, należy zjechać z „gierkówki”, trasy szybkiego ruchu łączącej Warszawę z Katowicami, i skierować się na Przedbórz. Droga niedaleka. Prowadzi malowniczo wśród lasów. Nim docieramy na miejsce, mijamy kilka zabudowań. Każde o niepowtarzalnej urodzie (jeśli ją ktoś lubi), którą tworzy przepełniony architektonicznym rozgardiaszem, miejscowy folklor budowlany nadający szczególnego wdzięku miejscowościom nad Pilicą w powiecie radomszczańskim.

U celu uderza przyjezdnego radykalna odmiana krajobrazu. Koniec z wizualnym brakiem dyscypliny. Wkraczamy w przestrzeń starannie uporządkowaną. Zespół architektów przeobraził pagórkowate ustronie Wyżyny Przedborskiej przemyślnie wkomponowując weń zespół budynków nawiązujących klimatem do stylu japońskiego. Znaleźliśmy się w granicach Drugiej Japonii. I, nie ukrywamy, przybysza pozytywnie ujmuje wrażenie pierwszych chwil pobytu. W progach nie wita nas wprawdzie - czego moglibyśmy się spodziewać - skośnooki poddany cesarza Akihito hołdujący szczególnie ujmującej dla Europejczyka, przemiłej japońskiej gościnności  motenash. Ceremonia powitania w Starej Wsi wraz z towarzyszącymi jej gestami i formułkami towarzyskimi ma przebieg kulturowo nam bliski. Gospodarzem tego terenu jest bowiem nasz krajan. Nie mamy jednak powodu, by okazać choćby cień zawodu. Honory domu czyni wybitna postać świata sportu. Paweł Krzywański, prezes  Fundacji Rozwoju Karate Tradycyjnego, były wieloletni wiceprezes Polskiego Związku Karate Tradycyjnego. Należący do tych dwóch organizacji ośrodek, do którego trafiliśmy to Centrum Japońskich Sportów i Sztuk Walki „Dojo – Stara Wieś”.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit