POT daje dobry przykład

Organizacje turystyczne za zmniejszaniem emisji gazów cieplarnianych

Statki na Kanale Elbląskim. Ten unikatowy zabytek jest obecnie rewitalizowany, a czuwa nad tym procesem Polska Organizacja Turystyczna. Mechanizmy kanału poruszane są dzięki ciężarowi spadającej wody; nie wytwarzają gazów cieplarnianych/ fot.: Kazimierz Netka Turystyka, jeżeli nie zatroszczy się o klimat, może upaść. Na oceanach znikną niektóre wyspy. Nad Bałtykiem obiekty wypoczynkowe już spadają z klifowych brzegów na plaże. Będzie mniej miejsca do opalania się, bo plaże będą robiły się coraz węższe. Takie są efekty zmian klimatu na Ziemi, a w konsekwencji podnoszenia się poziomu mórz.

Kto nie wierzy - niech zobaczy, co dzieje się na przykład w Jastrzębiej Górze. To nadbałtyckie letnisko najbardziej w Polsce cierpi z powodu zmian klimatu. Sztormy burzą jeden obiekt po drugim. Ale to miejsce na Ziemi może być też symbolem walki człowieka z najnowszymi tendencjami przemian w naturze. Walki, którą raczej przegramy, jeżeli nie podejmiemy szybko odpowiednich działań. W Jastrzębiej Górze znajduje się najdalej na północ wysunięty kraniec lądu polskiego. Nie w Rozewiu, ale - jak orzekli kilkanaście lat temu specjaliści - właśnie w Jastrzębiej Górze jest ów krańcowy punkt. Bałtyk jednak atakuje, pochłania polską ziemię. Jeżeli nie uda się przyhamować jego agresji - Polska w Jastrzębiej Górze się „cofnie” i przylądek znajdzie się gdzie indziej. Na razie buduje się tam potężne mury oporowe - przeciw falom. Udało się dzięki temu ocalić willę Mewa i Ośrodek Wypoczynkowy Ministerstwa Finansów. Niestety, inny ośrodek - należący do Spółdzielni Inwalidów - runął w przepaść. Zagrożona jest szkoła. Letnisko znacznie straciło na atrakcyjności. Mury z gabionów - sześcianów ze stalowej siatki, wypełnionych kamieniami - zabrały mu naturalność klifowego wybrzeża.

Koszty i pożytki

W Gdańsku atakowane jest przez Bałtyk Westerplatte. Też udało się je ocalić, kosztem dziesiątków milionów złotych.

Czy ludzkości opłaci się w ten sposób ocalać Ziemię przed coraz silniejszymi atakami sztormów, czy może trzeba zadbać o zmianę sposobów produkcji, na przykład energii - przestawiając się na takie metody wytwarzania, który nie przyczyniają się do powstawania gazów cieplarnianych.

Policzmy. Niespełna kilometr obrony Westerplatte przed następstwami podnoszenia się temperatury na Ziemi kosztował prawie 70 milionów złotych. W Gdańsku, na jednym z gmachów Urzędu Marszałkowskiego, zamontowano ogniwa fotowoltaiczne, produkujące prąd bez emisji dwutlenku węgla. Koszt: niecały milion złotych. Za pieniądze wydane na obronę Westerplatte można by więc zainstalować 70 takich elektrowni nie szkodzących klimatowi na Ziemi.

Miłość i klimat

Elektrownia słoneczna na dachu, zabytkowym dachu, stała się w Gdańsku jedną z nowych atrakcji turystycznych.

To godne naśladowania dążenia do poprawy sytuacji ekologicznej na Ziemi. Niech polska turystyka zdobędzie sobie miano lidera w ochronie klimatu. Takie działania przyniosą jej wiele korzyści, a także całemu krajowi.

Jeżeli ludzkości nie uda się powstrzymać tych klimatycznych procesów, będzie źle.

Turystyka już jest jedną z tych dziedzin gospodarki, które dla klimatu robią najwięcej. Widać to na przykład podczas konkursów, przeprowadzanych przez organizacje turystyczne. Właśnie nad Bałtykiem. Nasz przemysł czasu wolnego może być pod tym względem wzorem dla innych branż, nie tylko w Polsce.

Bardzo popularnym, lubianym sposobem zwiedzania Gdańska, jest poznawanie zabytków podczas podróżowania pojazdami napędzanymi energią elektryczną. Ta metoda odwiedzania romantycznych zakątków miasta została nagłośniona produktem turystycznym pt. „Love tour” - propozycją 1,5-godzinnej trasy zwiedzania, m.in. meleksami, obejmującej 15 miejsc związanych z wydarzeniami miłosnymi.

Innym przykładem troski pomorskiego przemysłu czasu wolnego o klimat może być kolejka akumulatorowa na Mierzei Wiślanej. Komisja konkursowa oceniająca kandydatów do Certyfikatów POT w Pomorskiem uznała, że ten alternatywny i ekologiczny środek transportu jest godny naśladowania, zwłaszcza na Półwyspie Helskim.

Na uwagę zasługuje też połączenie turystycznego transportu wodnego z rowerowym. Produkt ten urzeczywistniany jest podczas rejsów po Pętli Żuław, a zgłoszony został do konkursu na Certyfikat Polskiej Organizacji Turystycznej przez Lokalną Organizację Turystyczną „Kociewie”.

W Konkursie Rady Programowej Gdańskich Targów Turystycznych o Bursztynowy Kompas za najlepszą promocję turystyki województwa pomorskiego 2013, wyróżniono Lokalną Organizację Turystyczną Sopot oraz Operatora Linii Turystycznej za Eco Line. To wyróżnienie nadano za wprowadzenie na trasę zwiedzania odkrytych autobusów napędzanych energią elektryczną.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit