Hotele

Marka Hilton budzi respekt nawet w wariancie ekonomicznym

Od momentu przecięcia wstęgi hotel oficjalnie zostaje otwarty. Od lewej Andrzej Saja, wiceprezes Port-Hotel; Rafał Szmytke, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej; Michał Marzec, dyrektor PPL LOT; przecinająca wstęgę Katarzyna Sobierajska, wiceminister sportu i turystyki; Adriana Biernatowicz-Jadczak, dyrektor hotelu;  Magdalena Sekutowska, dyrektor d/s rozwoju na Europę Wschodnią Hilton Worldwide; Mirosław Moczarski, prezes Port-Hotel; Renata Borcuch, Port-Hotel

Ten dzień, 18 września 2013 roku, rozpoczął się właściwie czterdzieści dni wcześniej. Ceremonia oficjalnego otwarcia hotelu Hampton by Hilton Warsaw Airport odbyła się w funkcjonującym nieomal od półtora miesiąca obiekcie.

Cieszy się on od momentu (dyskretnego) uruchomienia zdumiewającą frekwencją. W dniu inauguracji nie było wolnego pokoju. Za wyjątkiem dwóch - pozostawionych do zwiedzania. Dzięki wyłączeniu ich z systemu rezerwacji mogliśmy przekonać się, jak reklamowany standard wyposażenia Hampton by Hilton ma się do rzeczywistości.

Nietypowy, pomimo rygorów uniformizacji

Hampton by Hilton, usytuowany  nieopodal warszawskiego lotniska na Okęciu, przy ulicy 17 stycznia. Został wzniesiony i jest zarządzany przez spółkę Port-Hotel na zasadzie franczyzy  udzielonej przez firmę Hilton Worldwide. To pierwszy funkcjonujący pod tą marką obiekt w Polsce, 20. w Europie,  1915. na świecie i 4003. w systemie grupy Hilton.Hotel nietypowy, i to pomimo rygorów uniformizacji narzuconej przez Hilton Worldwide.  Potocznie zaliczany jest do klasy ekonomicznej, dwugwiazdkowej. Posiada jednak trzy gwiazdki kategoryzacyjne. Choć skromniejszy, niewiele odstaje od hoteli opływających w gwiazdki cztery. Tę ostatnią ocenę wyrażali podczas oficjalnego otwarcia zaproszeni goście, obyci zawodowo i turystycznie z hotelami wielu marek w większości krajów świata. Dorzućmy do magii liczb jeszcze jedną. 50 lat. Tyle minęło od roku, w którym Teksańczyk Conrad Hiltonzapoczątkował światowy trend budując pierwszy hotel przy lotnisku w San Francisco. Nie wiemy, jak przebiegała uroczystość jego otwarcia, czy przecinano wstęgę, wznoszono toasty szampanem, składano gratulacje, snuto wizje przyszłości? W Hiltonie na warszawskim Okęciu było uroczyście, ale bez nudnej rutyny. Moment przecięcia wstęgi umiejętnie celebrowany, poprzedziły wartkie, rzeczowe i kurtuazyjne (na tyle, na ile takie połączenie jest możliwe) wystąpienia, powinszowania sukcesu, podkreślenie wkładu firm i osób w osiągniecie ostatecznego celu. Wśród obecnych byli między innymi wiceminister sportu i turystyki Katarzyna Sobierajska, prezes Polskiej Organizacji Turystycznej Rafał Szmytke, dyrektor PPL LOT Michał Marzec, wiceprezes d/s rozwoju Hilton WorldwideMarybell Arnett, dyrektor d/s rozwoju na Europę Wschodnią Hilton WorldwideMagdalena Sekutowska, prezes Port-HotelMirosław Moczarski, dyrektor hotelu Adriana Biernatowicz-Jadczak, prezes AGK Adam Walczak, pracowni, której dziełem jest architektoniczny projekt hotelu. Ceremonii przewodniczył wiceprezes Port-Hotel Andrzej Saja.

W skórze klienta podróżującego służbowo

Hampton by Hilton Warsaw Airport, przy ulicy 17 Stycznia w Warszawie, tuż przy skrzyżowaniu  ze Żwirki i Wigury, wzniesiony został w odległości około 800 m od głównego terminalu lotniska Chopina w Warszawie. Dystans nieodległy, ale nie dla podróżnego z bagażami. Uspokajamy. Pomiędzy lotnikiem a hotelem kursuje bezpłatny firmowy bus. Regularnie jak w zegarku przemierzatę trasę dwa razy w ciągu godziny. Dla gości zmotoryzowanych, nietypowych, którzy nie przybyli drogą lotniczą przewidziano w sumie około stu miejsc w podziemnym garażu i na parkingu pod chmurką.Z zewnątrz budynek robi korzystne wrażanie.Zaprojektowano go w nowoczesnej czterokondygnacyjnej bryle. Aranżacja elewacji w tradycyjnej tonacji kolorystycznej. Przyjazna dla oka. Na jej tle charakterystyczne, rozpoznawalne logo, nie do pomylenia z innym.

Korzystamy z przywileju, jaki daje dzień oficjalnego otwarcia hotelu i udajemy się na zwiedzanie. Nietypowe, fragmentaryczne, ograniczone do kilku miejsc. Siłą rzeczy.  Pamiętamy, że hotel pełen jest gości. Oceniamy pomieszczenia starając się wejść w skórę kogoś w podróży służbowej. Hotele przylotniskowe wybierane są przede wszystkim przez tę wymagającą kastę ludzi, wciąż w rozjazdach, z lotniska na lotnisko, z hotelu do hotelu. Gdy znajdą się w tym przy 17 stycznia, nie powinni czuć dyskomfortu, raczej pełną satysfakcję. Parter stanowi przestrzeń ogólnodostępną. Oprócz recepcji znajdują się tu pomieszczenia służące spotkaniom biznesowym, sala konferencyjna o powierzchni około 50 m2 i otwarty na okrągło bar, w którym spragnieni azylu nigdy nie natkną się na opuszczone żaluzje. W stosownym oddaleniu sala fitness dla dbających o kondycję i codzienną porcję ćwiczeń, wyposażona w nowoczesne urządzenia. Zgodnie z wymaganiami modnych klubów.

Nadspodziewana frekwencja nie jest przypadkowa

Budynek posiada prawie 4 tys. metrów powierzchni użytkowej. Zmieszczono na niej 116 pokoi. Oglądamy dwa z nich, reszta jako się rzekło, zajęta. Nic jednak nie tracimy, są bowiem tylko dwa warianty wyposażenia. Dumą gospodarzy jest szerokie łoże Clean and Fresh Hampton Bed w każdym pokoju. W połowie z pokoi dodatkowo wstawiono sofę, na której po rozłożeniu również można wygodnie uciąć sobie drzemkę. Dla kilkuosobowych rodzin lub grup towarzyskich nie lubiących rozłąki przewidziano połączenie sąsiednich pokoi oddzielając je jedynie parą drzwi. Z kolei lubiących pracować w łóżku, ucieszy odpowiednio wymodelowana podstawka pod laptop, który jak wiadomo niezdrowo się przegrzewa postawiony na kołdrze. Nie wspominamy o elementarnych udogodnieniach cenionych przez osobę w podróży służbowej. Profesjonalne stanowisko do gruntownego odprasowania wymiętej w walizce garderoby, zestaw przyborów toaletowych w łazience z  profesjonalną suszarką do włosów (punkt dla pań) oraz nieodzownym sejfem uwalniającym od konieczności nieprzerwanego noszenia przy sobie wszystkich cennych przedmiotów. Po nocy przespanej, przepracowanej lub spędzonej w barze, dzień rozpoczyna obfite  śniadanie w cenie hotelowego rachunku. Stawki za nocleg w Hamptonie nie są wygórowane. Nie podajemy konkretnych kwot, ponieważ cennik zawiera kilka wariantów.

Ogólne wrażenie ze zwiedzania wynosimy dość dobre. Marka Hilton budzi respekt nawet w wariancie ekonomicznym. Funkcjonalność, jakość, styl i elegancja. Nie mieliśmy co prawda  okazji, aby doświadczyć profesjonalizmu hotelowej obsługi. Pozostaje nam wierzyć w hiltonowską metodę doboru i szkolenia personelu, a zadowolenie w zachowaniu hotelowych gości raczej ją potwierdza. Co do jednego nie możemy mieć wątpliwości. Nadspodziewanie wysoka frekwencja klientów Hampton by Hilton Warsaw Airport nie jest wcale przypadkowa.

 

 

 


Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit