Jak pani Elżbieta pierogi szmuglowała – i tak turystykę na pograniczu ożywiała

Kulinarne stosunki polsko-niemieckie

Dzięki Elżbiecie Lech-Gotthard (pierwsza z lewej)...

Elżbieta Lech-Gotthardt ze Zgorzelca rozsmakowała Niemców z sąsiedztwa w Goerlitz w polskich pierogach, barszczu i żurku. Serwuje je w swej restauracji, która jest nad samą granicą. Dziś, gdy na granicy nie ma szlabanów, to proste. Nawet bardzo proste. Ale ona kulinarne stosunki polsko-niemieckie zaczęła, gdy granica była zamknięta. Ale i na to znalazła sposób. Zaczęła pierogi... szmuglować.

– Zaprzyjaźniłam się z niemieckim restauratorem z Goerlitz, z którym coś postanowiliśmy zrobić dla ożywienia pogranicza polsko-niemieckiego – wspomina. - Uznaliśmy, że najlepiej zrobić to przy pomocy żołądków, bo język kuchni jest pokojowy i uniwersalny. Zawiązaliśmy z dwóch stron Nysy Łużyckiej linki, którymi przeciągaliśmy swe dania. Ja – pierogi, on – naleśniki po francusku. On zrobił wokół tego sporo szumu medialnego, zaprosił telewizję, a nawet miejscowych urzędników, więc nie miał kłopotów z pogranicznikami.

Ja poszłam na żywioł. Po słowiańsku. Akcja się udała. Sprawa stała się głośna w Niemczech, bo pokazali to w telewizji. Nasze pierogi były na ustach wszystkich. I o to chodziło, więc nic to, że nasze służby graniczne przesłuchiwały mnie potem przez kilka godzin. Oni widzieli tylko paragrafy.

Potem Niemiec zrobił do Polski drewniany most, na którym stanęły stoliki – dodaje pani Elżbieta. - Jego po niemieckiej, nasze po polskiej stronie granicznej rzeki – wszystko było więc po Bożemu, czyli zgodnie z przepisami. Dziś jest most murowany.

Niemcy tak polubili pierogi pani Elżbiety, że stanęli za nią murem, gdy w powietrzu zawisła groźba likwidacji jej restauracji przy moście Staromiejskim. Zaczęli składać samorzutnie podpisy pod petycją w jej obronie. - To miłe, ale wiem, że nie dogadam się inaczej z gestorem budynku, w którym mam restaurację, jak na drodze sądowej – mówi. Nie zniknie jednak na dobre ze Zgorzelca. Przeniesie się do domu kołodzieja - pięknego domu łużyckiego, który uratowała przed zniszczeniem. Przeniosła go na przedmieścia Zgorzelca. Ale to już zupełnie inna historia.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit