IV Konkurs „Na najciekawszą ofertę agroturystyczną w Regionie Lubelskim”

Gospodarstwa „pod strzechą” na szóstkę

Zbigniew Kołodziej (po lewej) obiera I nagrodę w kategorii gospodarstwo agroturystyczne z rąk Sławomira Sosnowskiego, wicemarszałka województwa lubelskiego/ fot.: Urząd Marszałkowski w Lublinie

Znamy już laureatów IV edycji konkursu „Na najciekawszą ofertę agroturystyczną w Regionie Lubelskim”. Czy turyści trafią do nagrodzonych miejsc? Zdaniem Wiesława Czernieca, prezesa Polskiej Federacji Turystyki Wiejskiej i Lubelskiego Związku Stowarzyszeń Agroturystycznych wszystko zależy od mądrej i skutecznej ich promocji oraz proponowania ich turystom w ofercie produktu sieciowego.

Do konkursu zgłosiło się ponad 40 gospodarstw agroturystycznych i gościnnych oraz osób prowadzących działalność w ramach turystyki wiejskiej. Rekomendowały je samorządy lokalne, stowarzyszenia a także sami goście, korzystający ze świadczonych w tych miejscach usług. Weryfikacja wniosków, wizyty w gospodarstwach oraz ostateczny wybór finalistów należał do członków komisji, w której składzie znaleźli się przedstawiciele organizatorów oraz Centrum Promocji Województwa Lubelskiego, Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej i  mediów (Radia Lublin, TVP Lublin i ITVL). Do półfinału zakwalifikowało się 16 ofert w trzech kategoriach: gospodarstwa agroturystycznego, gospodarstwa gościnnego oraz produktu turystyki wiejskiej.

W Majątku Rutka w Puchaczowie

Bezkonkurencyjny - w kategorii „gospodarstwa agroturystycznego” - okazał się właściciel „Majątku Rutka” w Puchaczowie - Zbigniew Kołodziej. Patent na agrodziałalność na „szóstkę” jest prosty, a wynika z pasji pana Zbigniewa. Od lat zajmował się polskimi gospodarczymi rasami pierwotnymi. W swoim gospodarstwie ma m.in. gigantyczne stado gęsi biłgorajskich, koniki polskie oraz owce wrzosówki. Turyści, jak również dzieci zaglądające chętnie do „Rutki” mogą się nauczyć, jak doi się krowę i strzyże owce oraz – to coś dla łasuchów- jak smakuje gęsina. Przygotowuje ją osobiście sam właściciel. Jest nie tylko dobrym gospodarzem ale także …niezrównanym gawędziarzem, co może podobać się gościom. Drugie miejsce przypadło Małgorzacie Kopytiuk z „Dworku Boczenka” w Krzymowskich koło Białej Podlaskiej, a trzecie - Ewie Bałce z „Bałkanówki” w Bończy Kolonii.

W Starym Młynie koło Wojsławic

Laureatką w kategorii „gospodarstwo gościnne” została Urszula Tustanowska prowadząca swoją kwaterę  w Starym Majdanie koło Wojsławic. Jurorzy docenili pasję i zaangażowanie pani Urszuli w prowadzenie agrobiznesu. Nie bez znaczenia okazały się: regionalna kuchnia oraz szacunek do tradycji tego regionu. Urszula Tustanowska tworzy mini skansen, w którym już stoi drewniana chałupa wypełniona dawnymi sprzętami. - Lubię tu posiedzieć i pomyśleć - przyznaje pani Urszula. Miejsce urzeka turystów, których w okolice Wojsławic przyciąga literacka postać Jakuba Wędrowycza stworzona przez Andrzeja Pilipiuka. Jurorom przypadła go gustu również „gościnna” oferta Małgorzaty i Henryka Ryczków z „Zamojskiego Rancha Debry” w Lipinie Nowej pod Skierbieszowem. Walorami tego miejsca są malownicze wąwozy i nie mniej malownicze stado szkockich krów, danieli i koni. Dla uprawiających hippikę są konie pod siodło, lekcje jazdy i zadaszony, a zimą ogrzewany tor do konnej jazdy. Trzecią nagrodę odebrał Wiesław Paluch, właściciel „Gościńca” i stoku narciarskiego w Bobliwie niedaleko Izbicy.

W Kijanach pod Spiczynem

Triumfatorami w trzeciej kategorii na „produkt turystyki wiejskiej” zostali jednogłośnie członkowie Fundacji Nadwieprzańskie Horyzonty z Kijan pod Spiczynem. Postanowili wykorzystać historię oraz zabytkowego ruiny zamku Atanazego Miączyńskiego w Zawieprzycach do stworzenia gier terenowych, nawiązujących do wydarzeń z czasów odsieczy wiedeńskiej. Patent zabaw jest prosty, a jednocześnie mocno związany z wydarzeniami, które rozegrały się w tym miejscu przed laty. Uczestnicy gier mogą wcielić się w żołnierzy Jana III Sobieskiego, poszukać skarbu, wykazać się zdolnościami manualnymi i przedsiębiorczością oraz … sprytem w pokonywaniu przeszkód. Druga nagroda trafiła do  Małgorzaty i Marcina Doboszów z Osady Leśnej „Doboszówka” w Kalennem nieopodal Modliborzyc. W prowadzonym przez nich gospodarstwie można przenieść się w czasie o 100 lat i znaleźć w prawdziwej, wiejskiej izbie. A tu trzeba umieć tkać, piec chleb i obrządzać zwierzęta, co dla wielu nie tylko mieszczuchów jest ogromnym wyzwaniem. Nagrodę trzecią odebrali Elżbieta i Wojciech Popkowie z gospodarstwa „Agroturystyka Polana” w Lipowcu w gminie Tereszpol, którzy na Roztoczu prowadzą … winnicę.  Konkursowa „Gala” odbyła się w siedzibie lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego, a gratulacje i nagrody laureatom wręczali wicemarszałkowie województwa: Sławomir Sosnowski i Krzysztof Grabczuk.

Organizatorami konkursu są: Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, Lubelski Związek Stowarzyszeń Agroturystycznych oraz Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego. Patronują mu również lokalne media: prasa, radio i telewizja.

Pełna informacja o lubelskich perełkach agroturystycznych znajduje się na portalu agroturystyka.pl

Monika Januszek

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit