Cukiernik Witold Teledziński i inżynier Witold Żyła wygrywają w konkursie na ciastko dla Warszawy

Duże, miękkie i puszyste. Słodkie, ale nie za bardzo.

Zwycięzcy: Witold Żyła i strzelista zygmuntówka…Więcej »

Zainteresowanie ogłoszonym przed dwoma miesiącami konkursem na słodką promocję stolicy przerosło oczekiwania organizatorów. Gotowość stworzenia receptury ciastka dla Warszawy zgłosiło 18 cukierni należących do Cechu Rzemiosł Spożywczych.

Jednocześnie ze zmaganiami recepturowymi braci cukierniczej na stronie www.slodkawarszawa.pl internauci wytężali głowy nad stosowną nazwą dla ciastka – niespodzianki. Jedni nie wiedzieli o działaniach drugich, tak więc do końca pozostało tajemnicą czy ciastko będzie pasować do nazwy, a nazwa do ciastka. W efekcie burzy mózgów internauci zgłosili ponad 650 propozycji nazwy. Były wśród nich: „stołeczne”, „warszawskie”, „kapitalne”, „placek kultury i nauki”…
– Cieszę się, że szczycący się bogatą tradycją warszawscy cukiernicy podjęli wyzwanie i włożyli wiele wysiłku w stworzenie nowych ciastek – komentowała zmagania Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent m. st. Warszawy. – Wspaniale spisali się też warszawiacy. Po raz kolejny udowodnili, że potrafią i chcą myśleć o Warszawie w sposób świadczący o pozytywnym nastawieniu emocjonalnym, że są kreatywni i gotowi do udziału w działaniach zawiązanych z promocją Warszawy – miasta, w którym można się zakochać.

Największa liczba głosów za Zygmuntówką

Największe uznanie znalazło dzieło Cukierni NOVA Witolda Teledzińskiego, której główny punkt znajduje się przy ulicy Złotej 63 A. To firma z tradycjami - Cukiernia NOVA istnieje w Warszawie od 85 lat, jednak rodzina Teledzińskich z warszawskim cukiernictwem związana jest jeszcze dłużej. Założył ją w 1924 r. Stanisław Teledziński, współwłaściciel jednego z największych zakładów cukierniczych przedwojennej Warszawy – Cukierni Europejskiej, wyodrębnionej wcześniej ze znanej firmy J. Gajewskiego.
Tymczasem w finałowym etapie plebiscytu na nazwę ciastka największą liczbę głosów otrzymała zygmuntówka. Jej zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone. Podobne myślenie wykazało sześciu internautów, a zwycięzcą został pierwszy zgłaszający - Witold Żyła z Warszawy, inżynier transportu, absolwent Politechniki Warszawskiej, projektant systemów sterowania ruchem kolejowym, przez wiele lat związany zawodowo z…, uwaga!, metrem warszawskim. Czyli człowiek dla stolicy wielce zasłużony. Teraz nie tylko w dziedzinie transportu, ale słodkiej promocji stolicy. Nazwa ciastka, jak zdradza, spłynęła na niego w nagłym natchnieniu.
Czas zdradzić również smak zwycięskiej zygmuntówki. Podstawą ciastka jest masa migdałowa w kształcie foremki. Środek kryje bitą śmietanę, konfiturę żurawinową i mus czekoladowy. Całość wieńczy beza o nieregularnym kształcie. To również najwyższe ciastko zgłoszone do konkursu. - Jest to ciastko z biglem. Duże, miękkie i puszyste. Słodkie, ale nie za bardzo. Wyraźnie wyróżniało się na tle konkurencji - powiedziała podczas finału Aga Zaryan, jurorka konkursu. - Ja również typowałem ciastko strzeliste, z taką koroną, kojarzone z królem Zygmuntem - komentował Rafał Olbrychski, kolejny juror.
Tak więc udało się – strzeliste ciasteczko i jego nowe „imię” pasują do siebie jak ulał.

W nagrodę notebook i kampania reklamowa

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit