Do Polski śladami książęcej pary

Brytyjski dziennik „The Telegraph”, w wydaniu internetowym, poleca czytelnikom 22 europejskie miasta. Takie, o których czytelnicy nie pomyśleliby, że warto się nimi zainteresować, a powinni. Wśród wytypowanych są dwa polskie - Gdańsk i Wrocław.

Pierwszy na liście umieszczony został Gdańsk. Redakcja odwołuje się do kontekstu wizyty w Polsce sprzed kilku miesięcy księcia i księżnej Cambridge Williama i Kate. Brytyjska para książęca, wraz z dziećmi, księciem Georgem i księżną Charlotte, po raz pierwszy przyjechała do Polski. W trakcie niespełna trzydniowej wizyty odwiedzili Warszawę i Gdańsk.

Dziennikarze „The Telegraph”, na stronach poświęconych podróżom, zachęcają Brytyjczyków do bliższego poznania zarówno stolicy województwa pomorskiego, jak i innych miejscowości tego regionu. Gdańsk ściśle wpisuje się w historię Europy. Zarówno w tę sprzed wieków, jak i tę współczesną. W tym rejonie padły pierwsze strzały II wojny światowej, tu rodziła się „Solidarność”.

Niewielu Wyspiarzy zna to miasto, jeszcze mniej odwiedza. Ci, którzy to robią, wybierają połączenia z Londynu tanimi liniami lotniczymi Wizz Air i Ryanair. W Gdańsku mogą podziwiać zdumiewającą mieszankę architektury średniowiecznej, renesansowej i gotyckiej. Odwiedzić bazylikę konkatedralną w Gdańsku, jeden z największych murowanych kościołów w Europie, oraz interesujące muzea morskie i wojskowe.

Redakcja „The Telegraph” rekomenduje również wycieczkę poza aglomerację gdańską, do nieodległego Malborka i zwiedzenie wpisanego na listę UNESCO, dawnego krzyżackiego zamku. Największego z zachowanych w Europie, średniowiecznych budowli tego typu.

Czytelnicy, zaciekawieni wprowadzeniem redakcyjnym „The Telegraph”, z pewnością prześledzą trasę pobytu książęcej rodziny w Polsce i turystycznie podążą ich śladem. Wybiorą się z rodziną do Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku, którego patronem jest Karol, książę Walii, ojciec Williama. Następca brytyjskiego tronu, wraz z żoną i książęcymi pociechami, zasiedli na widowni wypełnionej dziecięcą publicznością i obejrzeli krótki występ aktorów i tancerzy z grupy Korkoro. Innym punktem wizyty było Europejskie Centrum Solidarności, w którym brytyjscy goście zwiedzili wystawę prezentującą historię „Solidarności” i ruchów opozycyjnych, które doprowadziły do przemian demokratycznych w Europie Środkowo-Wschodniej, przeszli przez historyczną Bramę Stoczni i złożyli kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców.

Szczególnym doświadczeniem była wizyta w Sztutowie i Muzeum Stutthof. Książęca para nigdy wcześniej nie miała okazji być w żadnym z zachowanych nazistowskich obozów koncentracyjnych. Książę William podczas pobytu w Warszawie, po zakończeniu zwiedzania Muzeum Powstania Warszawskiego, podkreślał wielką wagę, jaką brytyjska rodzina królewska przywiązuje do uhonorowania ofiar nazizmu. Miejsca martyrologii przypominają o cierpieniu narodu polskiego i o Holokauście, mówił przedstawiciel Pałacu Kensington. Krótki pobyt w Polsce, cieszących się ogromną popularnością i sympatią, sukcesorów do brytyjskiego tronu, powinien trafić do przekonania poddanym królowej Elżbiety II. Odniesienie do wizyty pary książęcej znacząco podnosi wartość rekomendacji „The Telegraph”.

Redakcja poleca także odwiedziny we Wrocławiu, który przedstawiony jest jako miasto ciekawe ze względu na architekturę i imprezy kulturalne, a także dobrą kuchnię. „The Telegraph” poleca rozpocząć trasę zwiedzania od najstarszej, zabytkowej części Ostrowa Tumskiego i kierować się dalej, w stronę historycznego rynku. Przy nim olśniewające wrażenie robi odrestaurowany XIV-wieczny ratusz. Choć inaczej niż w przypadku Gdańska, w informacji nie wspomina się o połączeniach lotniczych Londynu z Wrocławia, mogą one stanowić dodatkową zachętę. Lot trwa niewiele ponad dwie godziny, a bilet w obie strony tanie linie oferują w cenie poniżej 10 funtów.

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit