Biznesowy gość w dom

Dochodowa turystyka biznesowa ceni tę grupę klientów. Ludzie w delegacji. Hotel jest dla nich domem i drugim biurem. Korzystają z coworkingowego zaplecza biznesowego i hotelowego serwisu, biorą udział w spotkaniach służbowych i konferencjach, po dniu pracy regenerują siły w strefach relaksu. Jak każda dziedzina działalności, tak i ta, znalazła się w orbicie zainteresowań analityków, którzy niestrudzenie porządkują wiedzę o współczesnym świecie posługując się wynikami badań statystycznych. Jak wypadają w nich Polacy?

Świeże dane w tym zakresie udostępnił dział badawczy grupy hotelarskiej Vienna House. Wynika z nich, że rośnie popyt na usługi dla osób w podróży służbowej, co potwierdza, że pomimo zjawisk kryzysowych występujących w turystyce, ogólnie przemysł gościnny nie może sarkać na koniunkturę, którą zapewniają klienci biznesowi. Do udziału w ankiecie zaproszeni zostali przedstawiciele dużych firm zatrudniających ponad 500 pracowników, posiadających siedziby w dużych miastach. W grupie respondentów, przeszło 60 proc. stanowiły kobiety.

Wyjazdy służbowe częste, ale krótkie

43 procent właścicieli, menedżerów i pracowników polskich firm odpowiadających na pytania zadeklarowało, że przebywa w delegacjach więcej niż siedem razy w roku z co najmniej jednym noclegiem. Od czterech do sześciu podróży służbowych odbywa ponad 26 procent ankietowanych. Niewiele mniejszy procent, wyrusza w drogę dwu lub trzykrotnie. Odsetek tych, którzy jeden raz do roku pracują poza macierzystą firmą i wracają na noc do hotelu, kształtuje się poniżej 10 proc. Natomiast wśród odpowiadających na ankietę nie było osób, które w ogóle nie ruszają się z miejsca. Podróże są częste, ale raczej krótkie. Około 80 procent odpowiadających na pytania ankietowe, spędza w nich dwa albo trzy dni. Ponad 11 proc. realizuje zadania wymagające spędzenie trzech nocy pod dachem hotelu. Na dłużej pozostaje w nich przeszło 7 procent podróżujących. Grupa poddana badaniu ankietowemu reprezentowała tę część firm, które hołdują zasadzie nieoszczędzania na komforcie hoteli, a przynajmniej wychodzą z założenia, że wygoda hotelowego lokum pozytywnie motywuje wydajność pracy osoby podróżującej w sprawach biznesowych. Nieomal połowa badanych deklaruje, że podczas delegacji zatrzymuje się w hotelach o najwyższej liczbie gwiazdek, czterech i pięciu. Tylko trochę ponad 10 procent pozwala sobie na wybór pokojów o podwyższonym standardzie, a około jednego procenta na luksus apartamentu. Ponad 46 proc. biorących udział w ankiecie, nocuje w obiektach trzygwiazdkowych. Tylko trochę ponad 3 proc. musi zadowolić się pobytem w hotelach o standardzie na poziomie jednej lub dwóch gwiazdek. Pracodawcy pozostawiają dość duży margines swobody w podejmowaniu decyzji o wyborze miejsca zakwaterowania. Ponad połowa wyjeżdżających deklaruje, że rezerwacji dokonuje samodzielnie. W 25 procentach przypadków wskazanie tego a nie innego hotelu pozostaje w gestii kadry zarządzającej. Ważnym trendem jest również wzrost popularności stanowiska travel managera, osoby, której zakres obowiązków obejmuje organizację podróży służbowych pracowników. Co dziesiąty ankietowany wskazał, że to właśnie travel manager zarządza wyjazdami służbowymi w ich firmie. Jedna piąta badanych przyznaje, że pole manewru na tym polu jest ograniczone, ponieważ firmy związane są z sieciami hotelowymi sztywnymi umowami korporacyjnymi. Najczęściej stosowaną formą rezerwacji jest internet. Ponad 45 proc. korzysta z platform bookingowych. Prawie jedna trzecia składa zamówienie wchodząc na strony poszczególnych hoteli, a 10 procent zainteresowanych łącząc się z działem rezerwacji telefonicznie. O ile pracodawcy szczodrze kierują środki na zapewnienie stosownie wysokiego standardu obiektów zakwaterowania, o tyle nie są skorzy do szafowania groszem przy ocenie innych potrzeb pracowników. Pośród badanych, prawie połowa przyznaje, że otrzymuje najniższą, ustawową, trzydziestozłotową dietę dzienną. Najwyższa kwota, przekraczająca 200 złotych, pozostaje przywilejem 15 procent podróżujących służbowo, czyli kadry zarządzającej, której potrzeby życiowe rosną proporcjonalnie do zajmowanego stanowiska.

Większość gości wraca prywatnie do hotelu, w którym przebywała służbowo

Dla większości ankietowych, około 80 proc., decydującym czynnikiem o wyborze miejsca zakwaterowania podczas delegacji jest lokalizacja. Cena gra mniejszą rolę, choć to nie oznacza, że nie jest bez znaczenia. Kieruje się nią ponad 45 proc.. Markę hotelu bierze pod uwagę trochę poniżej 10 procent pytanych. Ponad 22 procentom wyruszających w delegację oszczędzony jest wysiłek związany z koniecznością wyboru, bo o wszystkim przesądza treść umów korporacyjnych. Przekraczając próg hotelu, goście biznesowi, oprócz walorów lokalizacyjnych hotelu, najwyższe noty wystawiają obiektom, w których panuje przyjazna atmosfera i zagwarantowane jest bezpłatne Wi-Fi. Ponad połowa respondentów skłania się do takich ocen. Nie bez znaczenia jest oferta gastronomiczna. Za ważną i bardzo ważną uznaje ją przeszło połowa gości hotelowych. Prawie 45 proc. jada śniadania a wieczorami spędza czas w barze. Usługi fitness i spa traktowane są jako średnio ważne dla przeszło jednej trzeciej. Podobny odsetek traktuje je jako mniej istotne, i tylko nieco ponad 5 proc. nie wyobraża sobie rezygnacji z korzystania z siłowni, sauny, basenu i innych relaksujących aktywności. Nie dość spopularyzowane przez menedżerów hoteli są przestrzenie do pracy. Prawie 90 proc. gości zamyka się w pokoju, aby w samotności wykonać czynności związane z celem delegacji. Mniej niż siedem procent wykorzystuje do tego pomieszczenia lobby, podobnie nieliczna grupa potrafi skupić myśli w swobodnej atmosferze baru i restauracji. Pomimo to, co trzeci ankietowany przyznał, że chętnie pracowałby w strefie coworkingowej dostępnej w miejscu zakwaterowania. Co piąty już teraz korzysta z Executive Corner, czyli strefy biznesowej z dostępnymi komputerami, drukarką, prasą i kuchnią. Inaczej kształtują się obyczaje biznesowe przy aranżowaniu spotkań. Niemal 20 proc. zaprasza partnerów w interesach do hotelowej restauracji i baru. Dwukrotnie więcej uzależnia takie postępowanie od okoliczności. Ani jednego, ani drugiego nie praktykuje przeszło 40 proc. badanych.

Badanie „Polacy w delegacji – standardy i zwyczaje” przeprowadzone przez grupę hotelową Vienna House, potwierdza, że hotelarze powinni z wyjątkową starannością dbać o wygody i atmosferę, jaka towarzyszy pobytowi gości w podroży służbowej. Większość, prawie 60 proc. spośród biorących udział w ankiecie, decyduje się prywatnie wrócić do hotelu, w którym przyszło im nocować podczas wyjazdu delegacyjnego.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit