Cudze chwalicie, ale i swoje doceniacie

Cycek Kuraka Faszerowanego Oscypkiem

W 2003 roku cztery kościoły drewniane z Małopolski zostały szczególnie wyróżnione wpisem na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Naturalnego UNESCO. Należą do nich: kościół pw. św. Michała Archanioła w Binarowej, kościół pw. św. Michała Archanioła w Dębnie Podhalańskim, kościół pw. św. Leonarda w Lipnicy Murowanej i kościół pw. św. św. Filipa i Jakuba w Sękowej. Wnętrza kościołów pokrywają wspaniałe polichromie, które tworzą wrażenie ludowej kaplicy sykstyńskiej, gdzie treść każdego obrazu niesie ze sobą boskie nauki dla wszystkich wiernych. Wiernych, którzy od wieków po dziś dzień przychodzą na modlitwy i śpiewy, które stwarzają nastrój tak niezwykły i autentyczny, że na daremnie szukać go w zamkach nad Loarą.

50 obiektów na 6 trasach

W 2008 roku oznakowanie obiektów zostało odświeżone i uzupełnione. W okresie od 1 maja do 30 września udostępnionych do zwiedzania w godzinach od 12-16 jest ponad 50 obiektów na 6 trasach: Krakowskiej, Limanowskiej, Wadowickiej, Tarnowskiej, Podhalańskiej i Nowy Sącz – Gorlice. Wszystkie te trasy i obiekty tchną naturalnością bez cienia Disneylendu i komercji. Zachwycają swoim unikalnych charakterem, pięknem i kulturą miejscową.

Sztuka, z którą obcujemy w tych drewnianych zabytkach jest  jeszcze nie odkryta na masową skalę i dzięki czemu jest prawdziwa, a nie Made in China. Wspaniałym uzupełnieniem szlaku są regionalne potrawy serwowane w zabytkowych karczmach i zajazdach. Jakże odmienne od wszechobecnych Fast fordów, które ze swoimi Mac–ami nie mogą równać się z poetycznie brzmiącym „Cyckiem Kuraka Faszerowanego Oscypkiem” lub też z „Kiesełczycą z Komperiami”. Pobyt w takim regionie dostarcza niezapomnianych wrażeń i pozytywnej energii na długie miesiące. Wyzwala chęć podzielenia się doznaniami w gronie znajomych i przyjaciół i zachęcenia ich do poznania tego niezwykłego szlaku. Podobnie jak smak wina znad Loary na długo pozostanie w pamięci toast wzniesiony staropolskim miodem półtorakiem  prosto ze skansenu pszczelarskiego w Stróżach albo unikalną Tarniówką rodem z Tarnowa, polskiej Florencji, lub też ścinającą z nóg Śliwowicą Łącką. I wierzcie mi, że na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej nawet Wojciech Cejrowski odkrył by skarby, po których i wam buty by pospadały.

Robert Krajewski

 

Czytaj także Study press po Małopolsce, ”Skutki powodzi nie takie, jak je media malują"

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit