Partnerstwo tworzy partnerstwa.

MROT

Za nami kolejne z cyklu 16 szkoleń realizowanych Przez Polską Organizację wraz Regionalnymi Organizacjami Turystycznymi i Lokalnymi Organizacjami Turystycznymi w ramach projektu „Wiedza, produkt i współpraca kluczem do sukcesu w turystyce".

Zebranych gościł Dwór Mościbrody leżący na wyróżnionym w konkursie Europejskich Destynacji Turystycznych EDEN 2015, Szlaku Kulinarnym Mazowiecka Micha Szlachecka.

Uczestników szkolenia i zgromadzonych gości powitała Anna Somorowska dyrektor Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej wraz z Jackiem Janowskim wicedyrektorem Departamentu Współpracy Regionalnej POT. Dobrym słowem przywitali zebranych i otworzyli szkolenie Elżbieta Wąsowicz - Zaborek wiceprezes Polskiej Organizacji Turystycznej, Jan Błoński – prezes Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Swoją gościnność zaoferowali gospodarze pięknego Dworu Mościbrody Państwo Małgorzata i Krzysztof Borkowscy.

Część merytoryczną rozpoczęła prezentacja Agaty Witosławskiej, dyrektora Zagranicznego Ośrodka Polskiej Organizacji Turystycznej w Madrycie na temat Światowych Dni Młodzieży Krakowie – jako wydarzenie dla ducha i... dla biznesu. Z analizy finansowej poprzednich światowych Dni Młodzieży w Madrycie w 2011 roku i w Rio de Janeiro w 2013 roku przedstawionych przez Agatę Witosławską wynika, że pierwsza impreza zgromadziła 2 miliony, a druga 3,5 miliona pielgrzymów. Jednak zasięg oddziaływania imprezy był znacznie większy, bo usłyszało o niej około 600 mln ludzi. To pokazuje siłę promocji dla miejsca tych wydarzeń. Są też koszty – w Madrycie było to 56 mln euro, a w Rio de Janeiro 51 mln dolarów.

W Madrycie zastosowano mechanizmy pozwalające wyciągnąć maksymalne korzyści bez narażania na nadmierne koszty uczestników, jak udostępnienie budynków publicznych na zakwaterowanie czy obniżenie VAT-u dla firm sponsorujących wydarzenie. Udzielenie znacznych zniżek na komunikację miejską podczas wydarzenia zaowocowało wzrostem liczby pasażerów i w efekcie przyniosło większy wpływ do budżetu miasta.

Szacuje się, że na imprezie zarobili hotelarze, restauracje, które przystąpiły do systemu voucherów, komunikacja miejska i atrakcje turystyczne oddalone od miasta. Zyski straciły natomiast kluby nocne i taksówki. Impreza nie miała wpływu na obroty muzeów madryckich i sklepów. Znamy profil turysty hiszpańskiego – mówiła Witosławska - jest on elastyczny i otwarty, co oznacza, że nawet, jeżeli nie jest religijny, odwiedza miejsca kultu. Nie jest zbyt rozrzutny, ale też nie przesadnie oszczędny, interesuje go lokalna kultura i kuchnia. Światowe Dni Młodzieży to impreza globalna dotyczy, zatem całego kraju. Warszawa i Mazowsze mogą spodziewać się zwiększonego ruchu turystycznego oraz znalezienia pretekstów dla promocji.

Następnie dyrektor Witosławska podała kilka przykładów słabej promocji regionów z punktu widzenia turysty zagranicznego. Zachęcała do wzorowaniu się na doświadczeniach i rozwiązaniach POT. Prosiła o większą komunikacje MROT z ZOPOTami. Postulowała o przesyłanie większej ilości zdjęć i informacji na temat wydarzeń w regionie. Podkreśliła konieczność promocji MROT razem z Warszawą. To konieczność ze względu na większą rozpoznawalność Warszawy od Mazowsza.

Następny temat to komercjalizacja istniejącego potencjału, czyli o sprzedaży produktów turystycznych, poprowadzony przez Bartosza Wilczyńskiego eksperta ds. marketingu strategicznego z Planet PR GlobalCOM-PR Network.

Od pomysłu do komercjalizacji, czyli jak wykorzystać potencjał i sprzedawać produkty turystyczne.

Prelegent przypomniał kilka faktów z elementarza marketingu miejsc. Rozpoczął od zdefiniowania produktu turystycznego; Usp – unikalna cecha miejsca, baza, dostosowanie znajomość, nagłośnienie, platforma porozumienia i meta, czyli zrealizowanie wizji określonej na początku. Zachęcał do pokonywania barier i do współpracy. Następnie Wilczyński podał kilka przykładów świetnych pomysłów (big idea) zamienionych na konkretne realizacje. Pierwszy z nich to Green Velo – najpiękniejszy szlak rowerowy Polski, rozciągający się wzdłuż wschodniej granicy. Globalny produkt turystyczny, którego początkiem był pomysł na podróżowanie rowerem, powstaje dzięki budowaniu infrastruktury i integrowaniu kolejnych usług.

Następny przykład to projekty slowfoodowe i slowlifeowe. Ewidentnie oczko w głowie eksperta. Budowanie pakietu turystycznego wokół produkcji wina. Degustacja stanowi magnes dla przyjezdnych. Produkt przygotowany z wielką pieczołowitością, wspaniały smak, piękna butelka, profesjonalna etykietka. Tworzy się marka oparta na pasji, zbiorze wartości.

Kolejna prezentacja to „Budowanie produktu i usługi w Internecie, czyli o wykorzystaniu nowych technologii"- Rafała Czajki, specjalisty w zakresie e-marketingu, właściciela Agencji Interaktywnej, konsultanta i doradcy przy wielu projektach informatycznych.

Czajka przedstawił tezę o istotności relacji pomiędzy uczestnikami procesu turystycznego, od producentów do konsumentów. Internet jest tylko jednym z poziomów w budowaniu relacji. Powinien być dopasowany do wszystkich uczestników procesu poprzez zróżnicowanie komunikatu. Zróżnicowanie codo formy – responsywność stron internetowych, jak i treści. Komunikat powinien być precyzyjnie sformułowany do danej grupy. Zdradzał też sposoby na mądre gospodarowanie komunikatem w pozycjonowaniu stron., namawiał do odwagi w zawieszaniu zdjęć amatorskich i prostych śmiesznych pomysłów. Z prezentacji Czajki można było wynieść dużo praktycznych informacji.

W przerwie pomiędzy wykładami gospodarze częstowali uczestników szkolenia przepysznym obiadem. Ostatnim zaplanowanym punktem szkolenia była debata. Na sali można było wyczuć podekscytowanie ze względu na uczestnictwo przedstawicieli podmiotów, które we wspólny mianownik mają wpisaną współpracę, choć jak wiemy często to, co powinno łączyć, dzieli. Uczestnikami debaty moderowanej przez Huberta Gonerę, dyrektora zarządzającego agencją Landbrand byli: Izabella Stelmańska - z-ca dyrektora Departament Kultury, Promocji i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, Anna Somorowska – dyrektor Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, Jan Błoński – prezes Mazowieckiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, Jarosław Głowacki – zastępca prezydenta Miasta Siedlce, Michał Pasiak - prezes Lokalnej Grupy Działania Ziemi Siedleckiej, Sebastian Sosiński – prezes Lokalnej Organizacji Turystycznej Trzech Rzek, Małgorzata Borkowska – Mościbrody. Dyskusja koncentrowała się wokół kilku zagadnień. Pierwsze to, czym właściwie jest Mazowsze? Region jest zróżnicowany, to nie tylko kontur na mapie, ale 2,5 milionowe miasto najnowocześniejsze w Polsce a wokół niego region, któremu blisko do województw ściany wschodniej – to bardzo trudne połączenie – mówiła Izabela Stelmańska. Budowanie marki Mazowsza jest zawsze w cieniu potężnej marki, jaką jest Warszawa. Można wykorzystać tą trudną symbiozę, ale do tego potrzebne jest współdziałanie samorządu i biznesu dodał Jan Błoński. Według Anny Somorowskiej Mazowsze to niewykorzystana przestrzeń a bliskość Warszawy daje ogromne możliwości w eksponowaniu folkloru regionu. Mówiła to prezentując piękną kreację inspirowaną folklorem, pochodzącą ze sztandarowego projektu Moda na Mazowsze.

Następne zagadnienie to współpraca Mazowsza z Warszawą – do dyskusji włączyła się Monika Białkowska – dyrektor Biura Warszawskiej Organizacji Turystycznej – spotykamy się z Anią Somorowską konsultując wspólne działania. Mazowsze może mieć dwa rodzaje turystów, zawsze we współdziałaniu z Warszawą. Jedni to przyjezdni do Warszawy turyści zagraniczni, których metropolia ściąga, jako węzeł komunikacyjny lub w ramach turystyki biznesowej i proponuje im atrakcje satelickiego Mazowsza. Drudzy to mieszkańcy Warszawy, dla których pobliskie rejony to miejsce weekendowych eskapad. W tym zakresie realizowany jest projekt „weekend dwa kroki stąd". 52 weekendy, święta, przedłużone weekendy. Warszawa w czasie weekendów pustoszeje. Kilkaset tysięcy tzw. nowych warszawiaków jedzie do swoich miejsc pochodzenia. Zatrzymajmy ich w Warszawie i na Mazowszu. To wielki potencjał podkreślał Jan Błoński.

Jak mogą przenikać się MROT z WOT? Jaka jest rola Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Miasta? Nie powinny przeszkadzać, powinny budować strategie wynikające z oceny potencjału i kreowania produktów priorytetowych. Czy istnieje wspólna strategia dla miasta i regionu? Odpowiedź na to pytanie nie padła. Napewno potrzebna jest wola i wsparcie polityczne. MROT powinien to eksploatować.

Anna Somorowska – MROT zajmuje się komercjalizacją produktów turystycznych. Stara się spinać i promować działania przedsiębiorców. Niestety współpraca jest niezmiernie trudna. Na Mazowszu działa 7 LOTów! Powinno ich być przynajmniej 25. Powinniśmy szkolić do komercjalizacji, ale po stronie usługodawców jest pustka. MROT pracuje nad szlakami turystycznymi, ma ich 16, jednak do ich obsługi niezbędni są przedsiębiorcy najlepiej zrzeszeni w LOT. Tak się jednak nie dzieje. Nie ma branży, nie ma skomercjalizowanych produktów. Kolejną trudnością są rygorystyczne przepisy dotyczące współpracy prywatnych przedsiębiorców i samorządu.

Znakomitą akcją pochwaliła się Izabella Stelmańska. Udało się wprowadzić edukację do szkół. Budowanie tożsamości regionalnej zaczynamy od dzieci i rodziny. Dzieci a za ich pośrednictwem rodzice stają się ambasadorami regionu. Wydaje się, że to sedno sprawy. Trzeba zbudować popyt na Mazowsze, brzmi brzydko? Jest jednak istotą rozwoju. Już w tej chwili najlepiej rozchodzącym się wydawnictwem jest „Przewodnik wyjazdów z rodziną".

Do głosu dochodzą samorządowcy i przedsiębiorcy Mazowsza.

Jarosław Głowacki prezydent Siedlec definiuje potencjał Siedlec określając go krótkim - pasjonaci. Przedsiębiorcy w regionie nie są zainteresowani współpracą – nie widzą korzyści. Według Głowackiego są nastawieni roszczeniowo. LOT nadbużański zrzesza głownie samorządy, mamy, zatem do czynienia ze strukturą powołaną by zrzeszać usługodawców bez usługodawców. Smutnym przykładem jest LOT Trzy rzeki, działający wyłącznie dzięki społecznikom. Obecnie pracuje tam jedna osoba na pół etatu. W minionym okresie dzięki funduszom unijnym LOT działał prężnie, choć tylko w sferze etatów. Nie wdrożono projektów, które po skończeniu finansowania mogłyby być kontynuowane. Ciekawą koncepcją jest wykorzystanie portu lotniczego w Modlinie. Czy lotnisko pomaga w promocji regionu? Prowadzone są badania nad pochodzeniem przyjezdnych. Potencjał jest w oczekujących na przylatujących. Atrakcje tworzymy na gorąco. Tanie loty w pakiecie z regionem, czy to się może udać? Grupa zapaleńców pracuje nad tym tematem – dodał Sosiński.

Kolejny ciekawy wątek zaproponował Michał Pasiak prezes LGD. Wraz z nową perspektywą unijną kończą się pieniądze na promocję, jako taką. Promowane są projekty poziome, wykorzystujące produkty turystyczne, jako przedsięwzięcia gospodarcze. Ich elementem jest dotychczasowa domena działań POT i ROT. Obecnie to te organizacje powinny stać się klientami Lokalnych Grup Działania wypełniając elementy procesu, czyli działania związane z inicjowaniem powstawania strategicznych produktów i ich promocją.

Na koniec promień nadziei i wiarę w to, że można. Przykład (jak ze znanego serialu) powstania lokalnej grupy działania „Tradycja rozwój Przyszłość" powołanej do życia przez trzy kobiety restauratorki, kochające swój region i dobre jedzenie. Powołują projekt Szlak Kulinarny Mazowiecka Micha Szlachecka. Poza usługami kulinarnymi organizują usługi komplementarne. Szlak to przedsiębiorcy mówi Małgorzata Borkowska. Jadą do Berlina na targi ze swoim jedzeniem i ....tożsamością. Tworzą produkt by zarabiać i by promować, z miłości do gotowania. Tworzą partnerstwo lokalne, strukturę społeczno gospodarczą. Partnerstwo tworzy partnerstwa mówią. Mają wszelkie podstawy by sięgać po pieniądze unijne. Tak widzą sens działania LOT czy LGD, to powinny być organizacje pomagające sięgać po pieniądze unijne.

Przypadek „Tradycja Rozwój Przyszłość' kandydat do kodeksu dobrych praktyk.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit