Co dalej z sukcesem

Złoty Certyfikat XIV edycji konkursu POT zdobyła Industriada, czyli Święto Szlaku Zabytków Techniki. Szlakiem zarządza i koordynuje przebieg poprzemysłowego festiwalu techniki i historii Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Moment przekazania Certyfikatu POT podczas poznańskiego Tour Salonu. Od lewej. Adam Hajduga, kierownik Referatu Promocji Dziedzictwa Industrialnego, Henryk Mercik, członek zarządu Województwa Śląskiego, Bartłomiej Wala, p.o. prezesa POT, Jacek Janowski przewodniczący kapituły konkursu, dyrektor Departamentu Współpracy Regionalnej i Produktu Turystycznego POT

Ledwie ze sceny podczas poznańskiego TourSalonu ogłoszono wyniki tegorocznej edycji konkursu Polskiej Organizacji Turystycznej na Najlepszy Produkt Turystyczny, w skrzynkach pocztowych dziennikarzy wyświetliły się wiadomości przesyłane przez samorządy i regionalne organizacje.

Na przykład Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego informuje o przyznaniu Certyfikatu POT bydgoskiemu Exploseum, a także przypomina o wszystkich dziesięciu Certyfikatach, jakie region otrzymał w poprzednich edycjach. Konkurs zyskuje z roku na rok na znaczeniu. Prestiżowym, ale i gospodarczym. Jak jego formułę rozwiną organizatorzy?

Produkt oswojony

Trudno powiedzieć, kto był autorem dziwacznego terminu „produkt turystyczny”. Pewne podejrzenie pada na Roberta Hewinsona, który w swojej książce „Przemysł dziedzictwa” (The Heritage Industry) dowodzi, że turystyka stała się w pewnym sensie rozwinięciem wielkiej kulturalnej tendencji końca XX wieku, jaką jest robienie zakupów. Na pewno pierwsi w kategoriach czysto ekonomicznych zaczęli traktować turystów Francuzi i Brytyjczycy, gdy zorientowali się, że do bilansu gospodarczego turystyka wnosi więcej pieniędzy niż rolnictwo i rybołówstwo razem wzięte. Teoretycy przedmiotu mieli jednak wiele uciechy spierając się czy podróż Phileasa Fogga w 80 dni dookoła świata zaklasyfikowana być może jako archetyp „produktu turystycznego”? Przeciwnicy tej tezy dowodzili (chyba słusznie), że nie, bowiem bohater powieści przemierza kraje, aby wygrać zakład a świat oraz jego turystyczne atrakcje w gruncie rzeczy go nie interesuje. Na polskim gruncie problem porządkowania znaczeniowego i dopasowywania tego pojęcia do praktyki życiowej, wszedł w fazę żywszych tonów przy pierwszej edycji konkursu POT na Najlepszy Produkt Turystyczny. W tamtym romantycznym okresie, u przeciętnego zjadacza chleba wspominającego letnie wakacje, „produkt turystyczny” budził skojarzenia proste i życiowo dosłowne. Był bransoletką z bałtyckich muszelek kupioną w sklepie z pamiątkami obok mola albo rurkami z kremem na Krupówkach. Dla odmiany, w środowisku ludzi branży „produkt turystyczny” robił prawdziwą furorę jako kategoria o charakterze uniwersalnym, wieloznacznym i pojemnym znaczeniowo. Owo słowo klucz odmieniane we wszystkich przypadkach oznaczało równie dobrze walory, atrakcje, oferty a nawet wstępne pomysły. Z czasem produkt turystyczny został oswojony. Przestał dziwić, nie zgrzyta w uszach, zadomowił się na dobre w powszechnym słowniku fraz naszych czasów. Klientom nie mylą się znaczenia, a przedsiębiorca turystyczny obudzony w środku nocy bez zastanowienia odpowie, że produkt turystyczny stanowi właściwie skomponowane dobra i usługi turystyczne mogące stanowić przedmiot turystycznych ofert handlowych, promowanych i sprzedawanych na krajowym i światowym rynku. Ale nie chodzi o czepianie się słówek. Najważniejsza jest stała tendencja poszerzania ofert turystycznych, podnoszenie ich jakości i promocyjne utrwalanie marek produktów turystycznych, w czym konkurs POT ma swój niemały udział.

Wartość marki rynkowej

Pierwszy praktyczny przykład znaczenia dla gospodarki turystycznej Certyfikatu POT media odnotowały po drugiej edycji konkursu. W gronie laureatów znalazła się najstarsza w okręgu rybnickim, zabytkowa kopalnia „Ignacy”. KWK „Rydułtowy-Anna” zaplanowało wydobycie filara ochronnego pod kopalnią, co doprowadziłoby do szkód górniczych zagrażających istnieniu zabytku. Przyznanie Certyfikatu POT było jednym z argumentów, który wpłynął na wstrzymanie likwidacji kopalni i włączeniu jej do Projektu Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Rybnika. Gruntowna rewitalizacja tchnęła w „Ignacego” nowe życie. Kopalnia jest obecnie Industrialnym Centrum Kultury łączącym funkcje muzealne, turystyczne, konferencyjne z przestrzenią wystawową, a także miejscem wydarzeń artystycznych, koncertów, pokazów filmowych, przedstawień teatralnych, performance'ów. Kopalnia jest częścią Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. W roku 2008 kapituła konkursu POT przyznała po raz pierwszy Złoty Certyfikat. Otrzymał go Szlak Zabytków Techniki. W czternastej edycji konkursu, Złoty Certyfikat 2016 po raz kolejny powiększył liczbę turystycznych trofeów województwa śląskiego. Zdobyła go Industriada, czyli Święto Szlaku Zabytków Techniki. Szlakiem zarządza i koordynuje przebieg poprzemysłowego festiwalu techniki i historii Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego, który w prestiżowym klubie posiadaczy Złotych Certyfikatów POT zajmuje poczesne miejsce. Poszczycić się może nimi trzema. Ten trzeci jest z roku 2012, kiedy większością głosów członków kapituły przypadł Szlakowi Orlich Gniazd. Prestiż Certyfikatu podnosi jego wymierna wartość merkantylna – kampania promocyjna o wartości 100 tysięcy złotych.

Czas ekonomicznej pragmatyki

Bartłomiej Walas, p.o prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej podkreśla, że Certyfikaty POT zyskują na znaczeniu w budowie wizerunku turystycznej marki produktowej. Z danych zebranych w 2015 roku przez Pracownię Badań Społecznych, wynika że ich rozpoznawalność wśród Polaków była na poziomie około 20 procent. Ten wysoki poziom zobowiązuje Polską Organizacje Turystyczną i regionalne organizacje turystyczne do dostosowywania zasad konkursu do wymagań jakości rekomendowanych Certyfikatem POT produktów turystycznych, czego oczekują nabywcy usług turystycznych. Przewodniczący kapituły konkursu Jacek Janowski, dyrektor Departamentu Współpracy Regionalnej i Produktu Turystycznego POT, porównując stan świadomości i sposób rozumowania gestorów produktów turystycznych, jakie prezentowali w 2003 roku z ich podejściem do rzeczy obecnie, mówi że zauważalna jest zasadnicza zmiana w podejściu do innowacyjności w turystyce, organizacji i promocji. – Konkurs na Najlepszy Produkt Turystyczny również szedł z duchem czasu. Kryteria i zasady organizacyjne dostosowywano do jego wymogów. Przyszłoroczna edycja konkursu będzie już piętnastą. Dobry moment do podsumowania jego dorobku i zastanowienie się nad perspektywami – stwierdza dyrektor Janowski.

W tle tegorocznego głosowania nad kolejnymi laureatami konkursu, toczyła się dyskusja nad przyszłością konkursu Polskiej Organizacji Turystycznej. Liczba produktów turystycznych, którym przyznany został Certyfikat POT daleko przekroczyła setkę, a on sam zyskał znaczenie liczącej się turystycznej marki rynkowej o rosnącym potencjale. W jaki sposób go wykorzystać? W opinii dyrektora Janowskiego, którą podziela wielu uczestników konkursu, korzystnym rozwiązaniem byłoby połączenie w sieć laureatów dotychczasowych edycji konkursu POT. Pozwoliłoby to na większą integrację, dało możliwość wspólnej promocji, budowę wizerunku i skuteczne pozyskiwanie lojalnych klientów. Współpraca powinna opierać się również na wymianie wiedzy, dobrych praktyk oraz implementacji nowoczesnych innowacyjnych rozwiązań. Inną trafiającą do przekonania propozycją pojawiającą się w toku wymiany zdań, jest na przykład tworzenie markowych produktów turystycznych, na które złożą się wybrane produkty z Certyfikatem POT, pokrewne tematycznie lub powiązane obszarowo. Przedsięwzięcie objęte byłoby wspólnym programem marketingowym a oferta weszłaby do sprzedaży touroperatorów. Pojawiające się propozycje w ogólnych zarysach nie są pozbawione sensu i powinny być poddane pod rozwagę zainteresowanym w większym lub węższym gronie. W toku rozmów, zapewne jak zawsze, zetrą się skrajne poglądy. Mniej i bardziej konstruktywne. Rzutkie, śmiałe i dalekowzroczne warianty organizacyjne, których po prawdzie, nie da się w praktyce zrealizować, z tymi ostrożnie sceptycznymi, ale też i takimi całkowicie na nie. Jedno jest pewne. Formuła konkursu wprowadzona w życie przed kilkunastu laty, sprawdziła się. Współczesność stawia jednak sporo większe wymagania. Potrzeba czegoś więcej. Pragmatycznego podejścia do osiągniętego sukcesu.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit