Kobiety ze Lwowa

Wyr. WKPK 2 Kopia

Burzliwa historia Lwowa sprawiła, że niewiele wiadomo o wspaniałych kobietach, które współtworzyły to miasto. Ludzie zapomnieli o swoich literatkach, przebrzmiała sława aktorek, poszły w niepamięć skandalizujące romanse femmes fatales, a praca kresowych siłaczek może budzić dziś politowanie.

Poza nielicznymi wyjątkami nie są patronkami ulic, nie mają pomników ani tablic pamiątkowych. Ich codzienne sprawy, dorobek i osiągnięcia wciąż pozostają w cieniu. Pozostają nieznane zarówno bohaterki haseł w encyklopediach, jak i „dziunie” opiewane w lwowskich piosenkach.

Muzy artystów. Wanda Monne narzeczona Artura Grottgera (matka poetki Maryli Wolskiej). Pianistka Leonia z Maciejowskich Wildowa nazywana przez badaczy „zapomnianą lwowską Beatrycze”. Pierwsza żona Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego śpiewaczka Stefania Długoszowska.

Nauczycielki. Felicja Boberska-Wasilewska, która wykształciła całe pokolenia nauczycielek, założyła Komitet Niewiast, zachęcała kobiety do aktywności zawodowej, co pozwoliło na rozwój ruchu kobiecego i doprowadziło powstania w 1930 roku Muzeum Zasłużonych Polek.

Arystokratki. Zasłużyły się jako organizatorki życia kulturalnego, przygotowując odczyty, koncerty, spotkania. Katarzyna Kossakowska, Jadwiga Sapieżyna, Krystyna Potocka, Wanda Caboga itd. Teofila Sobieska, matka króla Jana III Sobieskiego, fundatorka kościołów. Ciotka króla, niezwykle wykształcona kobieta, Dorota Magdalena Daniłowicz – ksieni klasztoru benedyktynek we Lwowie. Regina Żółkiewska, prababka Sobieskiego, która pod nieobecność męża, hetmana St. Żółkiewskiego w zasadzie sama budowała pod Lwowem renesansowe miasto. W taki sposób powstała wzorowana na Zamościu Żółkiew.

Feministki. Łączyły swoje zaangażowanie społeczne z działalnością niepodległościową. Ikona ruchu kobiecego, Maria Dulębianka, umarła w okresie obrony Lwowa: podczas wojny polsko-ukraińskiej – jako sanitariuszka polskiego Czerwonego Krzyża odwiedzała polskich żołnierzy przetrzymywanych w niewoli i w jednym z obozów zaraziła się tyfusem.

Oto historie lwowianek, które mieszkały tu przez całe życie albo tylko chwilę. Wybitne aktorki i wielkie śpiewaczki, ideowe nauczycielki i zasobne arystokratki, dzielne feministki i uduchowione muzy, pełne poświęcenia żołnierki i wybitne naukowczynie. To próba odpowiedzi na pytanie, jakie były one same i jaki był „ich Lwów”.

Od urodzenia we Lwowie, aż do przymusowego jego opuszczenia, najważniejszą lwowianką była dla mnie moja mama. Pamiętam jakieś ciotki, kuzynki, koleżanki, ale nie było jeszcze ani legendarnych pięknych i wesołych panien lwowskich, ani tym bardziej tych, które zapisały się w historii mojego miasta. Dopiero Beata Kost – ze swoim darem wynajdywania i talentem opisywania – pokazała mi niezwykłą plejadę kobiet związanych z dziejami tego jedynego miasta na świecie. To fascynująca lektura, polecam. Janusz Majewski

Beata Kost – polska dziennikarka ze Lwowa, zawodowo wiązana z „Kurierem Galicyjskim". Od wielu lat pisze artykuły dotyczące historii miasta i dawnych województw Rzeczypospolitej. Autorka książki Album lwowski, na którą pomysł zrodził się wraz z akcją „Światełko pamięci dla cmentarza Łyczakowskiego”. W ramach popularyzowania tematów lwowskich prowadzi strony na portalu społecznościowym „Cmentarz Łyczakowski” oraz „Damski Lwów”. Inicjatorka i współinicjatorka projektów promujących kulturę polska we Lwowie.

Kobiety ze Lwowa, Beata Kost, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2017

Książka dostępna jest w księgarniach stacjonarnych oraz na stronie

empik.com http://www.empik.com/kobiety-ze-lwowa-kost-beata,p1154500305,ksiazka-p

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit