Dolnośląska Organizacja Turystyczna - kolejna misja

Ni ma jak Lwów! Potrafi bardzo zaskoczyć

Uczestnicy misji gospodarczej DOT-u na Cmentarzu Orląt Lwowskich/ fot.: M. Perzyński

Dolnośląska Organizacja Turystyczna zorganizowała kolejną misję gospodarczą. Tym razem autokar z Dolnoślązakami - z branży turystycznej, samorządowcami i wyższą kadrą urzędniczą - pojechał do miejsca szczególnie bliskiemu ich sercom - do Lwowa. W miejscowym ratuszu rozmawiali z władzami lokalnymi, przedstawicielami branży turystycznej, zwiedzili miasto, byli nawet w lokalu… ukraińskich nacjonalistów. Reporter „Aktualności Turystycznych” im towarzyszył.

Pierwsze wrażenie po przekroczeniu granicy? Jest sierpień 2013 roku, a czułem się tak, jakbym wjechał do Polski 20 lat temu. Pola leżące odłogiem (choć o ukraińskim czarnoziemie krążą legendy), samochody palące jak smoki, domy na wsiach jak jeden kryte eternitem, szarzyzna. Ale Lwów od tego tła się odbija. Władze miasta zainwestowały w turystykę i idą jak burza. Tak jest od około pięciu lat. Efekty? Wzrost ruchu turystycznego co roku o około 25 procent i - co za tym idzie - ogromne zyski, które jednak w większości idą do Kijowa, i do Lwowa nie wracają. Na Ukrainie samorządność jest w powijakach, o wszystkim decydują władze centralne. Natomiast bogacą się mieszkańcy pracujący w turystyce i w centrum Lwowa na każdym kroku to widać. Rynek i przylegające doń uliczki tętnią życiem - restauracje są pełne gości. Co ciekawe, w większości to restauracje z fabułą. Jest na przykład kopalnia… kawy. Wykorzystano fakt, że pod kamienicami w rynku są ogromne piwnice i  chodniki, w których dawniej kupcy przechowywali towary i służyły im jako miejsce schronienia podczas zagrożenia. Wymyślono historyjkę, że we Lwowie kopią kawę - w podziemiach ustawiono wagonik na torze, figurę górnika… serwującego kawę. Wystrój jest industrialny, są miejsca, gdzie serwują kawę i inne specjały, a w sklepie z wyjściem na rynek kawę mielą i sprzedają pamiątki związane z kawą, w tym kawę… banderowską.

To gorzka pigułka dla polskiego patrioty, ale święte oburzenie nic tu nie da.

Nacjonalizm jako śmiertelna choroba, z której można się też wyleczyć

Ukraińcy akcentują swoją tożsamość nie zawsze w sposób dla nas zrozumiały, ale powinniśmy starać się ich zrozumieć. Swoją państwowość dopiero budują. We Wrocławiu po II wojnie światowej zacierano niemieckie ślady, opowiadano o powrocie na ziemie od zawsze piastowskie i użycie nazwy Breslau zamiast Wrocław budziło akt sprzeciwu. Obecnie w sklepach powszechnie sprzedaje się  przewodniki z nazwą Breslau i nikt nie kwestionuje faktu, że duża część historii Wrocławia, to historia Niemiec, za to jest niepokój, że Niemców coraz mniej przyjeżdża, bo sentymentalne powroty siłą rzeczy wygasają, a tym samym kurczą się z tego powodu dochody.

Rzecz zadziwiająca, we Lwowie polski turysta jest bardzo mile widziany, bo zostawia sporo pieniędzy, ale podsuwa się mu urzędową narrację historyczną, która marginalizuje polską kartę w dziejach Lwowa. W punkcie informacji turystycznej w rynku polski turysta dostanie za darmo podręczne przewodniki po polsku „Dziedzictwo UNESCO”, „Lwowskie korzo” i „Spacer po średniowiecznym mieście” wydane  staraniem lwowskiego magistratu, które tak napisano, jakby Lwów nigdy polski nie był. Cóż, Polacy z Wrocławia, który musieli oswoić się z obcym im kulturowo miastem w 1945 r., też potrzebowali czasu, żeby zrozumieć, że inna narodowo kultura, to nie zagrożenie wolności i niepodległości, ale wartość, na której można zbudować wiele rzeczy. We Lwowie zostało mnóstwo pomników polskiej kultury i zależy nam na tym, by nie niszczały. Polska remontuje m.in. pomniki na cmentarzu Łyczakowskim i malowidła w katedrze ormiańskiej. Od woli Ukraińców zależy, czy dadzą nam te prace kontynuować. Trzeba z naszej strony wiele taktu i rozwagi, by nie zepsuć tego, co udało się już w relacjach polsko-ukraińskich zbudować.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit