Powołanie lokalnej organizacji turystycznej zapisano w Strategii Rozwoju Turystyki Kołobrzegu jeszcze w 2007 roku

Jest decyzja, woli brak

Utworzenie i rozwój KLOT to jeden z pięciu priorytetów strategii Kołobrzegu mówiący o partnerstwie na rzecz rozwoju turystyki i wspólnych działaniach organizacyjnych

 

Kołobrzeska Lokalna Organizacja Turystyczna od kilku lat pozostaje pustym zapisem, który trudno wypełnić treścią, choć wśród ewentualnych członków panuje zgoda, że razem można osiągnąć więcej.

Powołanie KLOT zapisano w Strategii Rozwoju Turystyki Kołobrzegu, przyjętej w 2007 roku przez Radę Miasta. Utworzenie i rozwój KLOT to jeden z pięciu priorytetów strategii, mówiący o partnerstwie na rzecz rozwoju turystyki i wspólnych działaniach organizacyjnych. Autorzy dokumentu, a za nimi radni podejmujący uchwałę, mówią o „konieczności szybkiego" powołania KLOT, uznając, że silne podwaliny organizacyjne sprzyjać będą miastu i poszczególnym podmiotom działającym bezpośrednio w turystyce i wokół niej. Wydawało się, że zamierzenia samorządu są jasne. Pokrywały się z tym również oczekiwania właścicieli hoteli, sanatoriów, pensjonatów i firm turystycznych. Mimo to do powołania KLOT nie doszło. Dlaczego?

Zwolennicy i oponenci

Rok temu było do powołania dość blisko. Wprawdzie w mieście widoczne były dwie ścierające się grupy – zwolenników LOT i zdystansowanych oponentów, przekonujących, że to „jeszcze nie ten etap" – ale powołano komitet, który miał opracować statut i zasady przystępowania do KLOT, zbierał opinie od ewentualnych członków. W jego składzie był przedstawiciel miasta, Regionalnego Stowarzyszenia Turystyczno-Uzdrowiskowego i hoteli niezrzeszonych.

Wspólną organizacją promującą miasto i jego turystyczne walory zainteresowani byli właściciele nowych hoteli, które jak przysłowiowe grzyby po deszczu od dwóch lat otwierają się w Kołobrzegu. Wszyscy głowią się, w jaki sposób przyciągnąć turystów, którzy zapełnią tysiące nowych miejsc, gwarantujących luksusowe warunki pobytu. – W województwie zachodniopomorskim jest dwanaście LOT, ale większość działa tylko na papierze – powtarzają od lat sceptycy. – Taka organizacja nie jest nam do niczego potrzebna. Co zyskamy powołując LOT, czy będzie gwarancją jakości i korzyści dla kołobrzeskiej turystyki?

Pozytywne przykłady dostrzegają niektórzy w Nałęczowie, ale nie wszystkich ten wzór przekonuje.

Niezdecydowani urzędnicy

Wahaniom sprzyja zapewne brak zdecydowania po stronie miejskich urzędników z prezydentem miasta na czele. Prezydent od dawna zbiera informacje na temat organizacji i sposobów zarządzania turystyką w innych miastach w Polsce, ale jak dotąd nic z tego nie wynika. W mieście działa Centrum Promocji i Informacji Turystycznej, ale jego rola też nie jest do końca określona. Zajmuje się zarówno organizacją imprez, jak i sprawami promocji, ale sami kierujący CPiIT żyją w zawieszeniu, bo ciągle docierają do nich głosy o planowanych zmianach. Jakich, nikt do końca nie wie, bo dotąd zamysłu nie sprecyzowano. Raz mówi się o powołaniu odpowiedniego wydziału w Urzędzie Miasta i przekazaniu mu części zadań, innym razem o pozostawieniu CPiIT i budowaniu wokół niego lokalnej organizacji turystycznej. Pewnie i z tego też powodu od ponad dwóch lat na czele CPiIT zamiast dyrektora stoi osoba pełniąca obowiązki dyrektora, która nie wie jak długo będzie kierować zakładem, co nie sprzyja bardziej długofalowym działaniom.

Sprawa KLOT ugrzęzła w martwym punkcie. Nawet radni nadzorujący działalność organów wykonawczych miasta oraz plany i strategie mają problem z czytelnym wyjaśnieniem tej sprawy. – Prace nad LOT są wstrzymane – stwierdził niedawno radny kontrolujący realizację Strategii Rozwoju Turystyki. Jako powód podał spory wokół tego, kto mógłby przystąpić do organizacji, w jakiej wysokości składki płaciłyby różne podmioty i związane z tym obawy, że instytucje, takie jak na przykład muzeum, zainteresowane przystąpieniem do KLOT czerpałyby więcej korzyści niż same wnosiłyby do organizacji. Zwolennicy wytykają słabość strony samorządowej. – Miasto ciągle nie wie, czego chce, nie wiadomo ile pieniędzy wyłożyłby na nową strukturę i promocję, nie ma też pewności, że z podjętych raz decyzji i ustaleń nagle, w trakcie ich realizacji radni nie zaczną się wycofywać – zauważa szef marketingu jednego z hoteli. Między właścicielami hoteli też zarysował się podział, w jednej grupie skupili się działający od lat na rynku, w drugiej zaczynający działalność w branży, ale na najwyższym poziomie.

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit