DOT znów stanęła na wysokości zadania

Harleyowcy opanowali Wrocław, przyjechało ich… 12 tysięcy!

Harleyowcy na ulicach Wrocławia/ fot. Marek Perzyński

Około 12 tysięcy harleyowców wzięło udział w zlocie Super Rally 16-19 maja we Wrocławiu. Dolnośląska Organizacja Turystyczna przygotowała dla nich specjalny informator i wystawiła namiot z materiałami informacyjnymi na terenie Stadionu Olimpijskiego, gdzie zlot się odbył. Imprezę uznano za bardzo udaną, a obawiano się, że przyjadą też członkowie dwóch najgroźniejszych gangów motocyklowych.

Katalog przygotowany przez DOT chwalono. Bo było w nim wszystko, czego potrzeba uczestnikowi zlotu: mapka Stadionu Olimpijskiego z podziałem na sektory i informacjami gdzie co się znajduje, wyszczególniono 30 topowych atrakcji Dolnego Śląska, przedstawiono propozycje wycieczek po Dolnym Śląsku, przepisy prawne obowiązujące na polskich drogach, regulamin imprezy, regulamin pola namiotowego, a także informację o tym, że można płacić podczas zlotu bezgotówkowo (takie rozwiązanie zastosowano podczas Super Rally po raz pierwszy i już jest prośba uczestników, by na kolejnych zlotach było identycznie).

Tu wypada zdradzić, że zapalonym motocyklistą jest Rajmund Papiernik, dyrektor biura zarządu DOT. W katalogu o swej pasji jednak nie opowiada, na zdjęciu pokazał się elegancko, w garniturze, aczkolwiek z odrobiną swobody, żeby nie wyszło zbyt urzędowo, i w krótkim tekście zachęca do skorzystania z usług Convention Bureau Dolny Śląsk (300 hoteli, w tym ulokowane w zamkach, pałacach i innych historycznych obiektach, plus SPA).

Harleyowcy okazali się nadspodziewanie grzeczni, policja nie odnotowała ani jednej burdy czy innego incydentu, inna sprawa, że z obawy przed przyjazdem gangów ściągnięto do Wrocławia do pomocy nawet policję z Niemiec, a graniczący ze Stadionem Olimpijskim park Szczytnicki patrolowała konno straż miejska.

Spora część harleyowców korzystała z... tramwajów, bo postanowiła udać się na Rynek, gdzie kusi piwo. Żniwa mieli też taksówkarze i restauratorzy.

Wolność, luz i swoboda - mówili harleyowcy, pytani, co ich w motocyklach pociąga. Wrocławianie to zrozumieli, choć ryk setek motocykli to spore wyzwanie dla aparatu słuchu. Paradę motocykli oglądały rzesze ludzi, a relację zamieściły wszystkie liczące się dzienniki telewizyjne w Polsce.  Dla Wrocławia to dobra promocja, pokazuje miasto jako miejsce przyjazne, otwarte i dynamiczne. Od lat zabiegano o ściągnięcie Super Rally do Wrocławia. Ale największy sukces będzie wtedy, gdy choć część uczestników zlotu - zrzeszonych w europejskiej federacji Harley-Davidson - do Wrocławia wróci choćby indywidualnie. Na ogół zawodowo są to lekarze, adwokaci, biznesmeni. Czyli bardzo oczekiwani biznesowo goście.

Marek Perzyński

 


Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit