Bezprecedensowa inicjatywa ulotkowo-cenowa

DOT wypowiedział wojnę o jawność cenową taksówkarzy

Dyskusja była gorąca do samego końca spotkania / fot.: M. Perzyński

Niektórzy wrocławscy taksówkarze uważają, że ryby lepiej łowi się w mętnej wodzie. Przekonał się o tym Rajmund Papiernik, dyrektor biura zarządu Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. 18 października przedstawił więc taksówkarzom pomysł kolportażu w punktach „it” na dworcu PKP i lotnisku ulotek z informacją o maksymalnych cenach za przejazdy do centrum.

Spotkanie odbyło się w siedzibie DOT. Zainteresowanie spotkaniem było duże, temperatura dyskusji - bliska wrzeniu. Przedstawiciele jednej z korporacji próbowali storpedować pomysł DOT-u, twierdząc, że informacje o cenach za przejazd można uzyskać w różny sposób, więc po co je kolportować w punktach „it”?

- Bo to są punkty autoryzowane przez samorząd - ripostowała przedstawicielka magistratu („it” na dworcu PKP i lotnisku DOT prowadzi na zlecenie wrocławskiego magistratu i samorządu wojewódzkiego).

Transparentność cenowa spodobała się części przedstawicieli korporacji biorących udział w spotkaniu i one zapewne wejdą do programu zaproponowanego przez DOT. Informacje o maksymalnych cenach mają trafić na ulotki z planem miasta, informacjami o największych atrakcjach Wrocławia i numerami kontaktowymi korporacji taksówkowych.

Problemem są nie tylko taksówkarze, którzy zawyżają ceny. We Wrocławiu jest mnóstwo przewoźników… działających na dziko, jak pokazała ostatnio kontrola policji. Posypały się mandaty.

Inicjatywa ulotkowo-cenowa DOT to u nas działanie bez precedensu. Dyrektor Papiernik zdaje sobie sprawę, że poruszył tylko wierzchołek góry lodowej i stąpa po grząskim gruncie, bo taksówkarze w kuluarach wspominali nawet o szykującej się wśród nich wojnie we Wrocławiu. Nie zamierza jednak zejść z tej drogi, bo działania taksówkarzy wpływają na wizerunek Wrocławia. Wkrótce odbędzie się kolejne spotkanie, na którym przedstawiciele korporacji taksówkarskich wypowiedzą się o sposobie podania informacji na ulotkach. Dyrektor Papiernik kategorycznie obstaje przy tym, że na ulotce muszą być podane ceny. Do końca spotkania przedstawiciele jednej z korporacji taksówkowych poddawali w wątpliwość celowość takiego działania.

Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit