V edycja konferencji „Nowe trendy w turystyce”/ Gdańsk, 28 marca 2014 r.

Wizja: Amerykanin musi poddać się operacji. Wsiada w samolot i leci do… Polski

1.-Wizja

Szpitale w Pomorskiem są wykorzystywane w zaledwie około dwóch trzecich możliwości. Mogą więc zarabiać. Najlepiej na eksporcie swych usług. Korzyści może być z tego wiele. Po pierwsze - powstaną nowe miejsca zatrudnienia, albo powstrzymane zostaną redukcje etatów. Po drugie - nowy impuls do działań otrzyma turystyka. Po trzecie - zarobią różne podmioty gospodarcze. Turysta medyczny zostawia bowiem o wiele więcej pieniędzy w miejscu swego pobytu, niż przeciętny urlopowicz.

O tym mówiono w Gdańsku, podczas V edycji konferencji pt. „Nowe trendy w turystyce", przygotowanej przez Gdańską Organizację Turystyczną – Gdańsk Convention Bureau wspólnie z Pomorską Regionalną Organizacją Turystyczną, Wyższą Szkołą Bankową w Gdańsku oraz z Centrum Kultury i Sportu w Pruszczu Gdańskim - Międzynarodowym Bałtyckim Parkiem Kulturowym - Faktoria Handlowa z okresu wpływów rzymskich.

- Świat się zmienia; jesteśmy świadkami dynamicznego rozwoju technologii które mają ogromy wpływ na różne dziedziny i sfery życia - mówiła otwierając konferencję Anna Górska, prezes zarządu Gdańskiej Organizacji Turystycznej. - Niektóre z trendów zostają, inne przemijają; najważniejsze by umieć dostosować nasze usługi i działania do tego, aby osiągnąć wspólny cel, którym jest pozyskanie jak największej liczby turystów.

Jeden z tematów, które wywołały największe zainteresowanie brzmiał: „Rozwój i potencjał rynku turystyki medycznej w Polsce i na świecie". Problematykę tę przedstawiła Magdalena Rutkowska, prezes zarządu Medical Travel Europe, spółki realizującej unijny projekt promocji polskiej turystyki medycznej na rynkach międzynarodowych w latach 2012-2015.

Zdrowie dla Amerykanów może być w Polsce

Wyobraźmy sobie taki scenariusz: Amerykanin chcący poddać się operacji stawu biodrowego, przegląda cenniki takich usług w USA. Przelicza pieniądze. Jest nieubezpieczony. Nie wystarczy mu, nawet gdyby przez kilka lat ostro oszczędzał. Bierze katalog usług medycznych za granicą. Zatrzymuje się na pozycji: Polska. Porównuje. W USA koszt wynosi ponad 45 tysięcy dolarów. W Polsce: nieco ponad 6 tysięcy, czyli około 7 razy taniej. Patrzy na usługi towarzyszące: jest zwiedzanie, pełna opieka, od wyjścia z samolotu do powrotu na lotnisko. Decyduje się: wsiada w samolot i leci np. do Gdańska...

- Nie tylko ceny mogą skłaniać do korzystania z usług medycznych w innych krajach - mówiła prezes Magdalena Rutkowska podczas konferencji „Nowe trendy w turystyce" w Gdańsku. - Powodem wyjazdu mogą być długie kolejki do lekarzy, a także brak niektórych usług. Przykładowo w Uzbekistanie nie ma leczenia niepłodności metodą in vitro. Liczy się też jakość usług oraz ich unikatowość, na przykład leczenie protonowe. Naszymi, polskimi atutami na rynku międzynarodowej turystyki medycznej mogą być sanatoria. Medycyna alternatywna – chińska, afrykańska, południowoamerykańska, mogą być konkurencyjne dla europejskich, czyli też naszych usług.

Zdaniem prezes Magdaleny Rutkowskiej, turystyka medyczna jest teraz w rozkwicie. Rozwijana jest ona w około pięćdziesięciu krajach, które mocno inwestują w rozwój tego rodzaju usług. Słyną z tego na przykład Turcja i Węgry.

W Turcji klaster turystyki medycznej skupia ponad 130 podmiotów. Są w nim wielkie specjalistyczne kliniki, ale też małe szpitale. Zaangażowały się w to prawie wszystkie ministerstwa i jest tworzony wielki program narodowy. Cel jest taki, by w 2016 roku Turcja przyjęła milion turystów medycznych.

To bardzo dobry „pociąg" ta turystyka medyczna; warto w nim być – zachęcała w Gdańsku prezes Magdalena Rutkowska. Rynek międzynarodowych usług medycznych rośnie bardzo szybko.

Nasze szpitale nie są w pełni wykorzystywane

Główną przyczyną wyjazdów Amerykanów na leczenie za granicą są tamtejsze ceny. Ponadto, około 40 milionów obywateli USA nie jest ubezpieczonych. Płaci z własnej kieszeni, więc ceny mają dla nich ogromne znaczenie. Podobnie jak inne dziedziny naszego życia społeczno-gospodarczego, tak też medycyna globalizuje się. Są możliwości międzynarodowych akredytacji, standaryzacji, więc pacjent wie, czego i gdzie może się spodziewać, jakiego poziomu opieki, leczenia, dodatkowych propozycji wypoczynku, atrakcji o charakterze turystycznym. Polska jest na trzecim miejscu w świecie pod względem turystyki medycznej. Możemy jeszcze wiele ze światowego rynku przejąć, bo mamy takie możliwości. Przykładem może być potencjał północnej Polski. Jak powiedziała Hanna Zych-Cisoń, wicemarszałek województwa pomorskiego podczas konferencji pt. „Telemedycyna i turystyka medyczna", szpitale w Pomorskiem pracują na 60-65 procent swoich możliwości.

Unia Europejska ustanowiła specjalną dyrektywę transgraniczną, ułatwiającą świadczenie usług cudzoziemcom. Niestety, nie potrafimy tego wykorzystać. Skupiamy się na tym, by pacjenci od nas wyjeżdżali. Zamiast na tym, by do nas przybywali na leczenie. Nie ma wytycznych, jak to robić. Inne kraje stworzyły specjalne punkty kontaktowe dla zagranicznych pacjentów. Tak jest w Niemczech. Cudzoziemiec, poszukujący usług leczniczych w tym kraju, wystarczy, że zatelefonuje do takiego punktu i uzyska tam potrzebną wiedzę. U nas takich punktów informacyjnych nie stworzyliśmy.

Promocja eksportu usług medycznych

2-WizjaNie stoimy jednak w miejscu. Dzięki Ministerstwu Gospodarki realizowany jest unikatowe przedsięwzięcie. Mając na uwadze to, że Polska może stać się krajem, do którego będzie przyjeżdżało wielu zagranicznych pacjentów, korzystających z usług różnych placówek medycznych, ośrodków rehabilitacyjnych oraz sanatoryjnych, Ministerstwo Gospodarki przygotowało trwający 36 miesięcy program promocji turystyki medycznej, jako jednego z 15 sektorów o dużym potencjale eksportowym. Realizacja tego przedsięwzięcia: „Branżowego programu promocji branży turystyki medycznej" rozpoczęła się 29 marca 2012 roku, a potrwa do 31 marca 2015 roku. Obejmuje swym zakresem profil działalności gospodarczej przedsiębiorców zgodny z kodem Polskiej Klasyfikacji Działalności 2007: Działalność szpitali; Praktyka lekarska ogólna; Praktyka lekarska specjalistyczna; Praktyka lekarska dentystyczna; Działalność fizjoterapeutyczna; Działalność paramedyczna; Pozostała działalność w zakresie opieki zdrowotnej, gdzie indziej nie sklasyfikowana; Działalność usługowa związana z poprawą kondycji fizycznej.

Nowa polska specjalność eksportowa

Zadania w tym zakresie, to wspieranie polskich firm w tworzeniu oraz realizacji ujednoliconej koncepcji promocji polskich usług medycznych na świecie. Powołano do tego specjalne konsorcjum spółek, w składzie: Europejskie Centrum Przedsiębiorczości; AMEDS Centrum; Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Przedsięwzięcia tego konsorcjum są nakierowane na potencjalnych pacjentów oraz firmy pośredniczące, zainteresowane sprowadzaniem do Polski pacjentów z Wielkiej Brytanii, USA, Niemiec, Rosji, Norwegii, Danii i Szwecji.

Ten projekt promocji turystyki medycznej jest realizowany w ramach działania 6.5.1 Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka: Promocja polskiej gospodarki na rynkach międzynarodowych. Więcej wiadomości znajduje się na stronie: www.polandmedicaltourism.com. Hasło promocyjne brzmi: Turystyka medyczna - nowa polska specjalność.

Konkurencja nie śpi...

Rozwój usług medycznych dla cudzoziemców w Polsce stwarza nowe warunki działań dla firm turystycznych. Chodzi tu o zaoferowanie obcokrajowcom pełnego zakresu usług, o wsparcie ze strony biur podróży w zakresie pośrednictwa, czyli concierge - konsjerż – mówiła prezes Magdalena Rutkowska. Klient szpitala, kliniki, sanatorium powinien otrzymać takie wsparcie już na lotnisku i być prowadzony niemal za rękę od początku do końca jego pobytu w naszym kraju, przez 24 godziny na dobę, z wyposażeniem w telefon włącznie.

Musimy też popracować nad marketingiem. Nie istnieje należyta promocja usług medycznych. Przyzwyczailiśmy się bowiem, że to pacjent sam przychodzi i prosi o przyjęcie na leczenie. Musimy wyjść do cudzoziemców, na wzór Budapesztu, który otworzył swój gabinet konsultacyjny w Londynie. Brytyjczycy jeżdżą na Węgry, by korzystać z usług gabinetów stomatologicznych. Proporcje cen: 1600 do 650 dolarów.

Kazimierz Netka

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit