Jan Golba, członek Rady Programowej konsorcjum „Zdrowie i Uroda”,

Budowa marki, integracja środowiska i wspólna promocja

Aktualności Turystyczne: - Jest Pan burmistrzem Muszyny, wcześniej Krynicy-Zdroju, wiceburmistrzem Szczawnicy, dyrektorem generalnym Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. To cenne doświadczenie w pracy członka Rady Programowej konsorcjum „Zdrowie i Uroda".

Jan Golba: - Praktycznie przez cały okres mojej pracy zawodowej zajmuję się bezpośrednio lub pośrednio turystyką, lecznictwem uzdrowiskowym, spa, wellness, beauty. Zarówno w sensie teoretycznym, jak i praktycznym. Moje zainteresowanie tymi dziedzinami jest podbudowane doświadczeniami, jakie wyniosłem z setek podróży krajowych i zagranicznych. Mogę nieskromnie powiedzieć, że w turystyce i lecznictwie uzdrowiskowym praktycznie nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć. Interesuję się tym zagadnieniem również pod kątem statusu administracyjno-prawnego miejscowości uzdrowiskowych i turystycznych, a więc, jakie jest prawo danego kraju, jakie są rozwiązania administracyjno-prawne, podatkowe i systemy wsparcia finansowego, a także, jaka jest polityka państw w zakresie odnoszącym się do uzdrowisk i turystyki. Jestem autorem kilkudziesięciu prac z tych dziedzin i próbuję swoje doświadczenia w tej materii wykorzystać w teorii i praktyce. Mam za sobą realizację wielu inwestycji w zakresie infrastruktury turystycznej, sportowej, rekreacyjnej i uzdrowiskowej w Krynicy-Zdroju, Szczawnicy i Muszynie. Zapewne cała Polska zna jedną z tych realizacji, to jest kolejkę gondolową w Krynicy wraz z kompleksem narciarskim, która zainicjowała nie tylko rozwój Krynicy, ale i całego regionu, a która przecież przecierała drogę dla innych tego typu inwestycji w Polsce. Byłem też inicjatorem szerokiego wykorzystania wód leczniczych i mineralnych oraz budowy nowoczesnych rozlewni tej wody w Polsce. Mam nadzieję, że ta wiedza i doświadczenie zostaną wykorzystane także w pracy Rady Programowej.

- Jaki model działania powinno przyjąć konsorcjum?

- Produkty „Zdrowie i Uroda" są praktycznie dla wszystkich. I dla tych bardzo doświadczonych i dla tych, którzy stawiają pierwsze kroki w tej branży. Nieszczęściem polskich przedsiębiorców tej branży jest brak współdziałania i wspólnej promocji produktów. Na rynku krajowym występuje na razie niewiele konsorcjów produktowych. Są to przykładowo Prestige Hotels czy Polska Federacja Gospodarstw Gościnnych. Tymczasem w Europie ta branża bardzo się konsoliduje i broni przed pseudoproduktami. U nas wciąż jest to tak zwana wolna amerykanka. Tymczasem konsorcjum produktowe powinno dążyć do wypracowania modeli zarządzania partnerskimi grupami produktowymi, partnerstwa publiczno-prywatnego, które będzie mobilizowało przedsiębiorców i samorządy do współpracy i pozwalało na budowę wspólnej sieci i marki oraz jej sprzedaż. Moim zdaniem, w niedługim czasie rozwijające się konsorcja, będące w Europie formą powszechnej w przemyśle turystycznym integracji poziomej, zdominują rynek usług turystyczno-uzdrowiskowych. Celem powstałego Konsorcjum „Zdrowie i Uroda" jest wspólne wypracowanie i wdrożenie strategii działań, których celem jest zwiększenie zainteresowania produktami polskiej turystyki uzdrowiskowej, medycznej oraz wellness i spa wśród turystów krajowych i zagranicznych, a także wzajemny transfer wiedzy, budowa marki, w tym korzystanie z doświadczeń zagranicznych. Wszyscy ci, którzy będą działać w ramach konsorcjum nie tylko powinni, ale muszą ze sobą współdziałać, bo tylko w ten sposób spotęgują efekt swojego indywidualnego działania.

- Jak mogą zostać wykorzystane Pana wnioski w kierowaniu Stowarzyszeniem Gmin Uzdrowiskowych RP w działaniach konsorcjum, gdzie spotykają się różne podmioty, o różnym doświadczeniu i punktach widzenia?

- Stowarzyszenie Gmin Uzdrowiskowych RP jest przykładem jak można wspólnie osiągać efekty. Pragnę zauważyć, że działając wspólnie doprowadziliśmy do pozytywnych rozwiązań prawnych odnoszących się do uzdrowisk. Gminy uzdrowiskowe w ostatnich ośmiu latach zainwestowały ze środków unijnych i krajowych w infrastrukturę uzdrowiskową około 1,3 miliarda złotych. Są to olbrzymie środki, które zupełnie zmieniły wizerunek i postrzeganie uzdrowisk. Te środki spowodowały, że staliśmy się wreszcie konkurencyjni dla uzdrowisk europejskich. Działając razem i przeprowadzając różnego rodzaju akcje promocyjne zaistnieliśmy na rynku medialnym. Doprowadziliśmy do pozytywnego wytworzenia wizerunku uzdrowisk, które kojarzą się dzisiaj z miejscowościami o rozwiązanych problemach ekologicznych, czystym środowisku, zadbanych parkach, lasach i wyjątkowo bogatej infrastrukturze uzdrowiskowej i turystycznej. Jadąc do uzdrowiska możemy być pewni, że zostaniemy życzliwie przyjęci i profesjonalnie obsłużeni. Możemy być pewni, że usługi będą na najwyższym poziomie, a wśród licznych atrakcji kulturalnych, rekreacyjnych, sportowych, spa, wellness i beauty zawsze znajdziemy coś dla siebie. Taki wizerunek uzdrowisk wyzwolił dziś chęć ubiegania się o status uzdrowiska przez wiele gmin mających potencjalne walory uzdrowiskowe. Z tych doświadczeń można skorzystać.

- Jakie cele stawiane przed konsorcjum uważa Pan za priorytetowe?

- Przede wszystkim budowa marki, integracja środowiska i wspólna promocja. A więc konsolidacja podmiotów, stowarzyszeń i całej branży działającej w zakresie budowy produktu będącego przedmiotem naszego zainteresowania. To spowoduje z kolei wyzwolenie zainteresowania polskimi produktami w kraju i zagranicą.

- Muszyna w ciągu ostatnichkilku lat wzbogaciła się o nowe inwestycje, w widoczny sposób wypiękniała. Czy te czynniki, które wpłynęły na ów rozwój gminy, można rekomendować jako przykład innym gminom uzdrowiskowym?

- Recepta jest tylko jedna - dobry pomysł, jego skuteczne wdrożenie w życie i promocja. Nawet najlepsza inwestycja bez promocji nie wyzwoli zainteresowania produktem, miejscowością, regionem. Jest to pewnego rodzaju „wytrych", jednak nikt nie wymyślił niczego lepszego. Jeżeli inwestycja jest trafiona, to wyzwala ona następne tworząc swoisty „łańcuch zależności produktowej". Kolejka gondolowa w Krynicy wyzwoliła budowę kolejnych wyciągów narciarskich, a w konsekwencji budowę obiektów hotelowych, gastronomicznych, usługowych, handlowych, wypożyczalni sprzętu, serwisów usługowych itd. Baseny termalne w Uniejowie wyzwalają potrzebę realizacji nowych inwestycji i uruchamiania kolejnych usług. W turystyce jedno miejsce pracy, to kolejne trzy w usługach pokrewnych. W uzdrowiskach jedno miejsce pracy, to już pięć miejsc w usługach pokrewnych. Ale ta branża nie wybacza zaniżenia poziomu usług, braku estetyki miejscowości czy nowych inwestycji. Dlatego wiedząc o tym w Muszynie próbujemy temu sprostać.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Elżbieta Tomczyk-Miczka

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit