SPA pałacu w Staniszowie

Basen z kominkiem w… dawnym spichlerzu

SPA pałacu w Staniszowie. Trudno uwierzyć, że to dawny spichlerz/ fot.: Marek Perzyński

Kominek przy basenie, sporych rozmiarów biblioteka przy jacuzzi - oto były… spichlerz i wciąż największa nowość pałacu w Staniszowie, od tego roku członka Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. Bynajmniej nie jest to zbytek arystokraty. W martwym okresie turystycznym - w listopadzie i w okresie tuż po Nowym Roku - ma przyciągnąć gości.

Basen jest spory - ma wymiary 20 na 8 m. Obok są: dwa jacuzzi (jedno w budynku, drugie pod chmurką) i podest z leżakami. Ponadto recepcja, na dole sauny, a u góry cztery pokoje mieszkalne. Trudno uwierzyć, że hrabiowie von Reuss trzymali w tym miejscu zboże. Obiekt gruntownie przebudowano, nadano mu nowe funkcje, został harmonijnie zespolony z usytuowanym w pobliżu pałacem, który wraz z otaczającym go parkiem tworzy podręcznikowy przykład romantycznego założenia parkowo-pałacowego.

Nie da się ukryć, że właściciel pałacu Wacław Dzida na budowę SPA dostał wsparcie ze środków unijnych, żeby zwiększyć atrakcyjność pałacu i tym samym podnieść jego konkurencyjność. Informują o tym tablice na fasadzie.

-  Przedsięwzięcie okazało się bardziej skomplikowane niż sądziłem - mówi Wacław Dzida. Wacław Dzida, właściciel pałacu Staniszów dostał wsparcie ze środków unijnych. -  Przedsięwzięcie okazało się bardziej skomplikowane niż sądziłem - mówi/ fot.: Marek Perzyński- Gdy dowiedziałem się, że dofinansowanie wyniesie tylko 30 procent, projekty były już zatwierdzone. Owszem odstąpić od realizacji można było, ale bez gwarancji, że po przeprojektowaniu dotacja zostanie przyznana. Cóż, pozostało wejść w kontakt z bankami.

SPA w zamkach i pałacach to produkt turystyczny, który budzi bardzo duże zainteresowanie na rynkach rosyjskojęzycznych. Tu jest problem: Rosjanie muszą się dowiedzieć o naszej ofercie. DOT nad tym pracuje - w tym roku był z misją gospodarczą w Sankt Petersburgu, a za pasem podobna misja we Lwowie. Wacław Dzida z tych doświadczeń chce skorzystać - jesienią tego roku jedzie na targi turystyczne do Sankt Petersburga. Jedna z pracownic, niemieckojęzyczna, zadeklarowała, że nauczy się rosyjskiego.

- Liczymy na gości zza wschodniej granicy podczas tzw. ruskich  świąt, które następują tuż po naszych - mówi właściciel pałacu w Staniszowie. - Podczas naszych świąt i Nowego Roku pałac jest pełen gości.

Funkcje zmieniła także stajnia. Po przebudowie mieści galerię, chociaż ta wciąż jest w rozruchu. Wystawy już się w niej odbywają, ale niewiele w niej publikacji o regionie. Za to bez problemu można je nabyć w pobliżu - w folwarku pałacu w Łomnicy.

Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit