Wizja Zbigniewa Kołodzieja

Zwyczajne, wiejskie życie – lubelskim „towarem eksportowym”

Majątek Rutka w Puchaczowie

Gospodarstwa agroturystyczne zmieniają swoje oblicze. Co ciekawe w województwie lubelskim największy szok agroturysta może przeżyć w kwaterach ulokowanych w pobliżu Łęcznej. Nie pomyliłam się. Miejsce, które do tej pory słynęło raczej z wydobycia węgla kamiennego, jest obecnie prawdziwym zagłębiem kwater z oryginalnymi usługami.

W gospodarstwie „Aero-Agroturystycznym” w Nadrybiu działa lądowisko dla samolotów. W pobliskim Cycowie turystów kuszą korty tenisowe, w których można uprawiać ten sport przez cały rok. Innym, ale także ciekawym tropem podążył Zbigniew Kołodziej – właściciel „Majątku Rutka” w Puchaczowie.  Pan Zbigniew – absolwent lubelskiego Uniwersytetu Przyrodniczego – zajmuje się polskimi rasami zachowawczymi. Najpierw były to pastelowe lisy, a następnie gęsi biłgorajskie. Obecnie w „Majątku” mieszka nie tylko ogromne stado tych ptaków, ale również koniki polskie, bydło białogrzbiete i owce wrzosówki. Zwierzęta nie są jedynie atrakcją dla turystów. Z doświadczenia tej hodowli korzystają naukowcy zajmujący się „programem ochrony zasobów genetycznych polskich ras pierwotnych”. Ponadto na postawie stada z Rutki są realizowane projekty restytucji gęsi do wsi województwa lubelskiego. Z takiej propozycji skorzystali między innymi mieszkańcy gminy …Biłgoraj, z której niegdyś wywodziły się te piękne ptaki. Projekt, realizowany z samorządem opatrzono wielce mówiącym hasłem „Gąski, gąski do domu” a w czasie festynu podsumowującego pracę odbył się konkurs kulinarny na najlepsze danie z gęsiny. Warto również nadmienić, że specjalnością kulinarną Zbigniewa Kołodzieja jest pieczona gęś z żurawiną i ananasem. Wegetarianie już mogą oblizywać się na myśl o pysznych serach ze zdrowego „ekologicznego” mleka. Zbigniew Kołodziej pokusił się o jeszcze jedną rzecz. Cyklicznie organizuje spotkania, nawiązujące do tradycyjnych zajęć. Mowa o pokazach i zajęciach praktycznych strzyżenia owiec albo dojenia krowy. Okazuje się bowiem - a potwierdza to właściciel Majątku - że nawet dzieci z małych miejscowości sądzą, że mleko bierze się ze sklepu. W spotkaniach „tematycznych” biorą udział turyści, ale także mieszkańcy z pobliskich miasteczek i wsi.

Otoczenie zabudowań „Majątku Rutka” prezentuje się ciekawie, a nawiązuje do tradycji dawnych dworów szlacheckich. Nie mniejsze zaskoczenie czeka turystów w środku. Właściciel Rutki należy do pasjonatów rodu Zamoyskich z Kozłówki. Wnętrzu swojego domu, a także pokoi gościnnych postanowił nadać dworski charakter. Aranżacja może budzić kontrowersje - częściej jednak na twarzach turystów korzystających z atrakcji „Rutki” widziałam uśmiech. Zwłaszcza, że Kołodziej (mający w herbie chronione wrzosówkę i gęś biłgorajską) pełni honory pana domu z dużą klasą i wyczuciem. Goście mogą się więc poczuć przyjęci iście „po królewsku”. A więcej o Rutce na www.majatekrutka.infoturystyka.pl

Monika Januszek

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit