Turystyka medyczna

Zdrowie dla Europejczyków, dla Pomorzan (także) miejsca pracy

MarszalekIIwWCO1

Heiligenbrunn czyli Święte Źródełko - tak przez lata nazywano jedną ze studzienek w Gdańsku Wrzeszczu, z którego wypływała - jak wierzono - lecznicza woda. Teraz czynione są starania o przywrócenie jego pamięci. A jak opowiadają niektórzy znawcy historii Gdańska – jeszcze przez II wojną światową buteleczki z wodą pochodzącą z gdańskiego Heiligenbrunn wożono m.in. do Berlina.

Dzisiaj, zagospodarowaniem tego terenu, jego rewitalizacją, wraz z dworem Studzienka, zajmuje się Europejska Fundacja Ochrony Zabytków. Dwór oraz źródełko znajdują się przy ul. Traugutta, niedaleko jej skrzyżowania z ulicą Do Studzienki.

Samorząd województwa pomorskiego i tamtejszy biznes medyczny zamierzają niemal całe pomorskie lecznictwo wykorzystywać do rozwijania w regionie turystyki medycznej, uzdrowiskowej. Czynione są przygotowania do eksportu usług leczniczych. Urzeczywistnianie tych przedsięwzięć odbywa się przy wykorzystywaniu pieniędzy z unijnych dotacji, zwłaszcza tych, które Polska otrzyma na lata 2014-2020. Zakres wykorzystania europejskiego wsparcia określono w znowelizowanej Strategii Rozwoju Województwa Pomorskiego do 2020 roku „Pomorskie’2020”, a szczegóły zawarto w regionalnych programach strategicznych (RPS) dotyczących ochrony zdrowia „Zdrowie dla Pomorzan” oraz atrakcyjności kulturalnej i turystycznej „Pomorska Podróż”.

Szacuje się, że obecnie z usług pomorskich placówek ochrony zdrowia, lecznictwa i kuracyjno-uzdrowiskowych korzysta ponad 20 tysięcy cudzoziemców rocznie. W większości obcokrajowcy są zadowoleni. Owszem, zdarzają się potknięcia, niektóre bardzo znaczące, jak na przykład zapadnięcie w śpiączkę obywatelki Szwecji, która w jednym z gdańskich szpitali poddała się operacji plastycznej. - Takich tragicznych wydarzeń być nie może. Do świadczeń medycznych trzeba się solidnie przygotować - mówiła Hanna Zych-Cisoń, wicemarszałek województwa pomorskiego, przed otwarciem konferencji pt. „Telemedycyna i turystyka medyczna”. - To leży w gestii spółek medycznych, one będą opracowywać bezpieczny plan obsługi klientów prywatnych. Oferta musi być starannie przygotowana, bezpieczna, wtedy można ją przedstawiać w kraju i zagranicą, podczas targów turystycznych. Zauważamy, że przyjeżdża do nas coraz więcej turystów z różnych krajów.

Od podwyższenia konkurencyjności do srebrnej gospodarki

Konferencja pt. „Telemedycyna i turystyka medyczna” została zorganizowana na początku 2014 roku. Celem tego spotkania było przedstawienie możliwości pozwalających na podwyższenie konkurencyjności podmiotów leczniczych poprzez zwiększenie zakresu świadczonych usług telemedycznych, a także na eksport usług medycznych (co jest właśnie turystyką medyczną). Przygotowania do umożliwienia podmiotom podległym samorządowi województwa eksportu usług medycznych, czyli świadczenia ich przybywającym do Polski obywatelom innych państw, zwłaszcza tym należącym do Unii Europejskiej, zainicjowano już wcześniej, a konkretne działania miały miejsce w 2013 roku, gdy zaczęto szpitale przekształcać w spółki. Takie zmiany były konieczne. Pomorskie szpitale wykorzystywane są bowiem w zaledwie około 65 procentach. Pacjenci zaś czekają w długich kolejkach. Wydaje się więc, że potrzebne jest zwiększenie zatrudnienia. Niestety, bywa odwrotnie. Ponad 230 osób stracić ma pracę w szpitalu w Kościerzynie. Dlaczego tak się dzieje? Bo brakuje pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) na leczenie. Urząd Marszałkowski szuka wyjścia z trudniej sytuacji aż za granicą. Aby dać ludziom zatrudnienie, zamierza rozwijać eksport usług medycznych. Są na to szanse. Polskim lecznictwem interesują się obywatele aż ponad 100 krajów, z różnych kontynentów. Pomorski biznes medyczny chce współpracować z samorządem województwa.

- Wielokrotnie potarzałam, że nasze szpitale pracują na 60-65 procent swoich możliwości - wicemarszałek Hanna Zych-Cisoń podczas konferencji. - Jeżeli spośród 10 sal operacyjnych do realizacji kontraktów z Narodowym Funduszem zdrowia wykorzystanych jest zaledwie 7, to resztę można przeznaczyć do leczenia w systemie prywatnym. To nie wpłynie na kolejkę oczekujących, korzystających z NFZ, a powinniśmy zagospodarowywać pełne moce, bo potrzebne jest zasilanie finansowe. Szukamy możliwości legalnego, bezpiecznego zarobkowania szpitali. Może zostać zatrudnionych więcej lekarzy, pielęgniarek. Jeżeli chodzi o szpital w Kościerzynie, to tam na razie redukcja personelu jest konieczna, gdyż musimy się dostosować do wielkości kontraktu z NFZ. W przyszłości może się okazać, że będzie więcej środków finansowych i wtedy zaistnieje możliwość wzrostu zatrudnienia. Jeżeli szpital zacznie świadczyć usługi za prywatne pieniądze, to też będą potrzebni fachowcy. Powinien powstać klaster medyczny, w którym skupiałyby się i były wdrażane w praktyce osiągnięcia naukowców, uczelni z przedsiębiorcami, biznesem. Wszystko to na rzecz klienta – pacjenta, bardzo wymagającego. To jest silvereconomy, srebrna gospodarka, której powinniśmy wychodzić naprzeciw.

Klaster „Pomorska Dolina Medyczna”

O powstaniu medycznego klastra, skupiska firm, poinformował, podczas wspomnianej konferencji, Artur Gosk, prezes Polskiego Stowarzyszenia Turystyki Medycznej. Nazwa tej nowej organizacji biznesowej brzmi: Pomorska Dolina Medyczna. - Niezmiernie istotne jest stosowanie technologii komunikacyjno-informacyjnych, na przykład w konsultacjach medycznych – zwracała uwagę zebranych Małgorzata Skulska-Siewiaryn, z firmy ClickTreatment, ekspert w zakresie rozwiązań telekomunikacyjnych dla branży medycznej. Telemedycyna ułatwia zwiedzanie. Rozwój tego rodzaju usług medycznych, wpłynie dodatnio na tworzenie miejsc pracy także w turystyce. - Coraz szerzej może być stosowana teleopieka - podkreślał Tomasz Kościelny, prezes Mediguard Technologies. Eksport usług medycznych może stać się specjalizacją gospodarczą naszego regionu - mówił Marcin Nowak, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Turystyki Medycznej, dyrektor Treatment in Poland. Naszymi usługami medycznymi interesują się obywatele aż ponad 100 krajów z różnych kontynentów. - Mamy duże możliwości eksportu usług. W Polsce głównymi odbiorcami usług w ramach turystyki medycznej są Brytyjczycy, Szwedzi, Duńczycy, Niemcy - podkreślał Arkadiusz Żurek, prezes Instytutu Innowacji i Nowoczesnych Technologii w Logistyce. Dla naszych wschodnich sąsiadów możemy być atrakcyjni ze względu na stosunkowo wysoki poziom świadczeń lekarskich. Eksport usług medycznych może znacząco wpłynąć na wzmocnienie placówek medycznych w Pomorskiem, zwłaszcza szpitali. Konferencja „Telemedycyna i turystyka medyczna” zainaugurowała cykl spotkań poświęconych polepszaniu usług zdrowotnych, pełniejszemu wykorzystywaniu placówek medycznych i tworzeniu nowych miejsc pracy w pomorskiej ochronie zdrowia.

Przykład Wojewódzkiego Centrum Onkologii w Gdańsku

Przykładem dostosowywania się pomorskiego lecznictwa do potrzeb cudzoziemców może być Wojewódzkie Centrum Onkologii (WCO) w Gdańsku. Strona internetowa tego centrum tłumaczona jest obecnie na około 70 języków państw z różnych kontynentów. To efekt umiejętnego wykorzystywania unijnych dotacji. Umowę o dofinansowanie projektu „Rozbudowa, zakup sprzętu medycznego oraz niezbędnego wyposażenia dla Wojewódzkiego Centrum Onkologii w Gdańsku” zawarto w dniu 29 czerwca 2009 roku. Unijna dotacja pochodziła z zasobów Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Pomorskiego na lata 2007-2013. Całkowity koszt realizacji wyniósł około 12,4 mln złotych. Oficjalne oddanie odnowionego WCO do użytku nastąpiło w marcu 2013 roku.

 

Kazimierz Netka

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit