Zadowolony turysta zrobi najlepszą reklamę

Elwira Jastrzębska, dyrektorka VMG PR, kierująca zespołem autorów raportu

Interesujący raport obrazujący w jakim stopniu i jakiego rodzaju metody stosowane przy promocji miast i regionów są skuteczne w opinii Polaków planujących wakacje, a które mniej, jakie informacje trafiają do przekonania, a jakie przyjmowane są obojętnie – przygotowała agencja VMG PR i SW Research. Zebrane dane mogą posłużyć pracownikom samorządów odpowiedzialnym za przygotowanie i przeprowadzenie kampanii i akcji promocyjnych przed okresem wakacyjnym.

Wyniki badań raportu o tytule „Polska na wakacjach, czyli o promocji miejsc oczami turystów", potwierdzają przede wszystkim, że Polacy coraz świadomiej układają plany urlopowe. Podejmują indywidualne decyzje. W niewielkim stopniu polegają na anonimowych opiniach wyrażanych na portalach podróżniczych i forach internetowych, nawet gdy taka, czy inna informacja powtarzana jest wielokrotnie. Od liczby rekomendacji bardziej przekonywująca jest ich jakość, czyli polecenie osób bliskich i znajomych. Ponad jedna trzecia biorących udział w badaniu potwierdza, że ufa takim rekomendacjom. Jednocześnie coraz niższy odsetek - w tej grupie respondentów jedynie 6 proc. - uważa że tradycyjna reklama w mediach przynosi spodziewane efekty.

Po to jest plan, żeby się go trzymać

Zdecydowana większość badanych, prawie dwie trzecie, deklaruje, że starannie planuje wyjazd wakacyjny, a ponad 40 proc. dba o zapewnienie sobie właściwych atrakcji. Niespełna jedna czwarta sprawdza wcześniej istniejące możliwości. Co piąty badany stara się zrealizować opracowany plan wyjazdu i niechętnie zmienia go w jego trakcie. Na spontaniczny wybór, już po przyjeździe na miejsce, decyduje się 15 proc. odpowiadających na pytania ankieterów. Prawie jedna trzecia, wybierając się w podróż, jest skłonna podzielić trasę na kilka odcinków, aby skorzystać z atrakcji po drodze. Ponad jedna trzecia podróż traktuje, jako ważny i bardzo ważny element wakacji i sprawdza, czy mijane miejsca warte są zobaczenia. Mniej niż 15 proc. wybiera najkrótszą i najlepszą drogę, aby wygodnie i szybko dotrzeć do celu. Zachowanie, podobnie jak w innych sferach życia, tak i przy wyborze form wakacyjnego wypoczynku, różni się w zależności od wieku osoby biorącej udział w ankiecie. Z raportu wynika, że większą wagę do poziomu cen ofert przykładają ludzie młodzi. Oni też częściej kierują się zapowiedziami wydarzeń. Mają one znaczenie dla ponad 40 proc. młodych ludzi, i mniej niż jednej czwartej osób w średnim wieku. Za to ci ostatni zdecydowanie częściej wracają w to samo miejsce uważając je za sprawdzone. Tym argumentem kieruje się jedna trzecia młodych osób, one też w mniejszym stopniu przykładają znaczenie do opinii znajomych i rodziny.

Byle nie nudzić

Naturalną przewagę w konkurencyjności marketingowej mają miejsca, miasta i regiony o bogatym dziedzictwie kulturowym, atrakcjach turystycznych, środowisku naturalnym. 35 proc. respondentów wskazują, że planując wyjazd, ogólnie biorą pod uwagę atrakcyjność oferty. 33 proc. przywiązuje wagę do możliwości realizacji swoich pasji i zainteresowań, a 18 proc. perspektywę udziału w wydarzeniach. Te oczekiwania nie muszą jednak wiązać się z konkretnym miejscem. Organizatorzy, znając preferencje grup potencjalnych turystów, są w stanie tworzyć produkty turystyczne w oparciu o potencjał wybranych miejsc.

W jaki sposób dotrzeć do odbiorców za pośrednictwem kampanii promocyjnych. Ankietowani nie mają najlepszego zdania o ich skuteczności. Jedna trzecia twierdzi, że są one mało widoczne w mediach. Czego spodziewaliby się po nich? Chcą być zaskakiwani, dowiadywać się mało znanych faktów o promowanych miejscach. W opinii jednej trzeciej, błędem popełnianym przez kreatorów akcji promocyjnych jest koncertowanie się, głównie na zabytkach. Jedną czwartą razi zbyt dużo nawiązań do historii. Jedna czwarta respondentów ocenia dotychczasowe kampanie mianem nudne. Często, w 20. proc wyrażanych opinii, stawiany jest zarzut powielania cudzych pomysłów. Więcej, bo jedna czwarta ankietowanych, wyraża bardzie zdecydowany pogląd twierdzą, że autorzy kampanii promują wymyślone atrakcje regionu, zamiast skupić się na rzeczywistych. Dla 20 proc. zbyt małą wagę twórcy kampanii przywiązują do walorów regionalnej kuchni i lokalnych wyrobów.

Kogo na ambasadora

W raporcie, oprócz wyników statystycznych, umieszczone zostały także rekomendacje metod budowania wizerunku miejsca formułowane przez ekspertów i przedstawicieli biznesu i samorządu. Wskazano również na aktualne trendy występujące w marketingu miejsc. Jednym z nich jest prowadzenie wspólnych kampanii przez kilka regionów, czy też wykorzystywanie w budowanie wizerunku tak zwanych ambasadorów miejsc, mogą nimi być ludzie popularni i rozpoznawalni. Choć w tym wypadku, respondenci potwierdzają znaną prawdę. Ponad połowa podkreśla, że najlepszym ambasadorem jest przede wszystkim zadowoleni turyści. Jeśli spełnione zostaną ich oczekiwania i zostaną właściwie obsłużeni – właśnie oni zrobią najskuteczniejszą reklamę.

Badaniem objęta została reprezentatywna grupa respondentów w wieku od 16 do 60 lat wyłoniona losowo. Przeprowadzono je metodą internetowych zestandaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit