Część bezcennych zabytków dotarła do Hrubieszowa w asyście opancerzonego konwoju. Transport kolejnych objęty był tajemnicą.

Wystawa, jakiej pozazdrościłby sam Indiana Jones

Zanim przejdę do największej sensacji wystawienniczej w Muzeum Regionalnym w Hrubieszowie, która otwiera swe podwoje 29 kwietnia, przenieśmy się mentalnie do samego Hrubieszowa.

Hrubieszów to najpiękniejsze miasto na wschodnich krańcach całej Unii Europejskiej – przeczytamy na stronie internetowej http://www.hrubieszow.info. Znają je miłośnicy wielokulturowości. Nic dziwnego – stoi tu sobie, jak gdyby nigdy nic, jedna z najpiękniejszych w Polsce cerkwi – zwieńczona trzynastoma cebulastymi kopułami Cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny. W całej Europie jedynie dwie cerkwie posiadają 13 kopuł (druga znajduje się w Finlandii).

Gdyby obiekt ten był zbyt słabym magnesem, to podpowiedzmy, że z Hrubieszowa pochodziło wielu znamienitych Polaków: działacz oświeceniowy, ks. Stanisław Staszic czy  pisarz Bolesław Prus, a poeta Bolesław Leśmian odkrywał tu „Malinowy chruśniak”. A jeśli magia literatury nie wywoła w Was sentymentalnej chęci natychmiastowego udania się do Hrubieszowa, to mam dla Was prawdziwą sensację.  Od 29 kwietnia w tutejszym Muzeum Regionalnym będzie można oglądać skarby, jakich pozazdrościłby sam Indiana Jones, nie mówiąc już o Larze Croft.  Oferuje je wystawa „Srebrny koń – archeologiczne skarby między Morzem Czarnym a Kaukazem“. To pierwsza prezentacja dorobku polskich i niemieckich badań prowadzonych w XIX i na początku XX wieku na obszarach południowej Rosji i dzisiejszej Ukrainy. Do tej pory ekspozycja była prezentowana w Centrum Kultury Dolnej Saksonii w Bevern, następnie trafiła do prestiżowego Pergamonmuseum na berlińskiej Wyspie Muzeów. Stamtąd właśnie zabytki przyjechały do Hrubieszowa.

Wśród prezentowanych eksponatów znajdą się zabytki z czasów od 1300 roku przed Chrystusem do 600 rok po Chrystusie. Będą to, między innymi, niezwykle cenne i efektowne: egzemplarze broni z epoki brązu, biżuteria z brązu, srebra i złota; wytwory antyczne ze szkła i z kamieni szlachetnych; rzeźby starożytne w brązie, antyczne amfory na wino, rytualne kotły do mieszania krwi z kobylim mlekiem, starożytne lustra, rekonstrukcje kurhanów, strojów sprzed 2700 lat, pancerze, hełmy z brązu oraz wiele innych przedmiotów nigdy dotąd nie pokazywanych w Polsce.  To również wyjątkowa opowieść o wybitnych badaczach, podróżnikach i kolekcjonerach starożytności, żyjących w XIX i XX wieku. 

Wystawa, której Hrubieszowowi mogłyby pozazdrościć światowe muzea, to efekt polsko-niemieckiego projektu podniesienia rangi Muzeum Regionalnego w Hrubieszowie. Jest on  realizowany  przez Instytut Archeologii UMCS w Lublinie i Muzeum im. ks. St. Staszica w Hrubieszowie oraz berlińskie Museum für Vor- und Frühgeschichte. Partnerami przedsięwzięcia, od których wypożyczone zostaną dodatkowe eksponaty (oprócz muzeum w Berlinie) są: Römisch-Germanisches Museum w Kolonii, Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie, Muzeum Archeologiczne w Krakowie oraz Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. W ubiegłym roku w tym samym muzeum można było oglądać wystawę „Troja - sen Henryka Schliemanna”. Zwiedziły ją tłumy. Podejrzewam, że podobnie będzie i w tym roku.

Monika Januszek

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit