Szara reneta na turystyczną wagę złota

„Wieś leśnych dziadów”

1.-Wies-lesnych-dziadow

Stare odmiany jabłoni to skarb, na którym w rejonie Doliny Baryczy (Dolny Śląsk) część mieszkańców zamierza zrobić turystyczną karierę. Dawne odmiany renety dostaną w Dziadkowie (powiat milicki) cały sad, powstanie on od zera, ale zaczęto tutaj od rewitalizacji zasadzonej jeszcze przez Niemców alei grusz i jabłoni.

Dziadkowo wsią tematyczną zostało rok temu, to wtedy pojawił się pomysł, by na pasji wsi zarobić. Pasja ogarnęła całą wieś i związana jest z aleją - staruszką. Przygarbiła się, żal było patrzeć, jak odchodzi. Ale przyroda ma swe prawa, starości nie da się oszukać, część starych jabłoni i grusz uratować się nie dało. Na ich miejsce nasadzono nowe drzewka, także czereśnie. W tym roku były pierwsze owoce. Tak drzewa odpłaciły się za troskę, trud i poświęcenie. Niełatwo było aleję przywrócić do życia, między drzewa wdarła się tarnina - kłujący, bardzo ekspansywny krzew, odrastający jak chwast, gdy nie wyrwie się korzeni.

- Janusz Łabuda, leśniczy leśnictwa Rakłowice, zasponsorował nam część sadzonek, pomaga też w organizacji rajdów rowerowych w lasach. Rodzice z dziećmi posadzili drzewka, dbają o nie, stały się członkami rodzin. Św. Hubert, patron myśliwych, któremu wystawiliśmy kapliczkę, znalazł się na trasie wytyczonej przez nas ścieżki edukacyjnej. Postanowiliśmy podzielić się tym dobrem lokalnym z mieszkańcami nie tylko naszej wsi. Tak zrodził się pomysł, by robić przetwory ze skarbów lasów i naszych przydomowych ogrodów - opowiada Aniela Błaszczyńska, sołtys Dziadkowa.

Tak Dziadkowo znalazło turystyczny pomysł na siebie i ochrzciło się promocyjnie jako „Wieś leśnych dziadów". Hasło wydaje się nieco ryzykowne, powiedzieć o sobie, że jest się dziadem nie wszędzie mogą potraktować z przymrużeniem oka, ale w Dziadkowie ani myślą zamienić dziada na przykład na przykład na dziadka. Bo dziad komponuje się i z lasem, i z nazwą Dziadkowa. Mickiewicz, autor „Dziadów", odniósłby się do tej argumentacji zapewne ze zrozumieniem.

Stare aleje to dziedzictwo Dolnego Śląska, które wciąż jest niedoceniane. Niemcy, gospodarze Dolnego Śląska do 1945 r., sadzili wzdłuż dróg w pobliżu wsi szpalery drzew owocowych w wielu rejonach. Szczególnie znane, dotąd istniejące, czereśniowe, są w rejonie Strzelina. W pobliżu Ząbkowic Śląskich w dobrej kondycji są aleje starych odmian jabłoni. A między Ligotą Wielką a Przystroniem koło Łagiewnik zachowała się aleja grusz i jabłoni. Ale to w Dolinie Baryczy i rejonie Trzebnicy pomyślano, żeby odrodzić aleje jabłoni i zadbać, by w tę przestrzeń powróciły stare odmiany.

Prof. Jan Oszmiański, pracownik naukowy wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego, od dawna te odmiany bada, finansowo wsparła go Unia Europejska i nie jest to fanaberia. Jabłko z wieczora lepsze od doktora, mówi stare porzekadło. Ale stare odmiany jabłoni mają od obecnie powszechnie uprawianych znacznie więcej flawonoidów, które zapobiegają m.in. powstawaniu nowotworów. Konia z rzędem temu, kto na straganie znajdzie szarą renetę, choć to gatunek poszukiwany na przykład przez cukierników, bo nadają się do pieczenia w całości w cieście. Reneta trafi do sadu w Dziadkowie, który społecznie zasadzą mieszkańcy Dziadkowa. Będzie to 60 drzewek - na początek, dzięki pomocy finansowej z zewnątrz.

Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit