Olimpijska promocja destynacji turystycznej

Świat usłyszał o miasteczku Weymouth

Telewizja japońska z kanału MBS zrealizowała ciekawy program z udziałem pracującej w szeregach Ambasadorów Olimpiady 32-letniej Japonki,  Tomomi Yamaguchi / fot.: Dorset Media Center

Wydarzenia typu Igrzysk Olimpijskich, to wielka szansa dla promocji miast gospodarzy, ale i wielkie wyzwanie dla organizatorów. Wiemy  z doświadczeń Warszawy i innych polskich miast gospodarzy EURO 2012, jak dużą pracę trzeba wykonać, by należycie przygotować i wykorzystać medialnie tak poważną imprezę.

O ile Londyn to destynacja znana na turystycznych trasach, o tyle miasteczko Weymouth na południowym wybrzeżu Wielkiej Brytanii, 200 km od Londynu, goszczące żeglarskie dyscypliny sportu podczas Olimpiady 2012,  po raz pierwszy miało okazję zaistnieć w szerokim świecie medialnym.

- To wielka sprawa,  jednocześnie gościć w mieście tylu ludzi. To wielki sukces i radość, że poprzez sport tak wiele osób ma możliwość poznać nasze okolice – nie krył zadowolenia radny Ian Bruce, rzecznik prasowy ds. Turystyki i Kultury gminy Weyouth & Portland. - Goszczenie olimpiady było ogromnym wyzwaniem dla gminy, ale w rezultacie nasze miasto zostało ocenione jako bardzo atrakcyjna destynacja turystyczna. Rozmawiałem z wieloma ludźmi zapewniającymi mnie, że chętnie wrócą tu po olimpiadzie. Przyczyniła się do tego dobra organizacja, która sprawiła, że ludzie czuli się tu komfortowo”.

60 tys. mieszkańców i 100 tys. przyjezdnych

Liczący 60 tysięcy mieszkańców nadmorski kurort Weymouth przyjmował  dziennie równą tej liczbie ilość przyjezdnych. W niedzielę, 5 sierpnia,  gdy o złoto walczył faworyt Ben Ainslie, liczba przybyłych osiągnęła 100 tysięcy osób. Ponad 6 tysięcy spośród nich przyjechało pociągami z Londynu i zachodniej części kraju.  Na potrzeby zmotoryzowanych zorganizowano poza miastem sieć bezpłatnych parkingów Park and Ride ( zaparkuj i dojedź) z dowożeniem piętrowymi autobusami. Wszystkie parkingi były mocno zapełnione, ale nie zabrakło miejsc. Wystarczyło ich również dla rowerów, dla których przygotowano 800 darmowych miejsc postojowych. Podobnie jak w Londynie, autobusy, stroje organizatorów i wolontariuszy, napisy i stanowiska informacyjne były w „organizacyjnych” kolorach różowych.

Wiele osób przybyło na Olimpiadę jachtami, by oglądać zmagania mistrzów z morza. Nabrzeża pełne były przycumowanych łódek, ponad 80 jachtów przybiło już pierwszej nocy, a w ciągu  kolejnych dni jeszcze ich przybywało. Wpłynięcie do portu i cumowanie łódek wymagało, ze względów organizacyjnych, wcześniejszego zgłoszenia i rezerwacji miejsca. Żeglarze bardzo chwalili sprawną organizację.

Logistyczny majstersztyk

Liczący 60 tysięcy mieszkańców nadmorski kurort Weymouth przyjmował  dziennie równą tej liczbie ilość przyjezdnych. W niedzielę, 5 sierpnia,  gdy o złoto walczył faworyt Ben Ainslie, liczba przybyłych osiągnęła 100 tysięcy osób / fot.: Dorset Media Center- Pierwszy tydzień był ekscytujący. Przyglądaliśmy się, czy wszystko dobrze działa - przyznała Agnus Campbell, prezes Dorset Olimpic Board. - Od początku zdawaliśmy sobie sprawę, że największym wyzwaniem będzie uporanie się z ogromną ilością odwiedzających. System transportu współgrał  idealnie z wymogami logistyki, z ruchem pociągów, parkingami i autobusami dowożącymi ludzi bez problemu i szybko do Centrum.

By umilić pobyt w mieście, zorganizowano wiele atrakcji. Na plaży miejskiej  działała strefa „Live Site” –  odpowiednik  naszej  strefy kibica, gdzie dwa ogromne ekrany pokazywały na bieżąco zmagania sportowców. Obok powstała interaktywna Arena Sportu, pozwalająca bezpłatnie popróbować dyscyplin olimpijskich, takich jak rugby, krykiet, kajaki, żeglarstwo, koszykówka, golf, tenis stołowy.  Po raz pierwszy zastosowano biletowaną przestrzeń do oglądania zmagań na wodzie, na historycznym „Nothe Gardens”, twierdzy położonej tuż przy centrum miasta.  W czerwcu na nabrzeżu zamontowano Sea Tower – wieżę, na którą wznosi się szklana obrotowa kapsuła, pozwalająca z wysokości ponad 120 metrów oglądać okolicę. Drugą nowością była multimedialna kopuła ICCI 360 Dome – oferująca oglądanie filmów, spektakli i wydarzeń artystycznych.

350 dziennikarzy i 500 wolontariuszy

Ian Bruce uważa, że wielką rolę w kształtowaniu pozytywnego wizerunku odegrał zespół ds. PR. Bardzo pozytywnie podsumowuje działania promocyjne centrum prasowego zorganizowanego przez gminę. Dorset Media Centre zarejestrowało 350 dziennikarzy. Były wśród nich media z  Niemiec, Austrii, Polski, Japonii, Brazylii, Australii, Nowej Zelandii i USA. Kilkuset zarejestrowanych dziennikarzy otrzymywało codzienne newslettery, informacje i komentarze. Bieżące wydarzenia komentowano na facebooku i twitterze.

Telewizja japońska z kanału MBS zrealizowała ciekawy program z udziałem pracującej w szeregach Ambasadorów Olimpiady 32-letniej Japonki,  Tomomi Yamaguchi. Tomomi, która opuściła swój kraj przed 10 laty i mieszka w Bournemouth, jest dumna z udziału w tak poważnej  promocji nowej ojczyzny: „wiem, że w Japonii teraz będzie wiele filmów o Anglii, o jej krajobrazie i ogrodach, którymi zachwyciła się TV”. Tamomi jest  jednym z 500 wolontariuszy w Weymouth, zwanych  Ambasadorami Olimpiady,  rekrutowanych przez Radę Gminy Weymouth &Portland, by zapraszać obcokrajowców, pomagać im i służyć informacją w ich języku.

Sheonagh Ravensdale, lider Lingwistów Ambasadorów Olimpiady podkreślał, że zespół wykonał ogromną pracę. - Mieliśmy ambasadorów mówiących wieloma językami,  włączając w to mandaryński, japoński, francuski, włoski  i niemiecki. Byli bardzo wszechstronni, pomagali  przejść z wózkami dziecinnymi i bagażami,  kierowali ruchem i spełniali przeróżne życzenia.  Zagraniczni goście byli po wrażeniem gościnności i fantastycznej atmosfery.

Wśród odwiedzających Weymouth liczba turystów zagranicznych nie była dotychczas wielka. W 2009 roku odnotowano 24 300 turystów zagranicznych, a w 2010 roku ich liczba wzrosła do 35 200.  Wśród nich przeważali Niemcy, pojawiali się też Holendrzy i Francuzi, których dzieli od Brytyjskiej Riwiery tylko Kanał La Manche ( tutaj zwany English Channel). Rok 2012 może stać się przełomowy dla turystyki. Można spodziewać się, że Weymouth znane dotąd głównie jako spokojne nadmorskie letnisko, dzięki wydarzeniom żeglarskim nabierze rozpędu. Olimpiada spowodował  już ruch w  inwestycjach, głównie w infrastrukturę turystyczną w  Weymouth i Portland. Dzięki niej również Osprey Quay - była baza Morskich Sił  Powietrznych stała się znaczącą mariną. Takie wydarzenie, odpowiednio wykorzystane, może stać się siłą napędową turystyki, generując przychody i nowe miejsca pracy. Na to liczą włodarze i mieszkańcy Weymouth oraz hrabstwa Dorset.

Elżbieta Tomczyk-Miczka

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit