Jubileusz 60-lecia

Warszawski MDM nie przechodzi na emeryturę

Warszawski MDM nie przechodzi na emeryturę

Różne opinie towarzyszą stołecznemu MDM-owi czyli Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. Powstawała ona w latach powojennych, w których przyspieszonej odbudowie najcenniejszych zabytków Warszawy nie towarzyszyło niestety poszanowanie architektury XIX-wiecznej.

To prawda, tu gdzie wzniesiono MDM było morze gruzów, ale wśród nich ocalały liczne kamienice, których partery okupowały liczne jeszcze w pierwszych powojennych latach prywatne sklepy, należące niekiedy do firm o wielowiekowej tradycji. 22 lipca 1952 roku to miejsce zastąpił rozległy plac otoczony monumentalnymi gmachami, charakterystycznymi dla socrealizmu. Liczne stare kamienice poszły pod kilof, ocalały niektóre przy ulicy Marszałkowskiej, np. ta z kinem, a obecnie teatrem Polonia. Na MDM-ie było już tylko miejsce dla gospodarki uspołecznionej: wielkie kawiarnie i restauracje, sklepy odzieżowe i duży sklep sportowy, Cepelia, siedziba biura skierowań Funduszu Wczasów Pracowniczych, pijalnia wód mineralnych  - to placówki, które kojarzyły się z tym miejscem od lat.

W całej okolicy odmieniła się dawna sieć uliczna. Z jednej ulicy Koszykowej powstały dwie: jedna jako szeroka ulica (za autobusami, a kiedyś też z trolejbusami) po przecięciu Placu Konstytucji przechodzi w  ulicę Piękną, której początkowy odcinek kończy się w… bramie. W innej, szerszej bramie po przeciwnej stronie rozległego Placu wita nas ponownie ulica Koszykowa. To ten odcinek z zasłużoną Biblioteką Publiczną. Przy małych uliczkach zbliżających się do Placu pozostawał na długie lata klimat dawnej Warszawy: Hala Koszyki; Księgarnia Trzaski,  Everta i Michalskiego; elegancka kwiaciarnia Nowakowskiego -  tutaj w jakże skromnych warunkach powoli dokonywały swojego pracowitego żywota.

Lubimy, czy nie lubimy architekturę sprzed 60 lat, przyznać trzeba, że to właśnie socrealistyczny Plac Konstytucji jest dziś jednym z nielicznych,  jednolitych stylowo składników przestrzeni publicznej Śródmieścia. Przez całe lata nie było tutaj tylu samochodów, ale to miejsce tętniło życiem i to nie tylko w Sylwestra czy z okazji plenerowych spektakli wspaniałego Teatru Polonia niestrudzonej Krystyny Jandy.

Wszystko wskazuje, że obchodząca 60. urodziny Marszałkowska Dzielnica Mieszkaniowa nie przejdzie prędko na emeryturę, nawet w wieku 67 lat.  Cieszy fakt, że inicjatywa ożywienia tej okolicy  była działaniem oddolnym. Tak to już jest w wielu miastach Europy, że ich lokalne społeczności pragną przyczyniać się do deglomeracji życia kulturalnego i turystycznego, odkrywając np. w Warszawie piękno Starej Pragi, Saskiej Kępy, ulicy Chłodnej (Nowy Kercelak), ulicy Tarczyńskiej (Mironalia).  Czy MDM jest gorszy? Są tu przecież liczne organizacje, instytucje, galerie, kawiarnie…

Obchody dnia urodzin - 22 lipca 2012

Z okazji 60-lecia MDM powstało nieformalne porozumienie organizacji pozarządowych, administracji i firm, w którego skład weszły: Stowarzyszenie Rozwój w Biały Dzień i Pracownia Duży Pokój, Warsztat Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu m.st. Warszawy, Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki i Galeria Test, Groole, Kawiarnia Mito, Przystanek MDM, Kawiarnia Konstytucja, Kawiarnia Kawka, Ludoteka Roszada, Las Rąk oraz Biura Podróży TUI i Neckermann. Organizatorom udało się połączyć te wysiłki, powiedziały Agnieszka  Arana-Iturri  i Anna Bielecka z Pracowni Duży Pokój – z biura organizacyjnego całego przedsięwzięcia.

Przez cały dzień i wieczór ponownie tętnił życiem sędziwy (jak na warszawskie warunki) plac i jego okolice. Były: strefa piknikowa, gry i zabawy podwórkowe, piosenki dawnej Warszawy, warsztaty dla dorosłych i zabawy dla dzieci, kiermasz książek (także o MDM-ie), wycieczki z przewodnikiem. Fundacja Stocznia rejestrowała wspomnienia warszawiaków o tej dzielnicy. Był barwny niedzielny tłum warszawiaków i gości miasta.

Inicjatywę wspierał Samorząd m.st. Warszawy. Warto już myśleć o kolejnej edycji, ale także o tym, co z dorobku tego wyjątkowego dnia dałoby się przenieść na cały rok. Wydaje się, że wielką wartością są powstałe lokalne więzi wspomnianych instytucji i firm. Z pewnością liczba entuzjastów tej części miasta powiększy się, a inicjatywy staną się produktem turystycznym.

Jan Paweł Piotrowski

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit