Czerpiąc z miejskiego folkloru

Szanse deglomeracji turystyki

„Mironalia” 2008, kolejna artystyczna impreza na warszawskiej Ochocie, przy ul. Tarczyńskiej

Deglomeracja turystyki – zarówno w czasie i przestrzeni – staje się zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. Część społeczeństwa planuje doroczny wypoczynek poza okresem koncentracji ruchu turystycznego. Poszukiwane są „nowe” formy turystyki, a także „nieznane” miejscowości i regiony.

Można mówić także o deglomeracji ruchu turystycznego w obrębie dużych centrów turystyki. Promotorzy berlińskiej turystyki czynią dużo, aby turyści nie odwiedzali miasta jedynie wokół Bramy Brandenburskiej, Wyspy Muzeów, Unter den Linden. Podobnie postępują organizatorzy turystyki innych miast europejskich.
Czy nieznana część miasta, położona nieco dalej od uczęszczanych traktów, może być atrakcyjna także dla turystów? Z pewnością tak, zważywszy przede wszystkim na lokalny koloryt, łatwiejszy do zachowania właśnie w odległych zakamarkach miasta.

Oto krakowski Kazimierz, któremu po okresie zapomnienia przywrócono urodę i atmosferę dawnego miasta, a potem dzielnicy żydowskiej. To także dzielnice Katowic - Nikiszowiec i Giszowiec, o niepospolitej architekturze, miejsca, w których można spotkać się z prawdziwą śląskością (gwara, obyczaje, kulinaria), czy też łódzkie: Manufaktura i Księży Młyn. Promowaniu nieznanych zakątków miast służą święta ulic – Świętego Tomasza i Krupniczej – w Krakowie, Cieszkowskiego w Bydgoszczy, happeningi na warszawskiej Pradze. Od kilku lat, w czerwcu na warszawskiej ulicy Tarczyńskiej odbywają się „Mironalia” poświęcone pomięci Mirona Białoszewskiego i Edwarda Stachury. Przedstawienia na podwórzach, klatkach i zaułkach, wystawy, pokazy, kiermasze – są niewątpliwie (wcale nie lokalnym) produktem turystycznym, angażującym pobliski hotel „Sobieski”, biuro podróży, galerie, sklepy i zakłady usługowe. Nowością był festyn w Kamienicy Artystycznej – Centrum Młodej Sztuki i w plenerze zabytkowej ulicy Foksal. Natomiast na warszawskiej Saskiej Kępie odbył się uliczny festiwal poświęcony Agnieszce Osieckiej.

Do lokalnych tradycji nawiązują także władze warszawskich dzielnic, które po okresie centralizacji, ponownie mogą promować swoje lokalne atrakcje. Dzielnica Wola opublikowała monografię o tutejszych wiatrakach, które niegdyś ożywiały okolice dzisiejszej ulicy Młynarskiej. Planuje się ponowne ustawienie jednego z wiatraków. Własnymi monografiami i przewodnikami dysponują dzielnice: Białołęka, Bielany, Wawer, Wola, Włochy, a nawet osiedla – Zerzeń i Las. Na atrakcyjność dzielnic – nie tylko dla mieszkańców, ale także dla turystów - wpływają coraz ciekawsze imprezy.
Pomysłów na różne formy deglomeracji turystyki może być bardzo dużo. Ów wysublimowany produkt turystyczny można budować obficie czerpiąc z miejskiego folkloru, wiązać z działalnością znanych osób. Ważne, aby działania te nie były jedynie incydentalne i pozostawiły trwały ślad w mentalności mieszkańców najmniejszych ojczyzn, do których zaliczają się także ulice.

(jpp)

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit