Polska spiżarnia: musztarda gruszkowa i inne cuda kulinarne

Skarbówka i urząd celny na święcie wina i miodu pitnego

Podczas takich imprez, jak Agroturystyczne Święto Wina i Miodu Pitnego, można skosztować wielu produktów. Na stosiku Bożeny Michalak m.in.. przepysznych konfitur z jagód z Borów Dolnośląskich/ fot. Marek Perzyński

Zorganizowane 9 i 10 października na zamku Grodziec przez jego kasztelana Zenona Bernackiego IV Agroturystycznego Święto Wina i Miodu Pitnego ponownie pokazało, jak wielkie bogactwo kryje polska spiżarnia. Gwiazdą imprezy okazała się bowiem… musztarda gruszkowa.

To ona jest dla wielu pretekstem, żeby sięgnąć po kiełbasą. - Tej musztardy jemy więcej niż kiełbasy - stwierdzili mieszkańcy Bolesławca, którzy przyjechali na zamek właśnie po nią. Wzięli 16 słoików!

To kulinarne cudo-unikat wytwarza Bożena Michalak z Osieka koło Lubina. Polska kuchnia nie ma przed nią tajemnic. Podbija nią świat.

Komisję oceniająca produkty lokalne podczas konkursu zorganizowanego po raz trzeci przez Lokalną Grupę Działania „Wrzosowa Kraina” w Przemkowie (26 września br.) podbiła nalewką korzenną. Gęstą, ciemnego koloru, niezwykle aromatyczną. Składniki: m.in. korzeń żeń-szenia, kardamon, imbir, miód. Czyli samo zdrowie.

- Dawniej pijano nalewki w małych kieliszkach, często metalowych, bo najlepiej smakują schłodzone - mówią koneserzy.

Żeby wprowadzić nalewki do obrotu, trzeba spełnić szereg wymogów. Ten, kto tego nie wie, a brał udział w tegorocznym agroturystycznym święcie wina i miodu pitnego na zamku Grodziec, szybko się dowiedział. Lekcje zafundowali wszystkim zebranym pracownicy skarbówki i urzędu celnego, który zrobili niespodziewany nalot. Zrobiło się i straszno, i smutno.

(mp)

 

 

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit