Elżbieta i Andrzej Niemcowie przybliżają Polskę Polakom

Robią to, bo uważają, że to ważne

Elżbieta i Andrzej Niemcowi podczas realizacji filmu o pałacu w Domanicach / fot.: Marek Perzyński

Zamek w Malborku, fort zachodni w Świnoujściu, świątynie Lubina, pałac w Mosznej, twierdza w Nysie, muzeum etnograficzne w Toruniu. To kilka z wielu miejsc, które przy pomocy kamery przybliżył widzom Andrzej Niemiec z żoną Elżbietą z Telewizji Regionalnej w Lubinie (Dolny Śląsk). Wciąż można je obejrzeć w Internecie na stronie www.lublin.pl. Z cyklu „Na szlakach historii”.

Ani za emisję, ani za realizację autorzy nie wzięli ani grosza. A to już wielu zdziwi. Zdziwi, bo bez wsparcia sponsora, na przykład telewizji publicznej, we Wrocławiu nie może powstać już nawet program katolicki. I nie powstaje, bo arcybiskup powiedział, że płacić nie będzie.

Niemcowie robią tak: wsiadają w samochód, tankują za własne pieniądze, realizują program, montują w studnio, emitują. I cieszą się, że przyczynili się do popularyzacji zabytków Polski. Nie dostali za to nawet podziękowania. Ani tym bardziej medalu, choć na to zasłużyli. Ale oni nie liczą na splendory. Robią to, bo uważają, że to ważne.

- Nasz film o Malborku tak się spodobał dyrekcji tego zamku, że podlinkowali naszą stronę - mówi Andrzej Niemiec.

Raz zdarzyło się, że film nie powstał, bo gestor obiektu za realizację chciał wystawić Andrzejowi Niemcowi i jego żonie... rachunek. Wciąż są w Polsce, jak się okazuje, obiekty, których dyrekcjom zależy przede wszystkim na świętym spokoju. Wystarczy, że dostają dotacje. Z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ze starostw, urzędów marszałkowskich. A to rozleniwia.

Andrzej Niemiec staje za kamerą, jego żona trzyma mikrofon. Przed kamerą przewijają się miejsca, ludzie, prezentowane są archiwalne fotografie. Film ma około 20 minut. Wystąpiłem w dwóch. O dziejach pałaców w Borowej Oleśnickiej i w Warmątowicach Sienkiewiczowskich, użyczyłem też tekstu do filmu o pałacu w Domanicach. Wystąpiłem, przyznaję, bez przekonania. Cóż oni mogą nakręcić, pomyślałem. O, jakże w wielkim byłem błędzie! Byłem człowiekiem małej wiary, muszę przyznać. Po tym, gdy obejrzałem pierwszy z tych filmów. Toż to produkcja godna ogólnopolskiej anteny.

Dobre są takie rozczarowania.

Marek Perzyński

 

 

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit