Dolny Śląsk

Raczkująca promocja regionu regionów

Tadeusz Drab, wicemarszałek Dolnego Śląska…Więcej »

Wypędzeni z dawnych Kresów Rzeczypospolitej, reemigranci z Jugosławii, górale spod Łącka, Zakopanego, Pienin, osadnicy z centralnej Polski, z Wielkopolski – Dolny Śląsk to region regionów. Dolnoślązacy starają się zdefiniować pojęcie swej tożsamości regionalnej.

Czy w takim tyglu jest jednak szansa na znalezienie dla niej wspólnego mianownika? I czy takie pojęcie jak tożsamość Dolnoślązaka w ogóle istnieje? To pytania, na które chcieliby poznać odpowiedź m.in. fachowy konstruujący obecnie strategię turystyczną Dolnego Śląska. - Na Dolnym Śląsku ścierają się różne tradycje, nie wiadomo, co z tego wyniknie – przyznaje Tadeusz Drab, wicemarszałek Dolnego Śląska.

Wiele różnic kiedyś się zatrze, ale to szkoda, bo jednym z atutów Dolnego Śląska jest właśnie różnorodność, przejawiająca się choćby różnymi tradycjami kulinarnymi. Aż dziwne, że nikt jeszcze nie wytyczył na Dolnym Śląsku szlaku regionu regionów. Ale Urząd Marszałkowski wypuścił już pierwsze jaskółki – zaczął organizować pokazy stołów wielkanocnych i bożonarodzeniowych, festiwal wsi dolnośląskiej oraz publikuje katalog produktów regionalnych i tradycyjnych.

Katalogu na 2009 r. jeszcze nie ma, a w ubiegłorocznym są m.in. „Chleb gogołowiecki”, „Bomba apostołów”, „Pierniki trzcińskie”, „Begle – postne ciastka”, „Ciasto z kruszoną”, „Orzechy w miodzie”, „Karp milicki wędzony”, „Kaszanka Boleścińska”, „Piecznica”, Śląskie niebo”, „Czarne gołąbki krużewnickie”, „Nalewka jagodowa z Borów Dolnośląskich”, „Konfitura z zielonych pomidorów” i „Ser zgorzelecki”.

„Ciasto z kruszoną” i „Śląskie niebo” królowały już na stołach Niemców-Dolnoślązaków, więc szukając tożsamości powojennej sięga się też do kanonu potraw znanych tu przed wojną.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit