Elektrownia jądrowa wpłynie na rozwój turystyki

Pożądane sąsiedztwo

- Głównym celem budowy kanału dla żeglugi jest wydłużenie sezonu turystycznego - podkreśla wójt Zbigniew Walczak. - Byłoby to znaczne wzbogacenie naszych ofert dla wczasowiczów. Mamy już krytą pływalnię, bowling. Przy budowie elektrowni jądrowej może będzie łatwiej tę inwestycję zrealizować. Dlaczego nie boimy się lokalizacji elektrowni jądrowej? Bo wiemy, że jest ich wiele na świecie i to blisko miejsc bardzo atrakcyjnych turystycznie, na przykład w Hiszpanii, w pobliżu Costa del Sol czy Costa Brava. Nikt z wyjeżdżających tam, nie pyta o elektrownię, ale o warunki wypoczynku - uzasadnia wójt Zbigniew Walczak.

- Elektrownia może powstać po naszej stronie jeziora, ale na terenie gminy Gniewino - mówi Jarosław Białk, zastępca wójta gminy Krokowa. - Całe jezioro znajduje się bowiem w granicach tej gminy, a podczas budowy pierwszej elektrowni jądrowej zasypano około 40 hektarów jeziora i teraz ten grunt jest terytorium gminy Gniewino. Do tego, by zbudować kanał doszliśmy około dwa lata temu, wspólnie z wójtem Zbigniewem Walczakiem.

Turystyka już może się rozwijać na Jeziorze Żarnowieckim, bo nie ma dużych i częstych wahań poziomu jego wody, jak kiedyś. Elektrownia szczytowo-pompowa już nie pobiera tak często wody, jak kiedyś. Nie produkuje prądu stale, lecz na sygnał z centrali. Żegluga po jeziorze zaczęła się około 5 lat temu, gdy postanowiono przywrócić tradycję wypraw z Nadola do kościoła w Żarnowcu. Przed II wojną światową, mieszkańcy Nadola, które było polską miejscowością na zachodnim brzegu Jeziora Żarnowieckiego, wyprawiali się co niedziela łodziami do kościoła. Nadole należy od dawna do parafii Żarnowiec, mimo że te miejscowości dzieli duży zbiornik wodny.

Wsparcie unijne dla turystyki

- Pragniemy uzyskać wsparcie unijne na budowę czterech przystani - pomostów w miejscowościach Brzyno, Nadole i dwie w Lubkowie. Przygotowaliśmy już wniosek o przyznanie dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego. Teraz wniosek nasz jest oceniany. Za dwa miesiące zapadnie decyzja - przewiduje Jarosław Białk. - Uważam, że budowa „atomówki” nie jest problemem dla rozwoju turystyki. Te pomysły nie kolidują z sobą. Podczas budowy pierwszej elektrowni atomowej też planowano zrobienie w pobliżu przystani. Liczymy, że powstanie ten kanał, ale też na tańszą energię dla regionu. Oczywiście, w swych planach uwzględniamy poszanowanie praw przyrody, w tym zasobów rzeki Piaśnicy - naturalnego łącznika jeziora z Bałtykiem. Rzeka ta, podobnie jak łąki na zachód od niej, znajdują się w granicach europejskiej sieci ekologicznej obszarów chronionych „Natura 2000”. Dlatego, budowa kanału planowana jest na wschód od rzeki, z ujściem w miejscowości nadmorskiej Dębki.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit