Turyści są zachwyceni, że wreszcie zniknęły rusztowania sprzed bazyliki, ale nie narzekali, bo wiedzą, że bez remontów Krzeszów nie przetrwa

Perła odzyskuje dawny blask

Po przebudowie będzie w niej centrum restauracji zabytków, dzięki wsparciu ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego / fot. Marek Perzyński

Monumentalna bazylika, kościół św. Józefa z freskami śląskiego Rembrandta, droga krzyżowa wytyczona na wzór Jerozolimy i wielki klasztor w Krzeszowie przyciągają coraz więcej turystów. Są zachwyceni, że sprzed bazyliki wreszcie zniknęły rusztowania, bo znów można zobaczyć jej potężną fasadę.

Nie byłoby to możliwe, gdyby nie pomoc Unii Europejskiej. Tylko na III etap rewaloryzacji Zespołu Opactwa Cystersów wraz z otoczeniem w Krzeszowie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa dolnośląskiego na lata 2007-2013 przeznaczyła 2 931 806, 34 zł. Całkowita wartość projektu to aż 4 189 515, 77 zł.

Dzięki unijnej pomocy zmienia się nie do poznania m.in. wiejska chałupa stojąca obok kościoła św. Józefa, w którym można oglądać największy zespół fresków na północ od Alp autorstwa śląskiego Rembrandta, jak nazywany jest Michael Willmann. W domu, w którym mieszkali dawniej zapewne ubodzy tkacze śląscy, po przebudowie wprowadzą się konserwatorzy zabytków, którzy ze swoimi pracowniami tułali się w różnych miejscach. Na własne lokum czekali od lat. Jeśli będzie w jednym miejscu warsztat konserwatorski, jest szansa, że turyści zobaczą, jak pracują. Przynajmniej w wybrane dni, np. w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa Kulturowego.

Z pewnością zaś zobaczymy rzeźby, obrazy, relikwiarze, cenne szaty liturgiczne i dokumenty związane z opactwem w Krzeszowie – w byłym domu gościnnym opatów (barokowy budynek o formach pałacowych stojący obok kościoła św. Józefa) powstanie muzeum. Obecnie jest w nim plebania, która zostanie przeniesiona w inne miejsce. Bezcenne dzieła sztuki z braku miejsca zdeponowane są teraz w klasztorze benedyktynek w Krzeszowie.

Zrodził się pomysł, żeby w w Krzeszowie zainstalować ruchomą szopkę. Jest znakomity pomysł, bo szopki uwielbiają i dzieci, i dorośli. Ponadto centralny fresk w kościele św. Józefa przedstawia scenę pokłonu Dzieciątku przez Trzech Króli, a inne prezentują m.in. ucieczkę Świętej Rodziny do Betlejem i narodzenie Jezusa w grocie. Fresków jest tak dużo, że mamy wrażenie, że to komiks. Sprzed kilkuset lat.

Ks. Marian Kopko, kustosz sanktuarium w Krzeszowie: - Unia Europejska otoczyła szlak cysterski patronatem, jako ważny element dziedzictwa europejskiego. Jesteśmy wdzięczni za pomoc unijną. Nie wiem, jak poradzilibyśmy sobie bez tej pomocy. Słowa wdzięczności kieruję też do ks. dr Józefa Lisowskiego, kanclerza legnickiej kurii biskupiej, który zdołał tak przygotować projekty, że zyskały one uznanie. Krzeszów znów zaczyna prezentować się tak, jak w czasach świetności. Jest nie miejscem kultu i kultury, świadectwem tożsamości europejskiej.

Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit