W Dolinie Baryczy chcą zarabiać na turystyce, ale nie za wszelką cenę

Nie dla turystycznej stonki, która zniszczy żeremia

Marta Kamińska prezentuje…Więcej »

Na turystycznej mapie Dolnego Śląska liczyła się dotąd głównie ziemia kłodzka z jego uzdrowiskami i Karkonosze z ich otuliną. To się może zmienić. Z letargu przebudziła się Dolina Baryczy. Jej mieszkańcy też chcą coś uszczknąć z turystycznego tortu. Postawili na ekologię.

- Budujemy system promocji „Dolina Baryczy poleca”. Wrocławianie wiedzą, że to rejon ekologiczny. I że słynie ze stawów rybnych, które założyli jeszcze cystersi. Chcielibyśmy, żeby wiedzieli więcej. I przyjeżdżali - mówi Marta Kamińska , konsultant ds. produktów regionalnych, lokalnych i tradycyjnych Stowarzyszenia „Partnerstwo dla Doliny Baryczy”.
Turystyka i ekologiczna żywność to szansa na lepsze życie dla mieszkańców tego rejonu. Ale nie za wszelką cenę. Nie chcemy turystycznej stonki, która zadepcze groble, zniszczy żeremia bobrze, wypłoszy ptactwo ze stawów. Zależy nam na zrównoważonym rozwoju. Dlatego będziemy rozwijać turystykę mądrze, stopniowo, przyglądać się, jak wpływa ona na kondycję przyrody. W naszych działaniach pomagają nam środki z programu Leader+. - Bez wsparcia Unii nic byśmy nie zdziałali – podkreśla nasza rozmówczyni.
Leader+ to program Unii Europejskiej, który skierowany jest do ludności wiejskiej i ma służyć zmianie myślenia o tych obszarach. W jaki sposób? Poprzez aktywizację ludności, promocję lokalnych produktów i działań, a także zrównoważony rozwój obszarów wiejskich.
Za programem unijnym w Dolinie Baryczy kryją się konkretni ludzie i ich produkty. Choćby chleb z piekarni Edwarda Rybki z Gądkowic, prawdziwy sok z malin, dżem ze śliwek lub czarnej porzeczki produkowany domowym sposobem przez Andrzeja Łaniaka w Wierzchowicach, wędzony karp milicki i jaja kur zielononóżek – starej polskiej odmiany.
Producenci, którzy poprzez obecność na rynku lokalnym podnoszą atrakcyjność turystyczną Doliny Baryczy, mają szanse na znak promocyjny „Dolina Baryczy poleca”. W tym roku, 17 czerwca, dostało go 15 produktów, m.in. maliny i syrop malinowy, wyroby z mleka koziego, chleb wiejski „Baryczok”, chleb „Komyśniak”, dżemy z zielnikowymi etykietami i karp milicki wędzony. Pod uwagę brani są tylko ci producenci, którzy wyrabiają swe produkty w sposób przyjazny dla środowiska, przy wykorzystaniu tradycyjnych metod wytwarzania i wykorzystaniu lokalnie dostępnych surowców.
Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit