Nowe trasy turstyczne w Krzeszowie

Nawet sanktuarium musi poszerzać ofertę

Bazylika w Krzeszowie … Więcej

Ofertę dla wielbicieli poszukiwań skarbów, tajemnic i amatorów zagadek przygotował Krzeszów na Dolnym Śląsku, główne sanktuarium diecezji legnickiej, która jest członkiem Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. Bo tajemnice to najbardziej dynamicznie rozwijający się kierunek w popkulturze, a Krzeszów to nie tylko duchowa stolica Dolnego Śląska, ale i dla wielu osób po prostu miejsce pracy. Nawet sanktuarium musi ofertę poszerzać, żeby przyciągnąć zwiedzających.

Oferta obejmuje dwie trasy turystyczne: „Śladami budowniczych i skarbów krzeszowskich" oraz „Dotknij Englera". Są odmiennie w formie, a tym samym – dedykowane innym kategoriom odbiorców. Pierwsza – osobom mającym smykałkę do eksploracji. Wiedzie po miejscach zwykle dla turystów niedostępnych: strychach i podziemiach. Miejscowi mnisi – cystersi a potem benedyktyni – zdawali sobie sprawę, że to miejsca dobre dla kotów i nietoperzy, więc ludzie zaglądać tu raczej nie będą i kryli w nich przed grabieżą skarby sztuki i inne cenne pamiątki przeszłości. Tylko tak można wytłumaczyć fakt, że w Krzeszowie przetrwało mnóstwo pamiątek z byłego klasztoru cystersów, który w 1810 r. skasowały władze pruskie po to, by przejąć jego majątek, żeby załatać dziurę budżetową. Obecnie klasztor ten zajmują benedyktynki, które po 1945 r. zostały przez Sowietów zmuszone do opuszczenia Lwowa. Co więcej, Krzeszów stał się jedną z tajnych skrytek władz konserwatorskich III Rzeszy. To w jednym z budynków sanktuarium ukryto tzw. Berlinkę, obejmującą m.in. najcenniejsze muzykalia w zasobach państwa niemieckiego. Wywieziono je poza Berlin, w obawie przed bombardowaniami. Niemieccy benedyktyni, do których wówczas należał klasztor w Krzeszowie, zawiadomili władze polskie, w obawie, że Berlinka trafi w ręce Sowietów. Trafiła do zasobów Jagiellonki.
Takich historii jest w Krzeszowie bez liku. Można snuć je godzinami, a turyści w pakiecie wraz z nimi dostaną niesamowity widok, m.in. konstrukcję dachu bazyliki i monumentalnych wież.
Z kolei „Dotknij Englera" to propozycja dla wielbicieli muzyki i barokowego kunsztu organmistrzów. Michael Engler młodszy, wybitny wrocławski organmistrz, skonstruował organy w bazylice krzeszowskiej w latach 1732-1737, u szczytu swych twórczych możliwości. To najcenniejszy instrument późnobarokowy w Polsce i unikat w skali światowej. Wspaniale brzmi, niedawno przeszedł gruntowny lifting. Engler młodszy zbudował też organy m.in. we wrocławskim kościele św. Elżbiety, ale po II wojnie światowej spłonęły. Wrocławianie zbierają pieniądze na ich odbudowę, bo były dla tego kościoła tym, czym dla kościoła Mariackiego w Krakowie jest ołtarz Wita Stwosza. Zbiórka trwa od lat, do jej końca daleko, bo odbudowa pochłonie krocie. Nie ma lepszego dowodu na to, jak cenny jest instrument Englera w Krzeszowie. Dzięki ofercie „Dotknij Englera" będzie można do instrumentu zajrzeć, poznać jego szerokie możliwości, i zobaczyć bazylikę z perspektywy empory muzycznej.
Obie propozycje wycieczek skierowane są zarówno do turystów indywidualnych, jak i grup zorganizowanych.
Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit