Członkowie komisji zaglądali do izb regionalnych, wytapiali żelazo, tłoczyli olej…

Najlepsze agroturystyczne oferty Lubelszczyzny

W Gali konkursu, która odbyła się 21 grudnia 2011, uczestniczyli laureaci, a także przedstawiciele biur podróży, ośrodków informacji i centrów promocji, lokalnych grup działania i organizacji turystycznych / fot.: M. Januszek

Nie lada problem mieli jurorzy trzeciego konkursu na „Najciekawszą ofertę agroturystyczną w regionie lubelskim”. Konkurs organizuje Wydział Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego, a w składzie kapituły oceniającej najlepsze oferty są m.in. przedstawiciele Lubelskiej ROT, Ośrodka Informacji Turystycznej oraz mediów lokalnych.

Zadaniem jury było wyłonienie najciekawszych, najbardziej oryginalnych i najlepiej promujących Lubelszczyznę miejsc, w których można wypoczywać. Pierwszym, bezdyskusyjnym kryterium było to, czy zgłoszone do konkursu gospodarstwa są czynne, tzn. czy przykładowo uprawia się w nich zboże albo hoduje zwierzęta. Kolejnym - w jaki sposób właściciele gospodarstw agroturystycznych wykorzystują potencjał okolicznej przyrody i tradycji regionalnych. Doceniana była także innowacyjność zgłaszanych ofert. Ostatnim,  ale jakże ważnym argumentem było określenie…. smaku dobrego, lubelskiego  wypoczynku.

Komisja pracowała dwuetapowo. Na początku oceniano sposób, w jaki potrafią zaprezentować się marketingowo poszczególni kandydaci, a więc m.in. materiały promocyjne oraz  strony internetowe poszczególnych kwater. Kolejny etap to już praktyczne zadanie dla jurorów, którzy musieli sprawdzić, czy to, o czym piszą kwatero dawcy, ma potwierdzenie w rzeczywistości. Wyprawa – w której brała udział także i pisząca te słowa – przyniosła wymierne efekty. Członkowie komisji zaglądali do izb regionalnych, świetlic plastycznych, wytapiali żelazo, podziwiali kolekcje zgromadzone w prywatnych, przydomowych muzeach, a nawet… tłoczyli olej. O kulinarnych przyjemnościach wspominać nie wypada. Komisja – poddawana różnego rodzaju pokusom – musiała jednak wydać obiektywy werdykt. Z pełną świadomością tego, że zostanie on zweryfikowany już w ciągu tegorocznego sezonu turystycznego, a ocenę będą wystawiać sami turyści.

Efekt pracy komisji konkursowej wypadł więc następująco: laury trafiły do Marii i Andrzeja Sarnów, właścicieli „Jędrzejówki” we wsi Rzeczyca koło Kazimierza Dolnego; Barbary i Adama Wróblów, prowadzących dworek „Łukowiska” w miejscowości Bubel Łukowisko niedaleko Janowa Podlaskiego, a także Lucyny i Arkadiusza Okonków, właścicieli „Uroczyska Zaborek” – także koło Janowa Podlaskiego. Nagrodzone oferty są reprezentatywne dla województwa lubelskiego. „Jędrzejówka” to typowe wiejskie gospodarstwo. Sama lokalizacja domu – na wzgórzu, w otoczeniu słynnych kazimierskich wąwozów, robi wrażenie. Turyści mają do dyspozycji komfortowo wyposażone pokoje, w tym także specjalny budynek – świetlicę, w której można na przykład organizować imprezy. Właściciele gospodarstwa hodują także konie, na których można uczyć się jeździć. O gościnności gospodarzy, a także umiejętnościach kulinarnych pani Marii świadczą turyści, którzy regularnie odwiedzają „Jędrzejówkę”. Podobną jakością świadczonych usług odznaczają się  „Łukowiska”. Klasą samą w sobie jest „Uroczysko Zaborek”. Państwo Okoniowie założyli tu prywatny skansen, gromadząc stare zabudowania wiejskie z okolic Podlasia. Są tu nie tylko chałupy, ale także wiatrak,  kaplica będąca jednocześnie galerią sztuki, plebania oraz zabytkowy szlachecki dwór. Wszystkie pomieszczenia wyposażono w oryginalne sprzęty. Urok „Zaborka” doceniają nie tylko przypadkowi turyści, ale również VIP-y zjeżdżające się do Janowa Podlaskiego na słynne aukcje koni.

Monika Januszek

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit