W gminie Stara Kornica

„Małe uprzemysłowienie wspiera naturalność krajobrazu”

To słowa Kazimierza Hawryluka, wójta gminy Stara Kornica w powiecie łosickim, we wschodniej części województwa mazowieckiego. Władze samorządowe gminy dbają o to, aby mieszkańcy poznawali przyrodę, zabytki i historię swojej małej ojczyzny. Społeczeństwo wzbogacone taką wiedzą silniej utożsamia się z regionem i staje się bardziej kreatywne.

O ziemiach powiatu łosickiego mieszkańcy bardziej odległych okolic kraju wiedzą zapewne niewiele. Gdy jednak pada informacja, że jest to teren wpływu wielu kultur, styku Mazowsza i Podlasia, budzą się natychmiast dobre skojarzenia: czystość środowiska, gościnność, wielokulturowość przejawiająca się choćby sąsiadowaniem kościołów i cerkwi. Wszystko to sprawia, że zwłaszcza bardziej wnikliwi i wrażliwi turyści poszukują takich terenów jako celu fascynujących odkryć w trakcie wycieczki, weekendu czy nawet urlopu.
Prezentując uroki gminy w mini monografii „Stara Kornica dawniej i dziś" wójt wyraża jednocześnie nadzieję, że stanie się ona zaproszeniem do wspólnych rodzinnych poszukiwań historii i wyjątkowych miejsc. Publikacja jest jednak też zachętą dla przybyszów. Oni to przede wszystkim poszukują wyróżników i szybko je znajdują.
Wiadomo, że Kornica kredą stoi. Jej pokłady długo były eksploatowane przez duże zakłady, a po ich likwidacji nadal wydobyciem i przetwarzaniem kredy zajmują się cztery mniejsze firmy. Tereny pokopalniane są bardzo ciekawe do zwiedzania, a wędrówka po nich być może będzie jedną z ostatnich okazji do przypomnienia młodemu pokoleniu z tabletami w ręku do czego służyła kiedyś owa kreda.
Atrakcji turystycznych jest w okolicy sporo: czyste rzeki, lasy i laski, a przede wszystkim tradycyjne budownictwo wiejskie. Nie brak zabytkowych kościołów (np. neogotycki w Kornicy), ale tez cerkwi prawosławnych. Działają orkiestry strażackie i ludowe zespoły folklorystyczne o wdzięcznych nazwach „Marysieńka" i „Sąsiadeczki". Na uwagę zasługują dwory i dworki, np. w Czeberakach. Miejscowości spina szlak rowerowy Ziemi Łosickiej. Specjalnością tutejszą są wędliny z indyka.
Zdjęcia przedstawiające uroki „wsi spokojnej, wsi wesołej" zachęcają do przyjazdów. Tu tylko brakuje jednego. W informatorze nie ma wzmianki o gospodarstwach agroturystycznych, choć przecież na kwatery u gościnnych rolników można liczyć. Warto, aby je lepiej zorganizować i wypromować, wszak tzw. różnicowanie w kierunku działalności pozarolniczej daje zawsze szanse pozyskiwania dodatkowych przychodów mieszkańcom wsi.
Jan Paweł Piotrowski

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit