Projekt wart 70 mln euro

LOT-y włączają się w rewitalizację Kanału Elbląskiego

Organizatorzy rejsu promocyjnego po Kanale Elbląskim i uczestnicy ...Więcej>>

Liczący około półtora wieku Kanał Elbląski, kiedyś zwany Oberlandzkim, a współcześnie także Ostródzko-Elbląskim, zostanie wzmocniony.

Zadania tego podjęły się organizacje turystyczne i samorządy warmińsko-mazurskie. Postanowiły, że wspólnymi siłami, przy wsparciu funduszy unijnych, Kanał Elbląski zrewitalizują, a także rozsławią w świecie. To bowiem jedyny taki zabytek na naszym kontynencie, funkcjonujący do tej pory. Drugi znajduje się w Kanadzie.

Starania w zakresie rewitalizacji są już zaawansowane. Przedstawiono je podczas rejsu promocyjnego, mającego na celu pokazanie różnych możliwości podróżowania kanałem i korzystania z wielu atrakcji turystycznych z nim związanych. Na tę promocyjną wyprawę zaproszono dziennikarzy mediów lokalnych, regionalnych, ogólnopolskich i zagranicznych. Z zaproszenia skorzystali m.in. Rosjanie, Niemcy, Francuzi, przedstawicielka Słowacji, a także... Chińczycy - korespondenci chińskiej agencji prasowej Xinhua w Polsce. Razem - około 30 dziennikarzy. Rejs był elementem długoterminowej akcji, w ramach której rozdawane są kamizelki ratunkowe z logo województwa i z hasłem przedsięwzięcia „Kocham życie”. Akcja ma oczywiście związek z tragicznym ubiegłorocznym białym szkwałem na Wielkich Jeziorach Mazurskich i promocją bezpiecznego odpoczynku na wodzie.

Unikatowa metoda wzmacniania brzegów

- Opracowaliśmy program odnowy tego kanału, uczynienia go bardziej dostępnym dla turystów i uchronienia przed degradacją - mówią przedstawiciele gmin przylegających do tej drogi rzeczno-lądowej z XIX wieku. Dumny jest z niej Henryk Słonina, prezydent Elbląga. Wszak to miasto ma ów skarb u siebie; tu bowiem, przy nabrzeżu Zygmunta Augusta, zacząć można podróż przez wspomniany cud przyrody i techniki.
Wiele jeszcze jest do zrobienia, by ów skarb dobrze funkcjonował i był łatwo dostępny dla turystów. Utrudnienia istnieją, a bywają z pozoru prozaiczne: czasami w kanale brakuje wody i statki wycieczkowe nie mogą płynąć. Henryk Słonina zapewnia, że miasto uczyni wszystko, by podróżowanie Kanałem było jak najatrakcyjniejsze. O oberlandzki zabytek, który zbudował Jakub Steenke, troszczy się też Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej (RZGW) w Gdańsku. Jak bardzo? Stosuje na nim unikatową, wręcz egzotyczną metodę wzmacniania brzegów, poprzez wykorzystywanie produktów z roślin egzotycznych, np. wiórków kokosowych. Umacnianie brzegów jest niezbędne. Statki wytwarzają podczas rejsów fale i zakłócają naturalny nurt wody. Płynąc, zabierają swymi śrubami tyle wody, że gwałtownie ubywa jej przy brzegach. Odpływająca woda porywa piasek z wałów. Zaraz za statkiem powstaje fala i ona, z impetem uderza w zbocza kanału. Gdyby nie stała troska gdańskiego RZGW o brzegi i obwałowania, kanału już dawno by nie było.
Skarb mało wykorzystany

Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, jest przekonany, że znajdą się pieniądze na wzmocnienie kanału i ratowanie zasobów przyrody. Z dotacji UE. Przede wszystkim - z będącego w dyspozycji samorządu województwa, warmińsko-mazurskiego Regionalnego Programu Operacyjnego - około 70 milionów euro. Ponadto - z ogólnopolskich programów operacyjnych.
Kanał Elbląski i jego otoczenie to skarb województwa warmińsko-mazurskiego, ale dotychczas chyba o wiele za mało wykorzystywany. Na jego trasie znajduje się przecież jeden z najpiękniejszych i najcenniejszych dla turystyki rezerwatów ornitologicznych w Polsce - Jezioro Drużno.
Za Jeziorem Drużno podróż urozmaicają atrakcje techniczne: system pochylni, po których statki jadą po lądzie na specjalnych wózkach (wprowadzane są na te wózki jeszcze wtedy, gdy znajdują się w wodzie). Te skarby techniki i natury będą specjalnie wzmacniane.
W tym celu, prawie wszystkie przyległe do Kanału gminy (11 samorządów), utworzyły Stowarzyszenie „Łączy nas Kanał Elbląski - Lokalna Grupa Działania”. Stowarzyszenie to, wspólnie z Urzędem Marszałkowskim Województwa Warmińsko-Mazurskiego, stara się o fundusze unijne na rewitalizację Kanału.
Na liście kluczowej RPO

- Kanał to architektoniczny i techniczny unikat o światowej skali, który niebawem stanie się rozwojową żyłą złota dla gmin położonych wokół niego - przekonuje w liście do uczestników promocyjnego rejsu Krystyna Orłowska-Wojczulanis, dyrektor Gabinetu Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Projekt, wart 70 mln euro, znalazł się na liście kluczowej Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury 2007-2013. Celem tej inwestycji jest zwiększenie znaczenia turystyki w rozwoju gospodarczym Kanału i podwyższenie atrakcyjności oferty turystycznej obszaru wokół niego. Skorzystają na tym nie tylko mieszkańcy, ale i turyści, głównie żeglarze. Bardzo ważne, że samorządy lokalne same te szanse dostrzegły, a inwestycja jest efektem ich wcześniejszych starań. Stąd pomysł, by wspólnie z samorządami gmin „nadkanałowych” szerzej wypromować to miejsce na świecie.

Stowarzyszenie „Łączy nas Kanał Elbląski - Lokalna Grupa Działania” utworzyły gminy z trzech powiatów. Z elbląskiego są to: Elbląg, Gronowo Elbląskie, Markusy, Pasłęk, Rychliki; z iławskiego: Iława, Kisielice, Susz, Zalewo; z ostródzkiego: Małdyty, Miłomłyn. Oto największe atrakcje, poddane specjalnej trosce stowarzyszenia: Jezioro Druzno - rezerwat ornitologiczny, przypominający nieco rozlewiska Amazonki czy Everglades w USA; 4 pochylnie w miejscowościach: Całuny, Jelenie Oleśnica, Kąty, Buczyniec oraz muzeum Kanału w Buczyńcu.

W rewitalizację Kanału Elbląskiego aktywnie włączają się lokalne organizacje turystyczne - zapewnia Marcin Woźniak, radny miasta Iława, współorganizator rejsu.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit