Spotkanie partnerów projektu na Zamku Książ w Wałbrzychu

Europejski Szlak Zamków i Pałaców przetrze szlak w Polsce

Uczestnicy spotkania na Zamku Książ … Więcej


W świecie nie ma jeszcze Europejskiego Szlaku Zamków i Pałaców, ale będzie. Pierwszy krok w tym kierunku powstawiono na Dolnym Śląsku. 9 kwietnia w zamku Książ ustalono nazwę szlaku, zaplanowano harmonogram działań i ustalono, na jakiego turystę zarzucić trzeba w pierwszej kolejności sieć. Połowy odbędą się m.in. na jesiennych targach turystycznych w Sankt Petersburgu. Sieci rozstawi Dolnośląska Organizacja Turystyczna.

Rosjan chcą wszyscy w turystycznej branży

Owszem, to klient wymagający, kapryśny, ale z groszem się nie liczy. - Gdy ogląda kartę menu w restauracji, to patrzy tylko na jej lewą stronę - mówi dyr. biura zarządu DOT Rajmund Papiernik.
Rosjan w Karkonosze ściąga hotel „Gołębiewski". Ale rzadko wyściubiają z niego nosa, żeby zobaczyć śliczne okoliczne zamki i pałace. Niewielu z nich ogląda np. pałac Łomnica. A bardzo by oglądać chciało. Rosjanie nie lubią jednak wypraw indywidualnych, chcą, żeby wszystko im zorganizować. To jedna z obserwacji na wiosennych targach turystycznych w Sankt Petersburgu. Rosjanie boją się, że jak przyjadą na rosyjskich numerach rejestracyjnych, to im ktoś szyby powybija. Dlatego, nawet gdy przyjeżdżają w grupie, to zaglądają tylko w miejsca rekomendowane przez organizatora pobytu. A organizator dba o to, żeby tak zorganizować pobyt, by gość się nie nudził i poza jego obiektem atrakcji nie szukał. Rosjanie są nas bardzo ciekawi, mimo ostatnich zadrażnień na linii Warszawa - Moskwa. Chcą organizować m.in. obozy dla młodzieży. Pałacami się też zainteresowali, bo dysponują one dobrą bazą i Spa. Te, które będą mieć europejskie gwiazdki przynależności do szlaku zamków i pałaców, zyskają. Gwiazdki europejskie to jak wyznacznik jakości, umocnią markę obiektu.

Na Dolnym Śląsku jest w czym wybierać

Na gwiazdki mogą liczyć tylko te pałace i zamki, które są ilustracją europejskiej pamięci i europejskich wartości. Na Dolnym Śląsku jest w czym wybierać – to najbardziej zasobny region w te obiekty w Polsce. To powód i do domy, i do zmartwienia. Bo choć coraz więcej tego typu obiektów jest remontowanych, z przeznaczeniem na ogół na hotele, to jednak wciąż jest mnóstwo obiektów, które powinny być społecznym wyrzutem sumienia. Bo są w stanie złym lub katastrofalnym. Polska źle się z nimi obeszła. W PRL-u traktowano je jako obce, bo poniemieckie dziedzictwo. W dodatku było obce klasowo. Dziś Dolny Śląsk podkreśla swe wielonarodowe dziedzictwo. Pałace i zamki to jego część.
Problem w tym, że Dolny Śląsk wciąż jest regionem w świecie mało znanym. Dlatego w nazwie szlaku nie zdecydowano się na użycie nazwy „dolnośląski". Ponadto opiekun szlaków kulturowych w Europie tego typu partykularnego nazewnictwa nie popiera, bo to zawęża możliwość rozwoju szlaku. Chodzi o to, by wpiąć go w system szlaków europejskich.
Szlak ma być kolejnym narzędziem promocyjnym zamków i pałaców. Ich właściciele lub przedstawiciele właściciela, zebrani 9 kwietnia w Książu, zapytani, jakiego klienta oczekują, odparli, że każdego. Najlepiej jednak, żeby byli to rodzice z dziećmi. Bo dzieciom trudno odmówić, a one mają ogromne apetyty na atrakcje. Niestety, coraz mniej jest wycieczek szkolnych, a to oznacza mniejsze wpływy. Warto też zawalczyć o zlecenia firm, bo imprezy organizowane dla nich to spory zastrzyk dla zamków i pałaców, których utrzymanie kosztuje krocie.

Potrzeba wspólnego działaniaPałac w Żelaźnie to perła … Więcej

Właściciele pałaców widzą potrzebę wspólnotowego działania. Na ziemi kłodzkiej, wzorem Doliny Pałaców i Ogrodów Kotliny Jeleniogórskiej, zamierzają stowarzyszyć się w organizację pozarządową. Tylko w ten sposób mogą otrzymać instytucjonalne wsparcie na projekty podnoszące konkurencyjność obiektów.
O klienta walczy nawet taki kolos, jak Książ. Wewnątrz nie ma czego za bardzo oglądać, zamek najlepiej prezentuje się z zewnątrz - jego przedstawiciel na spotkaniu 9 kwietnia był szczery do bólu. Byłby zadowolony, gdy efektem wspólnych działań było pozyskanie funduszy na urządzenie sali barokowej, ale to wydatek rzędu miliona złotych. Od tabliczek znaczących szlak, wolałby aplikację na telefon spiętą z mediami społecznościowymi, bo - według niego - to doskonałe narzędzie promocyjne. Z tym nie zgadza się jednak przedstawicielka pałacu Łomnica. Bo Dolina Pałaców i Ogrodów taką aplikację sobie sprawiła, a efekt jest - jak stwierdziła - mizerny.
- Sama aplikacja to za mało, zapomina się czasami, że trzeba ją promować - skomentował dyr. Papiernik. - To nie koniec, ale początek działania.

Zamek zamkowi i pałac pałacowi nierówny

Zwiedzający szukają w zamkach i pałacach głównie fascynujących opowieści, legend, wspaniałej architektury, pięknych wnętrz. Historia jest ich największym kapitałem. Ale zamek zamkowi nierówny. Podobnie - pałac pałacowi. O ile Książ przypomina wydmuszkę, to na przykład pałace Żelazno, Łomnica, Staniszów i Aleksandrów cieszą oko nie tylko na zewnątrz, ale i w środku. Oferują usługi muzealne, noclegi, prowadzą restauracje, sprzedają pamiątki, a nawet - jak w Łomnicy - tworzą unikalne produkty kulturowe i uczą tolerancji. W dożynkach dworskich i wielu innych imprezach biorą bowiem zgodnie udział Polacy i Niemcy.
Ale nie wszędzie jest tak różowo. O ile Kotlina Jeleniogórska rozwija się turystycznie niezwykle dynamicznie, to na ziemi kłodzkiej widać regres. Pałace oferujące usługi na europejskim poziomie można tu policzyć na palcach jednej ręki. Jeśli region jest biedny, to właściciel pałacu czy zamku musi bardzo główkować, żeby nie popaść w kłopoty finansowe. Dlatego każda forma promocji jest dobra. Europejski Szlak Zamków i Pałaców to jak wygrana na loterii.
Marek Perzyński

 

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit