Kluczborsko-Oleska LOT

Dysponujemy tylko tym, co wypracujemy, i składkami

Stoisko Kluczborsko-Oleskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej na targach w Opolu, 12 maja br. Od lewej: Bożena Oleśnik ze wsi Skałągi (gospodarstwo „Pod Lipami”); Jerzy Woźniak z Biadacza-Brodnicy, prezes KOLOT; Maria Żurek i Sylwia Staliś z gospodarstwa agroturystycznego w Skałągach/ fot.: Marek Perzyński

Rejon Kluczborka słynie z pszczelarstwa, a Oleski z mleczarstwa (oba na Opolszczyźnie), więc naturalne, że Kluczborsko-Oleska Lokalna Organizacja Turystyczna zrealizowała projekt „Kraina Mlekiem i Miodem Płynąca”.

Takie hasło kojarzy się z wieczną szczęśliwością. I nie jest to w tym przypadku jedynie przenośnia. Chodzi o walory obu powiatów, dzięki którym sporo ludzi ma pracę, a w czasie bezrobocia to dla wielu pełnia szczęścia.

Pszczelarstwo jest z rejonem Kluczborka związane organicznie przez osobę księdza Dzierżona, który mieszkał w tym rejonie i o pszczołach wiedział prawie wszystko. Życie pszczół badał przez całe własne dorosłe życie. Wprawdzie hobbistycznie, bo był przede wszystkim księdzem, ale wielu wytrawnych naukowców nie osiągnęło tyle, co on. Dzierżoniów - miasto na Dolnym Śląsku - ochrzczone zostało tak właśnie po II wojnie światowej na część ks. Dzierżona.

We wrześniu w Kluczborku organizowane są targi pszczelarskie. - Jest około 40 wystawców - mówi Maria Żurek, prezes Kluczborsko-Oleskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej z siedzibą w Kluczborku.

Liczba  jest ważna, bo świadczy o zainteresowaniu imprezą i jej randze, ale organizatorom - w tym miejscowej LOT - chodzi głównie o zaakcentowanie ciągłości kulturowej. Opolskie to region, w którym jest ona zauważalna, ważna i co najważniejsza - wspierana. Co widać m.in. podczas targów turystycznych. Opolski strój regionalny, wyroby z własnych masarni, mleczarni (w Oleśnie działa od 1907 roku!), słynny kołacz śląski, haft śląski, specyficzny dla tego regionu motyw zdobniczy jaj wielkanocnych, który przeniesiony został na porcelanę. Długo wymieniać by elementy typujące Opolskie jako odrębny region kulturowy. W Polsce wielu jednak kojarzy go przede wszystkim z mniejszością niemiecką i rolniczym charakterem. Robią wielkie oczy, gdy dowiadują się, że tylko w jednym powiecie - kluczborskim - są aż 22 zabytkowe drewniane kościoły, najwięcej w województwie opolskim.

Ale zarobić można nawet na… stereotypach. Klientami gospodarstw agroturystycznych w rejonie Olesna i Kluczborka są przede wszystkim Niemcy. Co nie znaczy, że właściciele gospodarstw eko- i agroturystycznych ograniczają się do turysty sentymentalnego.

Jerzemu Woźniakowi z Biadacza-Brodnicy (gospodarstwo ekologiczne specjalizujące się w programach edukacyjnych) wystarczy 10 miejsc noclegowych, żeby organizować kursy języka angielskiego. Choć wśród 85 członków miejscowej LOT liczba właścicieli gospodarstw eko- i agroturystycznych nie przekracza 30, to oni są szczególnie widoczni podczas targów turystycznych. Tak było m.in. podczas tegorocznych targów turystycznych w Opolu (12-14 maja). Kluczborsko-Oleska Lokalna Organizacja Turystyczna przedstawiana była na nich jako jedna z najbardziej aktywnych organizacji turystycznych w województwie opolskim. Podkreślano, że to w jej ramach powstał Opolski Klaster Turystyczny „Kraina Miodu i Mleka”, który wykracza daleko poza dwa powiaty - skupia też partnerów m.in. z Opola i Turawy.

Zrobilibyśmy znacznie więcej, gdybyśmy mogli liczyć na wsparcie instytucjonalne instytucji rządowych, podobnie jak jest to w przypadku Lokalnych Grup Działania - mówi Maria Żurek. - My, niestety, dysponujemy tylko tym, co wypracujemy, i składkami.

Marek Perzyński

 

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit