Raport: Rynek hotelowy w Polsce 2010

Czy hotelarze powinni bać się kryzysu gospodarczego

Od prawej Piotr Żółtowski z OST „Gromada”, Maria Byszewska-Dawidek, współautorka raportu, dr Krzysztof Łopaciński, prezes Instytutu Turystyki oraz dr Andrzej Jagusiewicz, współautor raportu

Ukazał się kolejny, aktualny raport „Rynek hotelowy w Polsce 2010” opracowany przez Instytut Turystyki na zlecenie wydawcy czasopisma branżowego „Wiadomości Turystyczne”. 17 czerwca, w Hotelu Gromada w Warszawie odbyła się konferencja prasowa poświecona wnioskom  zawartym w tym interesującym opracowaniu.

Przygotowany raport stanowi aktualną analizę polskiego i światowego stanu hotelarstwa  – najbardziej rentownego działu w branży turystycznej, choć uwikłanego jak i inne sektory gospodarki w globalny kryzys finansowy, a także prognoz rozwoju tego sektora w  najbliższej przyszłości. Prezentacji raportu dokonał, jak co roku, dr Krzysztof Łopaciński, prezes Instytutu Turystyki.

Dynamika zmian w Europie

Przedstawiając sytuację na europejskim rynku hotelowym i na większości rynków światowych, prezes Łopaciński zwrócił uwagę na fakt, że ostatnie lata charakteryzowały się dużą dynamiką zmian,  przy czym szczególnie niekorzystne zjawiska można było zaobserwować w 2009 roku. Poważne spadki dotyczyły wszystkich podstawowych wskaźników obrazujących sytuację ekonomiczną hoteli. Średnie wykorzystanie pokoi hotelowych w Europie spadło w 2009 roku o 6,2 punktu procentowego, średnia cena za pokój spadła o 16 proc., a średni przychód z pokoju o 21,2 proc. Jeszcze bardziej spadły wskaźniki dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Średnia uzyskana cena za pokój w tym rejonie spadła w ciągu roku z 138 do 113 USD.  Na liście miast o najwyższym wykorzystaniu pokoi nadal dominuje Londyn z ponad 80-proc. wykorzystaniem. Na drugim miejscu znajduje się Paryż. Eksperci szacują, że sytuacja w sektorze usług hotelowych w Europie w 2010 roku poprawi się, ale wskaźniki nie osiągną jeszcze wartości z roku 2008.

Polska na dalekiej pozycji

Na liście krajów o najwyższej liczbie miejsc noclegowych zajmuje 15. miejsce a w rankingu liczby miejsc na 10 tys. mieszkańców miejsce przedostatnie wyprzedzając jedynie FYROM (Macedonię). – W przyszłości nie należy się spodziewać, że dogonimy Europę w ilości miejsc na dziesięć  tysięcy mieszkańców – a jest to jeden z ważnych wskaźników służących ocenie stopnia rozwoju bazy hotelowej – mówił prezes Instytutu Turystyki.

Z raportu wynika, że w Polsce w 2009 roku było 6,9 tys. obiektów noclegowych, które dysponowały 606,9 tys. miejsc do spania. Zgodnie ze statystykami GUS w 2009 roku 1634 hotele dysponowały 165,6 tys. miejsc noclegowych. Było to o 6,3 proc. więcej niż w roku poprzednim. W ciągu roku liczba hoteli wzrosła o 9,8 proc., a liczba miejsc noclegowych o 6,3 proc. Ogółem w latach 2000-2009 liczba hoteli wzrosła o 710 obiektów, a przyrost miejsc noclegowych wyniósł 70,5 tys. (74,1 proc).

Według danych GUS nakłady inwestycyjne na budowę obiektów zakwaterowania i gastronomii w 2009 roku wyniosły 704,0 mln zł, co stanowiło spadek o 10,8 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Natomiast wartość inwestycji rozpoczętych w 2009 roku wyniosła 302 mln zł, co stanowiło wzrost o 44,5 proc. w stosunku do roku po przedniego.
Brak jest jeszcze danych o liczbie hoteli oddanych do użytku w 2009 roku ale w poprzednich latach liczba ta malała. Są podstawy by sądzić, że w latach 2010-2012 ta niekorzystna tendencja się odwróci.

Liczba turystów korzystających z hoteli w 2009 roku wyniosła nieco powyżej 10,6 mln i była o ponad 0,1 mln (1,0 proc) niższa niż rok wcześniej. Należy jednak podkreślić, że przez okres poprzednich siedmiu lat obserwowano wyraźny trend wzrostowy w ogólnym popycie na usługi hotelowe i znaczny przyrost osób nocujących. Dopiero w 2009 roku zanotowano niewielki spadek.

Jest więc kryzys w hotelarstwie czy go nie ma?

W 2009 roku w hotelach polskich nocowało 3,1 mln turystów zagranicznych co stanowiło spadek o 3,9 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Z liczących się rynków najbardziej spadła liczba turystów z Rosji (o 17,7 proc.) oraz z Wielkiej Brytanii (o 12,3 proc.). Większość turystów zagranicznych korzysta z hoteli trzygwiazdkowych (ponad 42 proc.).
Największe spadki liczby gości zagranicznych odnotowano w pierwszych miesiącach 2009 roku. Później sytuacja się poprawiała. Według wstępnych danych GUS w pierwszym kwartale 2010 roku sytuacja na rynku hotelowym poprawiła się. Liczba zagranicznych gości hotelowych w stosunku do pierwszego kwartału 2009 wzrosła o ok. 6 proc. Ze względu na zaburzenia na rynku przewozów lotniczych oraz klęskę powodzi drugi kwartał 2010 roku może być słabszy, ale można spodziewać się, że cały rok 2010 będzie lepszy od poprzedniego.

Jest więc kryzys w hotelarstwie czy go nie ma? - pytali dziennikarze. - W świetle analiz zawartych w raporcie rynek hotelowy w Polsce ma tendencje wzrostowe. Nawet bez organizowania piłkarskich mistrzostw, baza hotelarska zwiększałaby się o około 10 procent rocznie. A organizacja Euro 2012 spowoduje, że tych inwestycji będzie jeszcze więcej. Pamiętajmy też, że hotelarstwo to biznes długookresowy i spadki jego koniunktury należy traktować jako trudności przejściowe – skomentował wątpliwości prezes Krzysztof Łopaciński.


Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit