Na kłopoty - turystyka industrialna

Co spędzało sen z powiek prezydenta Krosna

Centrum Dziedzictwa Szkła ożywiło rynek pamiątkarski na Podkarpaciu. Na zdjęciu prezes Stefan Dziadosz prezentuje jedną z pamiątek, szklanego raka / fot.: Marek Perzyński

Krosno zainwestowało w turystykę industrialną opartą na szkle i szybko okazało się, że nie jest to kruchy interes. Przez otwarte 19 czerwca tego roku Centrum Dziedzictwa Szkła - pierwszy w Polsce obiekt turystyczno-kulturalny prezentujący w sposób interaktywny tematykę hutnictwa szkła i twórczości związanej ze szklarstwem - do 15 listopada przewinęło się szesnaście tysięcy turystów. Ożywili smętny dotąd rynek i śródmieście, zaczęły powstawać galerie, więcej zarabiają sklepy i restauracje.

Rynek był tak smętny, że spędzało to sen z powiek prezydenta Krosna Piotra Przytockiego. Uznał, że tylko turyści mogą go ożywić. Jego ojciec pracował w Krośnieńskich Hutach Szkła, które są dumą miasta - w 2013 r. stuknie im 90 lat, więc postawił na turystykę industrialną. Nie wszyscy do pomysłu się zapalili, podnosiły się głosy, że ożywienie może przynieść zagrożenie, bo turyści są wszędobylscy i zaczną myszkować po mieście. Ale dla prezydenta większym zagrożeniem był marazm. Ponadto, argumentował, szklarstwo to wielkie dziedzictwo Krosna, warto o nie zadbać, nie mówiąc o tym, że może być turystycznym kołem zamachowym.

Jednak wprowadzić turystę do huty nie jest proste, choć możliwe. Łatwiej zbudować własną hutę, wyłącznie nastawioną na aktywizację ruchu turystycznego.

Urządzenia do wstępnej obróbki szkła i piec hutniczy ulokowano na czwartej kondygnacji Centrum Dziedzictwa Szkła. Piec jest niewielki (90 kg), ale wystarczający, żeby przybliżyć turystom specyfikę pracy w hucie. Centrum zbudowane zostało w latach 2010-2012 od podstaw na skarpie (dlatego kondygnacje idą w dół, a nie w górę) i zespolone z 300-letnią halą targową, w której ostatnio mieściło się Biuro Wystaw Artystycznych. Na kolejnych kondygnacjach są: sale wystawowa i kinowa, taras, sklep z pamiątkami i warsztat do obróbki szkła na zimo - także z myślą o turystach. W ofercie warsztatu są: malowanie, grawerowanie, wykonywanie witraży i formowanie szkła przy pomocy palnika gazowego.

Turystyczne centra budowane przy wsparciu środków unijnych powstają zwykle przy okazji rewitalizacji zespołów architektonicznych. W Krośnie było odwrotnie. Tu punktem wyjścia dla rewitalizacji starówki było Centrum Dziedzictwa Szkła. Dzięki temu turystyczną funkcję dostały też piwnice przedprożne. O ich istnieniu wiedzieli historycy i archeologowie, ale nie byli o wiedzę zazdrośni i podzielili się nią ze społeczeństwem. W 2010 r. odkopali sześć piwnic z XV-XVI w., dając turystom wielką atrakcję. Tego typu piwnic było w Krośnie więcej, ale stan tylko kilku pozwolił na ich wtórne wykorzystanie. Mieszczanie drążyli je przed progami domów (stąd ich nazwa) i trzymali w nich wino węgierskie. Obecnie są w nich ekspozycje m.in. o zastosowaniu szkła w fizyce i wyrobach hut krośnieńskich, których jakość i urodę doceniły tak uznane światowe marki, jak huta szkła w Murano, założona na tej maleńkiej włoskiej wysepce, nieopodal Wenecji, w 1291 r. Słynna huta doceniła wyroby polskiego partnera do tego stopnia, że ujęła Krosno w swej ofercie, ale metkowała jako… Murano. Owszem, można się na to oburzyć, ale rozsądniej jest popracować nad marką własnego wyrobu, w czym paradoksalnie może pomóc puszczenie w obieg informacji o specyficznym docenieniu Krosna przez włoską firmę.

Identyczne zasady obowiązują produkt turystyczny i prezes Centrum Dziedzictwa Szkła w Krośnie ma tego pełną świadomość. Choć jest to projekt powstały dzięki wsparciu unijnemu (Program „Innowacyjna Gospodarka” z udziałem Muzeum Podkarpackiego w Krośnie oraz Regionalnego Centrum Kultur Pogranicza w Krośnie) i wydawać by się mogło, że jest to przedsięwzięcie nie nastawione na maksymalizację zysków, to jest inaczej. Centrum Dziedzictwa Szkła jest spółką miejską i zysk wypracować musi. Plan zakłada, że rocznie odwiedzi go 45 tys. turystów. - Nie zadowala nas ta liczba, liczymy na większą frekwencję, choć zdajemy sobie sprawę, że przyjeżdżają do nas turyści, których pierwszoplanowym celem jest pobyt w Bieszczadach - mówi prezes Centrum Dziedzictwa Szkła Stefan Dziadosz. Szuka partnerów nawet we Wrocławiu, choć do Krosna to kawał drogi. Ale to we Wrocławiu działa Akademia Sztuk Pięknych, która jest kuźnią kadr dla przemysłu szklarskiego. 15 października rozpoczął się tu kilkudniowy Międzynarodowy Festiwal Szkła. Oferta krośnieńskiego Centrum Dziedzictwa Szkła spotkała się na nim ze sporym zainteresowaniem.

Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit