Retro-narty pod Śnieżką

Chcieliby takich dni 365 w roku

Stanisława Stanek imprezę dopinała do ostatniej chwili/ fot.: Marek Perzyński

Retro jest modne. Także w turystyce. Stanisława Stanek, prowadząca z rodziną wypożyczalnię nart i stok narciarski „Relaks” w Karpaczu, zorganizowała sylwestra na stoku w klimacie lat osiemdziesiątych. Przyciągnęła zaintrygowanych turystów, mieszkańców, starostę jeleniogórskiego i... ORMO-wca.

Czyli cywila, który pomagał społecznie Milicji Obywatelskiej. Ale ORMO-wiec, który postanowił powitać ten rok na stoku w Karpaczu, był przebierańcem. Choć wyglądał, jak prawdziwy: w mundurze, w oryginalnym hełmie, z pałką w ręku. Tyle, że na nartach.

Zadziwiające, jakie rzeczy ludzie w domu przechowują. W oryginalnych kostiumach z lat 80. zjechało na stoku kilka osób. Stanisława Stanek zaś wystąpiła w przebraniu Czerwonego Kapturka. Ten i kilka innych kostiumów wypożyczyła miejscowa stylistka.Wyglądał, jak prawdziwy - tyle, że na nartach / fot.: Marek Perzyński

Unijne wydawnictwa o górniczych atrakcjach Karkonoszy, słój wypełniony wyrobami jubilerskimi ze srebra, zestawy upominków dla uczestników zjazdu, i sylwestrowy stół biesiadny zafundowali sponsorzy. Zaprzyjaźnieni ze Stanisławą Stanek. Wśród nich Maria i Elżbieta Krzysztoszek z Karpacza, które w centrum Karpacza prowadzą cukiernię „Spokojna” z kręconymi na miejscu lodami, „sernikiem teściowej” i kultową już śmietanowo-owocową „roladą karkonoską”. Z ich cukierni na stok pojechało kilkadziesiąt pączków. Wprost z pieca. Ostatni dzień roku w Karpaczu był dla jego wielu mieszkańców, którzy zajmują się obsługą ruchu turystycznego, bardzo pracowity. Ale chcieliby takich dni 365 w roku. Obłożenie hoteli i pensjonatów sięgało na sylwestra 100 procent.

Marek Perzyński

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit