W ciągu trzech lat liczba drzew wyciętych na Warmii i Mazurach wzrosła czterokrotnie

Bronią tego, co mazurskie

Dawnych wspomnień czar - aleja na ostrowiu

- Każdy region świata ma coś wyjątkowego w swoim krajobrazie. Dla Mazur charakterystyczne są przydrożne aleje, a dla okolic Szczytna szczególnie typowe są aleje klonowe - mówi Krzysztof Worobiec, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego Mazur „Sadyba”.

Na Mazurach przybywa strażników drzew. Bronią mazurskich przydrożnych alei, które giną, wycinane przez drogowców. Ludzie przekonują się o tym, jak ważne jest ocalenie od zapomnienia i zrzeszają się, by wspólnie działać na rzecz regionu. Bo mazurskie aleje to przede wszystkim regionalne dziedzictwo, które trzeba ocalać, a nie niszczyć. Na Mazurach przybywa lokalnych inicjatyw, których celem jest przede wszystkim ocalanie tego dziedzictwa. Ludzie zebrani w stowarzyszenia mają więcej możliwości.

Aleje na rowerze

O zaletach mazurskich alei drzewnych mogą zaświadczyć przede wszystkim turyści, zwłaszcza rowerowi. Tymczasem w Polsce wzrosła liczba samochodów, a drogi są w złym stanie. Kolejne remonty to kolejne ścięte drzewa. Drzewne aleje przy mniej uczęszczanych drogach nie przeszkadzają i trudno zrozumieć, dlaczego są wycinane. Na przykład w Niemczech regionalne dziedzictwo jest pielęgnowane i nikt tu nie dyskutuje nad tym, czy aleje drzewne ocalać, czy bezlitośnie wycinać. Wystarczy pojechać do Meklemburgii, by zobaczyć, jak tam zachowano stare aleje drzew.

Wycinanie alei drzewnych na pewno zmniejszy atrakcyjność Mazur. Bo przyjeżdżają tu nie tylko turyści, którzy chcą pływać na wodnym sprzęcie i spędzać czas na ekstremalnych rozrywkach, ale również miłośnicy historii, spokoju, pięknych krajobrazów, z których właśnie słyną Mazury.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit