Bałtowski Kompleks Turystyczny

A wszystko zaczęło się od dinozaurów

W Bałtowie można zwiedzić bardzo stary ponad 100-letni młyn. Wiosną jest konserwowany a jesienią miele zboże na mąkę.

Geneza powstawania produktów turystycznych bywa niekiedy także swoistym, edukacyjnym produktem turystycznym. Tak też było w Bałtowie, w którym ugotowano przysłowiową zupę na gwoździu.

Bałtów - dawne miasto w dolinie rzeki Kamiennej nie miało w ostatnich stuleciach szans rozwojowych. Gmina prawie zawsze leżała na uboczu zainteresowań biznesmenów i turystów. Zmieniała się też jej przynależność administracyjna, co oznaczało, ni mniej ni więcej, tylko brak trwałego przywiązania do któregoś z okolicznych  miast. Swoim zasięgiem Bałtów obejmowały granice powiatów: sandomierskiego, iłżeckiego, lipskiego i ostatnio ostrowieckiego.

Wraz z upadkiem dawnych miast i przesunięciem się szlaków komunikacyjnych zabrakło podstaw rozwojowych. Turysta był tutaj rzadkością. Ot, cóż tu było ciekawego dla przybysza? Skądinąd ładne pejzaże, czysta rzeka, zabytki – nie wytrzymywały konkurencji choćby z Sandomierzem czy Górami Świętokrzyskimi.

Tym surowcem do ugotowania „zupy na gwoździu” były ślady dinozaurów. Tutejszy Jura Park powstał przed paru laty, gdy jeszcze nie było lepszych lub (częściej) gorszych naśladowców. Makiety zwierzaków z odległych epok nie były tylko wytworem fantazji. Oparto się na współpracy ze specjalistami.

W krótkim czasie nazwa Bałtów coraz częściej zaczęła pojawiać się w przewodnikach, w katalogach biur podróży, w telewizji, na targach turystycznych i właściwie wszędzie. Może mieć satysfakcję wójt gminy Bałtów - Andrzej Jabłoński. Teraz broszura i strona promocyjna gminy kipi od dobrych wiadomości, a ilość kolejnych produktów turystycznych systematycznie wrasta. Rozszerzyła się liczba kwater agroturystycznych, Bałtów tętni życiem, które w zasadzie podporządkowane jest biznesowi o nazwie turystyka. Tradycje świętokrzyskiej  gościnności powodują, że aspekt ekonomiczny tego produktu nie jest nadmiernie eksponowany – każdy czuje się tutaj miłym i oczekiwanym przybyszem.

Lista atrakcji gminy jest bogata. Obok Jura Parku jest tutaj min. tzw. Żydowski Jar z tropami dinozaurów. Malowniczy przełom rzeki kamiennej to miejsce nie tylko dla fotografów, ale też dla amatorów rejsów tratwami. Jest Zwierzyniec z jeleniami, danielami, a nawet wielbłądami, które nigdy przedtem nie kojarzyły się z Ziemią Świętokrzyską. W zabytkowych młynach odnajdziemy galerie sztuki. Zimą czynny jest stok narciarski z wyciągiem na Górę Bałt. Odbywają się imprezy plenerowe. Pełno tu malowniczych tras dla piechurów i rowerzystów, a także amatorów jazdy konnej.

I kto by pomyślał, że w Bałtowie do niedawna nie było prawie nic poza przyrodą i drzemiącą historią.

Jan Paweł  Piotrowski

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit