Wywiad

Utwórzmy konsorcja

- Nadchodzi senioralny wyż…

- Z pewnością nie pozostanie to bez wpływu na przyszłość także polskich uzdrowisk.  Posiadają one nowoczesną infrastrukturę, równorzędną z uzdrowiskami naszych zachodnich sąsiadów, którzy chętnie spędzają tam wolny czas na emeryturze. W Niemczech uzdrowisk jest blisko trzysta. Na zachód od naszych granic, na tej samej szerokości geograficznej co Polska, żyje w Europie ponad czterdzieści milionów ludzi w wieku powyżej 60 lat, czyli w wieku kuracyjnym. Zbliżający się demograficzny, senioralny wyż w Europie, o którym pan wspomniał, gwałtowne cięcia w subsydiowaniu kuracji dokonywane nawet przez zamożne społeczeństwa, wysokie ceny indywidualnych pobytów w badach i thermach, w stosunku do relatywnie niskich w Polsce – składają się na uwarunkowania, które zgodnie z regułami gry rynkowej, przesuną popyt z landów i departamentów, z miejsc droższych do tańszych, a jakościowo prawie równorzędnych, czyli do województw zachodniej, a w miarę poprawy komfortu podróżowania tak istotnego dla ludzi starszych, także środkowej Polski, do Ciechocinka czy Inowrocławia z unikatowymi tężniami.

O znaczeniu dostępności komunikacyjnej świadczy popularność Kołobrzegu, zarówno wśród Szwedów, jak i Niemców, także z odległych landów Nadrenii. Południowo-zachodni, górski zakątek naszego kraju wypada pod tym względem gorzej. Kręte drogi, lecz za to renomowane uzdrowiska. Polanica-Zdrój, Kudowa-Zdrój, Duszniki-Zdrój, Lądek-Zdrój i kilka mniejszych, kameralnych, cichych i urokliwych na przykład Świeradów-Zdrój, Przerzeczyn-Zdrój, Jedlina-Zdrój. Najmniej kłopotliwa trasa wiedzie do nich z Drezna, Berlina, Lipska i Wiednia. Jadącego musi jednak dopingować mocne postanowienie, silna motywacja dotarcia do tych miejsc. Po drodze napotka bowiem nie byle jaką, kusząco atrakcyjną konkurencję - Mariańskie Łaźnie i Karlowe Wary. No i wreszcie uzdrowiska małopolskie – to także poważna oferta.

- Jak Pan podkreślił, wypoczynek w uzdrowiskach, przyjemności  welless & spa, to także moda wśród osób zdrowych, w kwiecie wieku.

- Z opinii lekarzy wynika, iż wiele dolegliwości ustępuje lub można im zapobiec w wyniku terapii uzdrowiskowej. Łatwiej wraca się do sił w miejscowości o zdrowym klimacie i walorach przyrodniczych, z dala od kłopotów codziennego życia. Kręgiem klientów, o których warto zabiegać jest na przykład współczesne pokolenie młodych menedżerów pochłoniętych bez reszty pracą zawodową. Nałogowe przystosowanie się do obciążeń i zwiększania życiowego tempa, może doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia z powodu nadciśnienia, choroby wrzodowej czy chorób serca. W wielu zawodach nieustanne napięcie i mobilizacja wywiera negatywny wpływ na możliwości twórcze i zdolność  koncentracji. Chociaż krótka przerwa i regenerujący siły wypoczynek jest dla nich koniecznym być albo nie być. Zdrowy klimat, odprężające zabiegi i zajęcia fizyczne, terapia odchudzająca lub oduczająca palenia. Tego im trzeba, ale oferta do nich kierowana nie może być powierzchowna.  To kasta ludzi konkretnych. Należy się streszczać i być rzeczowym. Dlatego pierwszym punktem naszego programu współpracy z partnerami branżowymi będzie dokładne zewidencjonowanie obiektów wellnes & spa. Uważam też za uzasadnioną inną propozycję mówiącą, że powinny one wprowadzić dobrowolny system standaryzacji i rekomendacji. Posiadając komplet danych, będziemy mogli dokonać selekcji i dopasować przekaz treści promocyjnych do oczekiwań odbiorców i specyfiki wybranych rynków zagranicznych, przede wszystkim tych krajów, w których działają ośrodki Polskiej Organizacji Turystycznej.  Słabą stroną polskich uzdrowisk jest godzenie klasycznych kuracjuszy i ich wymagań z nową grupą odwiedzających, którzy przyjeżdżają dla poprawy kondycji, ale i rozrywki. To nie jest zadania łatwe, musi jednak znaleźć rozwiązanie przy zachowaniu klimatu miejscowości „u wód”.

- Czy uważa Pan, że prywatyzacja uzdrowisk podnosi ich międzynarodową konkurencyjność?

- Pod warunkiem, że wiąże się z inwestycjami prywatnego właściciela i poszerzeniem obszaru działalności. Pierwszym sprywatyzowanym uzdrowiskiem był Nałęczów. Przyjeżdżają tu głównie osoby cierpiące z powodu chorób serca, nadciśnienia tętniczego, pacjenci po operacjach kardiologicznych, a także po przeszczepach serca. Na bazie Przedsiębiorstwa Państwowego „Uzdrowisko Nałęczów” utworzono Zakład Leczniczy „Uzdrowisko Nałęczów” S.A. Od tego momentu nastąpiło przeobrażenie peerelowskiego sanatorium w modny kurort. Pozytywne rezultaty dał  proces prywatyzacji, a w zasadzie reprywatyzacji Uzdrowiska Szczawnica nad brzegiem Dunajca, u stóp Pienin. Pojawienie się spółki Thermaleo nazwać można szczęśliwym zrządzeniem losu. Nowy właściciel  tchnął życie w zdrętwiałą okolicę. Poczynił inwestycje notobene także w partnerstwie z gminą. Zabiegi lecznicze nadal się wykonuje (planowana jest przebudowa szpitala uzdrowiskowego), ale nie są już podstawową  działalnością. Rozkwitają hotele i ośrodki wellness. Synonimem wprowadzenia nowych reguł może być hotel Modrzewie. Świetnie wyposażone gabinety odwiedzają klienci z pękatymi portfelami, oddający się rytuałowi upiększania urody i ujędrniania ciała. Dzięki nim Szczawnica odrabia dystans. Proces prywatyzacji uzdrowisk dopiero się rozpoczyna, co wpłynie na podniesienie standardu, gdyż niektóre uzdrowiska posiadają dotychczas tylko potencjał, który owym potencjałem pozostanie nadal, o ile nie zostaną zaangażowane odpowiedniej wielkości kapitały finansowe i poczynione wymagane  inwestycje.

- Biznesowe podejście nie rozstrzyga o wszystkim, uzdrowisko to nie tylko obiekty sanatoryjne i salony wellness.

- Dlatego zaproszenie do współpracy obejmuje szerokie grono partnerów. Między innymi przedstawicieli władz samorządowych. Do ich kompetencji należy dbanie o poziom uzdrowiskowej infrastruktury, czyli, jak ktoś ją metaforycznie określił: o bijące serce uzdrowiska. Jeśli ta sfera zostanie zaniedbana, uzdrowisko przestanie nim być. Straci swój status, a wraz z nim sanatoria, hotele, obiekty spa, kluby, restauracje – stracą klientów.

- Czy będą dalsze propozycje integracji przedsiębiorców i regionów?

- Tak, nosimy się z zamiarem złożenia analogicznych propozycji organizacyjnego integrowania działań, obejmujących chociażby obszary kuchni regionalnej oraz wydarzeń i festiwali. Nie jestem co prawda pewien, czy od razu spotkają się z pozytywną odpowiedzią. Niemniej jednak stoję na stanowisku, iż im szybciej nastąpi proces integracji marketingowej,  tym lepiej. W przeciwnym razie stracimy czas i,  po drodze,  pieniądze. Za kilka lat, tak czy inaczej, nie będzie alternatywy, staniemy przed  koniecznością  podjęcia decyzji o przyjęciu tego rozwiązania.

- Dziękujemy za rozmowę.

Dodaj jako zakładke w Google Dodaj jako zakładke w Ms Live Dodaj jako zakładke w Wykop Dodaj jako zakładke w Gwar Dodaj jako zakładke w Digg Dodaj jako zakładke w Delicious Dodaj jako zakładke w Reddit